autor: cthulhu87 » 21 kwie 2013, 19:09
Ale muszę Nikicie oddać sprawiedliwość. Zbyt dosłownie potraktowałem jej myśl. Jeśli spojrzeć szerzej na cały proces rozwoju człowieka i dziedziczenia cech - i jeśli rację mają spirytyści ze swoją koncepcją ewolucji i tacy filozofie, jak np. Bergson z jego ideą pędu życiowego, to cała genetyka pozostaje w tle wielkiego procesu duchowego. To, co na pierwszy rzut oka wydaje się wielką przeszkodą, w szerszej perspektywie pozostaje tylko drobiazgiem, który każdy człowiek w końcu przezwycięży, by wznieść się dużo wyżej.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl