Konkrety na temat spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: fruwla » 25 sie 2016, 14:24

czarnyMag pisze:
Bo Jezus gdy otwarły się drzwi powiedział do niej "to ty Rito" a potem "oczywiście". Miała długie czarne kręcone włosy luzem a ksiądz powiedział że takie świadectwa składają ludzie do których przychodzi ona jako matka a nie zakonnica.
A ta śmierć jej synów: to chodziło o to że oni chcieli zostać mordercami a ona chciała by tak się nie stało.

Bardzo to interesujace, co piszesz.
A jeszcze bardziej interesujace jest to, ze stales sie odbiorca cudu... jesli tak rzeczywiscie jest, jak twierdzisz.
Absolutnie nie jest moim zamiarem, umniejszac sprawie, ktora doswiadczyles Magu.
Napisze tylko w skrocie
ze, bez fachowej dokumentacji choroby, nawet wtedy , gdy ta sie "cudownie" i bez sladu cofnela, tzn. bez operacji lekarstw oraz innych metod medycyny konwencjonalnej,
nie mozna mowic o prawdziwym cudzie.
Sama jestem naocznym swiadkiem prawdziwego cudu uzdrowienia,(zdjecia+dokumentacja medyczna) za wstawiennictwem pewnej Blogoslawionej, ktora jeszcze wtedy nie byla swieta.
Do dzisiaj o tym mysle, to byl niesamowity naladowany energia czas.
...
Jesli chodzi o Sw.Rite, to wyszperalam, ze przez dlugi czas wymykala sie ona z klasztoru po to by pielegnowac chorych w okolicy. Ludzie przez nia pielegnowani,zdrowieli nie tylko na ciele, ale i na duszy. A co bardzo ciekawe,
wszyscy szukajacy zemsty- po rozmowie z nia, wtedy jeszcze nie swieta, tylko zwykla zakonnica- potrafili swoim krzywdzicielom przebaczyc.
Synowie Margherity Lotti, chcieli pomscic swojego zasztyletowanego ojca, co w tamtych czasach bylo powszechnie
praktykowane "oko za oko".......
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: czarnyMag » 25 sie 2016, 16:31

fruwla pisze:
czarnyMag pisze:
Bo Jezus gdy otwarły się drzwi powiedział do niej "to ty Rito" a potem "oczywiście". Miała długie czarne kręcone włosy luzem a ksiądz powiedział że takie świadectwa składają ludzie do których przychodzi ona jako matka a nie zakonnica.
A ta śmierć jej synów: to chodziło o to że oni chcieli zostać mordercami a ona chciała by tak się nie stało.

Bardzo to interesujace, co piszesz.
A jeszcze bardziej interesujace jest to, ze stales sie odbiorca cudu... jesli tak rzeczywiscie jest, jak twierdzisz.
Absolutnie nie jest moim zamiarem, umniejszac sprawie, ktora doswiadczyles Magu.
Napisze tylko w skrocie
ze, bez fachowej dokumentacji choroby, nawet wtedy , gdy ta sie "cudownie" i bez sladu cofnela, tzn. bez operacji lekarstw oraz innych metod medycyny konwencjonalnej,
nie mozna mowic o prawdziwym cudzie.
Sama jestem naocznym swiadkiem prawdziwego cudu uzdrowienia,(zdjecia+dokumentacja medyczna) za wstawiennictwem pewnej Blogoslawionej, ktora jeszcze wtedy nie byla swieta.
Do dzisiaj o tym mysle, to byl niesamowity naladowany energia czas.
...
Jesli chodzi o Sw.Rite, to wyszperalam, ze przez dlugi czas wymykala sie ona z klasztoru po to by pielegnowac chorych w okolicy. Ludzie przez nia pielegnowani,zdrowieli nie tylko na ciele, ale i na duszy. A co bardzo ciekawe,
wszyscy szukajacy zemsty- po rozmowie z nia, wtedy jeszcze nie swieta, tylko zwykla zakonnica- potrafili swoim krzywdzicielom przebaczyc.
Synowie Margherity Lotti, chcieli pomscic swojego zasztyletowanego ojca, co w tamtych czasach bylo powszechnie
praktykowane "oko za oko".......


