autor: danut » 07 sty 2017, 23:16
Nadto twarze jakich się oczekuje, to ukazują się nam w zwidach, omamach, a te są wytworem naszego umysłu, do którego obrazy dopasowuje mózg. Z momentem śmierci ten narząd- odbiornik - na amen przestaje działać, więc nie ma już żadnych zakłóceń, które mogłyby wyprodukować nam fałszywy obraz, to jak mogłoby dojść do takiego oszustwa, o którym piszesz? Jest połączenie odpowiedniego z odpowiednim, a co za tym idzie, to jak i gdzie miałoby się uciekać i gdzie się gubić, czego szukać na własną rękę skoro w ogóle nie znamy tych sfer, a mamy o nich tylko wyobrażenia? Informacja o tobie jest wessana do odpowiedniego tobie źródła - gdzie i w jaki sposób uciekniesz choćbyś zobaczyła, że jest ono jakieś plugawe i wbrew twoim o nim wyobrażeniom?- Gdyby taka sytuacja, a i to jest możliwe, miała miejsce?
Ja przeżyłam walkę sama ze sobą, gdy na sposób ludzki "wielcy magowie"( fuj) zakłócali mi odbiór rzeczywistości by zniszczyć moją miłość. Nie mogłam zrozumieć, dlaczego nie widzę postaci tej osoby, którą kocham choć wiem i czuję, że to jest ona. Oczy?- Wierzysz im? - chciałam je sobie wybić paznokciami, bo serce i rozum u mnie działały, a oczy kłamały. Ale każdy kij ma dwa końce - z każdego najgorszego doświadczenia wypływa nauka - I widzisz to dzięki temu wiem, że się nie pomylę, choćby jak i kto nie próbował zmieniać mi mojego postrzegania.