Wspominaliście tu o amnezji naszych poprzednich wcieleń, a ja powiem Wam tak: podejrzewam, że w wyższych światach pamięta się swoje poprzednie wcielenia w większym lub mniejszym stopniu, lub pamięta się to - co ważne. Spytacie: "Czemu tak nie ma tutaj? Na ziemi?", wystarczy się rozejrzeć. Wielu ludzi jest pamiętliwych, wielu jak się pokłóci to nie potrafią sobie wybaczyć aż do śmierci, a sobie dodajcie do tego jeszcze pamięć o poprzednich wcieleniach. "Tego nienawidzę bo mnie zamknął w obozie koncentracyjnym", "Jemu nigdy nie wybaczę tego, że mnie zgwałcił podczas ataku na moją wioskę w XV w.", "Nie mam ochoty go oglądać bo się znęcał nade mną 100 lat temu" - tak by to wszystko wyglądało. Nie potrafimy wybaczać czasem najmniejszych krzywd, a chcecie pamiętać swoje poprzednie wcielenia w których moglibyście być nawet tymi oprawcami, od których teraz, możliwe że uciekacie.
Na wyższych światach takiego problemu by nie było, ponieważ potrafiliby wybaczyć. Jesteśmy jeszcze zbyt młodzi pod względem moralnym, by był jakiś sens pamiętania naszych poprzednich żywotów.
Takie jest moje zdanie.
danut pisze:Dlatego mi jest tak przykro. Bo jak można być tak zatwardziałym w swoich tylko filozoficznych poglądach, by nie umieć odczytać prosto przedstawionych spraw i nawet nie wykazać odrobiny dobrej woli, by zrozumieć co piszę( zwykłe teksty dziecinnym językiem pisane), o tym co naprawdę już zostało odkryte i to by było śmieszniej przez naukę, przez tę samą naukę , która do niedawna wszystko związane z tymi sprawami negowała i odrzucała.
Wcześniej potrafiliśmy w prosty sposób hipotetycznie wytłumaczyć pewne zjawiska i każdy je potrafił zrozumieć. Napisałaś już wystarczająco dużo postów, a jednak i tak wielu ludzi nadal nie wie o czym piszesz. Jak to powiedział Einstein: Jeżeli nie potrafisz czegoś prosto wyjaśnić - to znaczy, że niewystarczająco to rozumiesz.. Chociaż kto wie - może jednak to wyjaśniasz w prosty sposób, a my jesteśmy po prostu zbyt płytcy by to zrozumieć.
