Skąd u Ciebie przekonanie, że ja czuje się "zagrożony" ateistą czy homoseksualistą? Ja nie czuję się zagrożony!
To jest podsycanie jakiejś histerii.
Co do eutanazji i aborcji, to według mnie indywidualna decyzja człowieka, to oni podejmują tą decyzję, oni będą za nią odpowiedzialni i oni poniosą konsekwencje.
I w tym właśnie wyraża się błędna lewacka ideologia. Płód nie jest własnością kobiety i jego los nie może zależeć od widzimisie kobiety. Obecnie, dzięki kompromisowi z lewakami zawartemu w sejmie, w ramch ustawy tzw. antyaborcyjnej, nie można ukarać np. lekarza z Włocławka, który swoim zaniedbaniem doprowadził do śmierci nienarodzonych bliźniąt. Bo dziecko nienarodzone nie ma żadnej podmiotowości prawnej i nie jest kompletnie chronione. Karany jest tylko ten który usuwa ciąże lub przyczynia się, lub pomaga. Nawet nie może być ukarana matka, która celowo uśmierci nienarodzone dziecko! Chociażby na godzinę przed porodem.
A co do eutanazji, to zdaje się, że parę postów wyżej przyznałaś mi rację, że nie powinno się ingerować w plan życia i śmierci i dokonywać eutanazji, a tu nagle - indywidualna decyzja.
Oczywiście, zwłaszcza na gruncie spirytyzmu, każdy po śmierci będzie ponosił indywidualnie konsekwencję swoich czynów. Ale czy to oznacza, że powinniśmy znieść prawo karne, pozwolić robić każdemu co tylko chce, bo po śmierci będzie rozliczony?
I protestuje przeciwko wrzucaniu mnie do jednego worka z faszystami, tak samo dystansuje się od faszyzmu jak i lewactwa.