nuta pisze:realność to ja opiszę w swojej Księdzę Realiów![]()
![]()
Lukas ok,o tym możemy wyczytać,a co z własnymi doświadczeniami i bliskimi,którzy po przejściu na drugą stronę nie dali obiecanego i umówionego znaku ? Rozumiem,jednemu mogło się nie udać,ale wszystkim ? A cierpienie ? nie uważasz,że nad nim nikt nie czuwa i jest jakby niepoukladane ? Tak,jakby było dziełem przypadku
"Lukas ok,o tym możemy wyczytać"
Czyli o jednym nieznanym nam możemy poczytać i nie trzeba doświadczyć a drugim nie?
"bliskimi,którzy po przejściu na drugą stronę nie dali obiecanego i umówionego znaku ?"
Jeśi ktoś wyjedzie do Paryża, ukradną mu tam telefon i nie będzie miał dostępu do żadnego innego telefonu, a było umówione że ma zadzwonić po przyjeździe, to będzie znaczyło wedle twojego rozumowania że on nie istnieje? Podobnie jest i ze światem duchowym, tyle że telefonem jest medialność, a nie każdy jest medium. Duch nie może od tak wywołać sobie zjawiska, musi mieć przy sobie medium, na dodatek medium odpowiadające mu fluidycznie.
"Rozumiem,jednemu mogło się nie udać,ale wszystkim ?" Udało się bardzo wielu osobom.
"A cierpienie ? nie uważasz,że nad nim nikt nie czuwa i jest jakby niepoukladane ? Tak,jakby było dziełem przypadku" Ani trochę, wszystko układa się nieraz na naszych oczach w harmonijną całość, ja nie raz doświadczyłem pomocy w sytuacji bez wyjścia. Tylko trzeba umieć dostrzec te niuanse, duchy nie wywołają cudów by nam pomóc, bo by pchnęli nas w objęcia pychy.