Ach te cudy udokumentowane...
Jak mi setki skrzepów pływających we krwi obok pompy (serca) - trombofilia (zatorowość płucna +zakrzepica) wyparowała nagle po słowach (w czasie mojej agonii) do mojej żony "córko czy nie jest powiedziane że jestem miłosierdziem) to lekarz ordynator przy wypisie powiedział mi "ale to tam musi gdzieś przecież być" :) i poszedłem do poradni by być do końca życia pod kontrolą.
Mi nie zależy na tej dokumentacji i na tym w co wierzy świat. Ważne w co ja wierzę!
"żyj i daj żyć innym"
Awatar użytkownika
czarnyMag
 
Posty: 2852
Rejestracja: 05 gru 2014, 21:22
Lokalizacja: Astral - tu i tam - teraz tu

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: fruwla » 25 sie 2016, 18:10

czarnyMag pisze:Mi nie zależy na tej dokumentacji i na tym w co wierzy świat. Ważne w co ja wierzę!

A najwazniejsze, ze jestes caly i zdrowy :) i tak trzymaj !
To o czym pisalismy w poprzednich postach, Kosciol nazwal "obcowanie swietych", zajmujen rowniez wazne miejsce w spirytyzmie. Jest m.i. "wskaznikiem " medialnosci.

pozdrawiam :)
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: Natasza » 25 sie 2016, 18:26

duchy ludzi nie mają żadnej mocy ani żadnej możliwości uzdrawiania żywych; ledwo i to co niektóre z ogromną dozą przypadkowości mogą dać o sobie w ogóle znać; a same mają wiele problemów po tamtej stronie z samym sobą i postrzeganiem obrazu

ktokolwiek Ci pomógł nie jest człowiekiem jakim sobie go malujemy
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: fruwla » 25 sie 2016, 19:13

Natasza pisze:duchy ludzi nie mają żadnej mocy ani żadnej możliwości uzdrawiania żywych; ledwo i to co niektóre z ogromną dozą przypadkowości mogą dać o sobie w ogóle znać; a same mają wiele problemów po tamtej stronie z samym sobą i postrzeganiem obrazu

ktokolwiek Ci pomógł nie jest człowiekiem jakim sobie go malujemy

Nataszko, czytaj prosze UWAZNIE ! 8-)
Mag pisal o Jezusie ( w powiazaniu z Sw.Rita)
A pozatym, czy mowi ci cos slowo "wstawiennictwo" ?
Przeciez ty sama praktykujesz wstawiennictwo, w inny wymiar ...
.... wiesz,jedni zobaczyli Jezusa, a inni kosmitow.
Jedni zostali uzdrowieni, a inni maja silna ochrone by dlugo pozostali zdrowi.
A to wszystko bo zarowno jedni jak i drudzy, maja do spelnienia misje, a chocby i taka, zeby swiecic zlym lub dobrym
przykladem ;)
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: Natasza » 25 sie 2016, 19:37

święci , ok obraz dostanie się taki jaki najbardziej będzie do zaakceptowania
w analizie odrzucam folklor, religię, bo to już na dzień dobry ,, wykoleja,, niestety dążenie do rozwiązania ,, zagadki,,
pewnym dzieciom ukazało się coś co uznały za kogoś z kim mogłyby powiązać obrazek - to norma
naukowcy nie szukają we wszechświecie bogów/ świętych, kapelusze odbiorników wycelowane są by szukać życia , innych form istnienia - rozumiesz co mam na myśli? za dużo tu folkloru
jeśli oczywiście przemawia za Tobą święta taka czy inna - zachowaj ją dla siebie jak długo chcesz tu i tam nawet:) pozdrawiam
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: danut » 25 sie 2016, 20:06

Widzisz Nataszo, naukowcy w ogóle nie szukają takich powiązań religijnych, a tego w jaki sposób powstaje materia, czym ona jest, jak cząstki oddziałują pomiędzy sobą, jak mogą na siebie wpływać, wymieniać się informacją, teleportować, komunikować. Im jest jeszcze bardzo daleko do duchowości. Jednak wiedza ta pomaga zrozumieć nam to czym jest świadomość, czym jest umysł, jakie czynniki są korzystne z tą wiedzą, że muszą być one odpowiednie by dochodziło do interakcji jednych z drugimi, a z tego można wyciągać wnioski, odnosić je do naszych obserwacji, itd. Natomiast Ty mydlisz nam oczy nauką a przetwarzasz tylko bogów religijnych na kosmitów i dlatego Nikita ma rację.

