odnowa pisze:A próbowałeś porozmawiać z psychiatrą na temat swojego problemu? Być może leki wyciszyłyby twój mediumizm i "czucie" duchów, przez co mógłbyś wrócić do normalnego życia.
sorry , przerobione juz to mam , pierwsze co zrobilem to wlasnie to ,jestem dorosly i to zrobilem najpierw tym łatwiej mi bylo ze moj kolega jest akurat ordynatorem , po 3 mies dostalem odpowiedz na pismie ..... ani w te ani w te , to forum to jest ostatnia deska ratunku , wyczerpalem juz wszystkie mozliwosci...
danut pisze:Ja także widzę tu oddziaływanie jakichś silnych lęków i zdarzeń z dzieciństwa, wizualizuje je podświadomość "neurona". Dlatego jeszcze raz podpowiem - szczera rozmowa z mamą , wydobycie na zewnątrz zapomnianych przez Ciebie faktów i pogodzenie się z nimi.
zupelnie nie wiem jak sie do tego odnieść , byc moze ale nie mam zielonego pojecia o co moze chodzic , co to moze byc i jaki to ma wpływ i zwiazek z obecna sytuacja , zupelnie to do mnie nie przemawia .... no ale nie znam sie i nie bede z tym dyskutowal bo nie mam o tym pojecia ...
hmm nie wiem co mialaby dac rozmowa z matka , serio , ja nie mam z moja matka za wiele wspolnego , przez 30 lat nie mieszkalem z nia ani nic podobnego , o jakich faktach moglem zapomniec skoro zadnych wspolnych z moja matka nie mialem i nie mam , z czym miałbym sie pogodzic ?? nie mam z czym poprostu a jesli nawet to ja nic o tym nie wiem , zupelnie , to poprostu sprawa losowa ze akurat teraz od prawie 6 lat jestem w jakis sposob razem z nia , no ale ....... nie wiem , nie wiem , nie znam sie
naprawde juz przerobilem wszystko , to nie pojawia sie dlatego ze o tym mysle , to nie przychodzi z wewnątrz ....... to dzieje sie obok mnie i poza mną ......... i to wszystko ....
