Pawełek pisze:Xseniu możesz mi powiedzieć skąd się dowiedziałaś, że na końcu mamy się spoić z Bogiem? Z tego co mi wiadomo, to na końcu jedynie służymy bezpośrednio bogu, natomiast nie łączymy się z nim, ponieważ wtedy byśmy naprawdę umarli i zniknęłaby nasza indywidualność.
Bardzo dobre pytanie Paweł

Przeszukałam "Ksiegę Duchów" i oto co znalazłam:
"Według zdania jednych jest dusza podstawą wszelkiego życia materialnego i organicznego. Dusza nie posiada w ich mniemaniu własnego bytu i ginie wraz z zakończeniem życia. To jest czysty materializm. [...]
Inni myślą, że dusza jest podstawą rozumu, czynnikiem wszechobecnym, z którego wchłania każda istota swoją cząstkę.
Według tego istniałaby dla całego wszechświata tylko jedna dusza, z której czerpałyby wszelkie twory i istoty inteligentne iskry bytu dla swego żywota; po śmierci każdego tworu wraca owa iskra do wspólnego źródła, gdzie złączy się z całością, podobnie jak wszystkie potoki i rzeki wpadają do morza, skąd wyszły. Zdanie to różni się od poprzedniego tym, że według tej hipotezy nie składamy się jedynie z materii, ale że po śmierci pozostaje jeszcze coś; jest tego jednak tak niewiele, jakoby nic nie pozostało; stąd też nie mielibyśmy świadomości, zatracilibyśmy swoją osobowość - indywidualność.
Według nauki tej byłaby Bogiem dusza powszechna, a każda istota cząstką bóstwa, co jest tylko pewną odmianą panteizmu - wszechbóstwa.
Jeszcze według innych jest dusza istotą moralną, samodzielną, niezależną od materii, zachowującą i po śmierci swoją osobowość. To określenie jest niechybnie najpowszechniejsze, ponieważ pod tym, czy innym imieniem idea o tej istności, która przeżywa ciało, znajduje się w stanie przyrodzonej i od żadnej nauki niezawisłej wiary u wszystkich narodów bez względu na ich stopień rozwoju i oświecenia. Nauka ta, według której dusza jest przyczyną a nie skutkiem, jest nauką spirytualistów.
Nie osądzając wartości tych teorii, zwracając uwagę tylko na stronę językową sprawy, mówimy, że to
trójnasobne używanie słowa dusza wyłania trzy odmienne pojęcia, z których każde wymaga swojego właściwego wyrażenia. Słowo to ma, więc trojakie znaczenie, a
każde jest słuszne według znaczenia, jakie mu się przypisuje; niedomaganie polega tylko na niedoskonałości mowy, która posiada tylko jedno słowo na trzy odmienne pojęcia. Aby ochronić się od dwoistości w pojmowaniu rzeczy - należałoby łączyć znaczenie słowa dusza tylko z jedną z tych idei; wybór jest dowolny; chodzi tylko o to, abyśmy się zrozumieli, zgodzili na jedno. Uważamy za rzecz najważniejszą przyjęcie jej w znaczeniu najpowszechniejszym; dlatego duszą nazywamy istotę niematerialna i indywidualną, która mieszka w nas, a przeżywa ciało. "
No więc ja chyba należę do tej drugiej kategorii ludzi, którzy wierzą, że naszym celem ostatecznym jest złączenie się z Bogiem i niejako stanie się Bogiem.

Spirytyzm jednakże nie preferuje żadnej z tych kategorii. Uznaje tylko istnienie duszy jako coś odrębnego od ciała.
Pawełek pisze:Mirek pisze:Jeżeli z oceanu wyciągniemy jedną kroplę wody, a później ją z powrotem do niego wlejemy, czy przestanie istnieć ta cząstka oceanu?
Tak, ponieważ straci ona swoją wyjątkowość, swoją indywidualność ponieważ będzie taka sama jak inne. A każda dusza różni się od drugiej.
Pawełek pisze:Dusze są w pewien sposób te same ponieważ pochodzą z tego samego źródła, ale to właśnie te doświadczenia, przeżycia, różne wcielenia kreślą naszą indywidualność.
No właśnie skoro dusze pochodzą z jednego źródła to i musza na końcu trafić do tego źródła. Tak się wydaje na logikę.
Pawełek pisze:Właśnie ta końcówka mnie trochę smuci oraz nie satysfakcjonuje.
A to dlaczego cię to smuci?

Bo stracisz swoją indywidualność?
Jeśli mogę to zadam ci pytanie: a co według ciebie będzie dalej, po śmierci, po lekcjach, po tym jak będziesz już duszą wyższą? Co dalej? I drugie pytanie: wszyscy dążymy do osiągnięcia dobra najwyższego. A co będzie jak już wszystkie dusze będą najwyższe, to co dalej?