Kto by to nie był u Czarnego Maga, czy u mnie, to nie byli to żadni dobroczyńcy ani wybawiciele, święci ani tropiciele ludzkości. Po nitce do kłębka - najpierw trzeba zrozumieć kim my jesteśmy, skąd wywodzi się nasze życie, skąd emituje życie, bo nie stworzył nas żaden kosmita/bóg w laboratorium, bo to nie ma recepty na danie życia, a pogląd taki jest nielogiczny. Trzeba zrozumieć czym jest rzeczywistość i jak to się dzieje, że tworzy się to co się tworzy, bo nie jest to chaotyczne pochodzące nie wiadomo w jakim celu i skąd. A dlaczego ludzie nie poznają swojego własnego źródła? A nie wiem, bo wymaga to wytężonego myślenia, kojarzenia i pewnie osobistych doświadczeń, które sami ludzie od siebie odrzucają mając klapki na oczach i rozpatrują je przez strach i narzucone im gotowe poglądy - niesprawdzone, pospieszne, chaotyczne i tylko przez niezrozumienie ich następuje zastępowanie wiedzy- poszukiwaniem cudów i boga?

Ludzie nie poznają kto z nimi się kontaktuje, nie poznają sami siebie, a jeśli ten obraz ich samych jest obrzydliwy to tym bardziej nie chcą tego uznać i nazywają się demonem, szatanem, a jeśli dobrym to szukają świętych i aby było śmiesznej to świętych, których najpierw sami ludzie takimi okrzykną.
Następna sprawa to dwupłciowość naszej psychiki - skąd ona się wzięła, zastanawiałaś się? Dlaczego opiekunem Maga jest kobieta a mnie jako kobiety mężczyzna - żołnierz :D Czy tam w źródle jesteśmy kobietą i mężczyzną w jednym a w rzeczywistościach dzielimy się na dwie swoje połówki? Według mnie to ma sens i daje odpowiedź na to komu najbardziej na nas zależy i kto czuwa by jak najlepiej kształtowała się nasza rzeczywistość.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: Natasza » 25 sie 2016, 20:14

rozumiem Twój tok myślenia, bo wynika on z Twoich doświadczeń
w moich z kolei miałam w jednym z przypadków styczność z ok 10 wysokimi postaciami + 2 małymi i nie czułam bym była którymś z nich , a wręcz odwrotnie
w innym przychodził jeden z nich pod postacią mojego Taty- i na początku oczywiście , że w euforii ,, kupiłam,, ten obraz i to jemu dziękowałam za wszystkie instrukcje co i jak mam zrobić by ratować zycie innych osób
później kiedy im to powiedziałam , że wiem, że nie jest to mój tata, miałam inne spotkania
w przypadku Maga - miałam spotkanie z ok 8 postaciami i żadna z nich nie była CzarnymMagiem, lecz byli tymi , którzy mnie znają jak i Maga jak i parę stąd osób - nie mam cienia wątpliwości
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: danut » 25 sie 2016, 20:32

Postacie, o których właściwie nie możesz nic powiedzieć. Nawiedzające i straszące, udające bliskich -to znany temat. Ale z tego co udało mi się zauważyć i pozbierać z rożnych relacji to nachodzą one ludzi, którzy splamili swoje życie magią, którzy wyrwali się jak Filip z konopi i zechcieli zarządzać rzeczywistością na własną rękę, nasiąknięci tym od pokoleń, lub otrzymali to w dziedzictwie, gdy im to ktoś pozostawił z bliskich po śmierci, lub w jakiś inny sposób z tym powiązani jak np. w filmie "Obecność". Oczywiście, że to nie Ty, bo te praktyki zwłaszcza te afrykańskie i im podobne - krwawe pasożytują na osobowościach i na planie zdarzeń przygotowywanym dla innych ludzi, stąd nawet nie przybiorą oni swojego prawdziwego obrazu z tej rzeczywistości, z której się wszystko bierze, która zasila nasze życie a ich wygląd to zakłócenie, nałożenie rożnych fal ukradzionych z tych wykształconych gdzie indziej, z tych które miały tu być emitowane bez zakłóceń. Zlepek różnych programów.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Konkrety na temat spirytyzmu

Postautor: Natasza » 25 sie 2016, 21:10

W moich doświadczeniach miałam styczność z olbrzymia różnorodnością Istot wsród nich były takie których uważam za braci i dzięki nim dosłownie uratowałam nie tylko siebie ale innych . To najpiękniejsze z doświadczeń jakie dali mi doświadczyć to jest niesamowite !!!
jedne z ulubionych piosenek gdy jestem w moim świecie gdzie stawiam milion pytań
Mylene Farmer-Jean Louis Murat ,, Regrets,,
Enigma ,, Why?,,
Daniel Bloom , Mela Koteluk ,, Katarakta,,
Awatar użytkownika
Natasza
 
Posty: 2391
Rejestracja: 24 wrz 2015, 12:12

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości