Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Robert » 18 kwie 2010, 21:43

jb3 bardzo dobrze przytoczyłeś argument! :)

Wydaje mi się ze Vinitor sobie z nas jaja robi, a jezeli nie to jedyne co moge zrobic to -> [*] .

„Jeśli dojdziesz do ładu z własnym wnętrzem, wówczas to, co zewnętrzne, samo się ułoży. Rzeczywistość pierwotna tkwi wewnątrz, a zewnętrzna jest wobec niej wtórna.„ Eckhart Tolle
Awatar użytkownika
Robert
 
Posty: 198
Rejestracja: 19 sty 2010, 15:21

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 19 kwie 2010, 04:20

Wychodząc naprzeciw potrzebom forumowiczów do niczego nie zobowiązuję.
Staram się sam sobie odpowiadać, odciążając tym samym zapracowanych i przepełnionych wspaniałymi ideami spirytystów.
Tekst należy traktować jako wewnętrzny monolog.


Wrodzone idee
218. Czy wcielony Duch zachowuje jakiś ślad spostrzeżeń i wiedzy
nabytych w poprzednich istnieniach?

„Pozostają mu obfite wspomnienia, które dają mu to, co nazywa się
wrodzonymi ideami”



Wspomnienia, wyobraźnia, myślenie. Czy mają coś wspólnego ze sobą? Na pewno tak.
Dlaczego jednak wspomnienia nagle przemieniają się we wrodzone idee? Czym w takim razie są wspomnienia, które ma człowiek? Przecież nie wrodzonymi ideami, a prawidłowo należą do niego, do Ducha wcielonego, no bo do kogo innego? Tak więc pamięć Ducha wcielonego nie ma na Ziemi nic wspólnego z pamięcią tego samego Ducha wolnego. Pamięć z okresu pobytu na Ziemi jest dostępna Duchowi z zaświatach ale jego pamięć z zaświatów jest oporna i nie przenika do pamięci Ducha wcielonego. A zatem przepływ jest jednokierunkowy i sekrety życia z strefy duchowej zostają skutecznie odseparowane od ludzkiej wiedzy. Są jednak szczęściarze, którzy doszukali się okruchów, śladów w postaci wrodzonych idei.
Osobiście tego nie potwierdzam. Ja ich nie miałem. Może któryś z dyskutantów zdradzi ile razy skorzystał z tych obfitych wspomnień przekształcających się we wrodzone idee?
Każdy ma swoje tajemnice. Nie nalegam, chociaż tego w książkach nie ma.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: jb3 » 19 kwie 2010, 07:08

Ostatnio zmieniony 06 lip 2010, 06:20 przez jb3, łącznie zmieniany 2 razy
jb3
 
Posty: 81
Rejestracja: 05 mar 2010, 20:25

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Melys » 19 kwie 2010, 08:51

spirytyzm tak jak i wszystko - jest mieszanką wiedzy medycznej tez, i nie wiedzy - wiary, intuicji, przeczucia. Nie da sie wszystkiego nazwac i narysowac.. wiele jeszcze nie umiemy. I podwarzanie wszystkiego to nie nauka, to nie szukanie prawdy to upór i brak dopószczenia do siebie mysli ze jest cos czego pojac nie mozna. A tego wszedzie pełno nie tylko w spirytyzmie. A co do wspomnien, mysli wystarczy porzeczytan najprostrzy podrecznik opisujacy funkcje mózgu. Przeszczepiony mózg do żoładka małpy tez posiada wspomninia. to medycyna. A duch pozostaja poza nia... Kiedys wszyscy umrzemy to se dowiemy - jesl bedzie nam to dane oczywiscie.
Tak jak ktos powiedział puszczanie pary w gwizdek to nie rozwój - ta pare mozna wykorzystac gdzie indziej.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 19 kwie 2010, 10:22

vinitor pisze:
jb3 pisze:Skoro forumowicze zawiedli, to proponuję przyjechać na wykład Divaldo Franco, który odbędzie się 8 Maja w Warszawie. Chętnie podzieli się swoim zasobem wiedzy


Wielkie dzięki! To się nazywa gest! A czy pokryjesz mi koszty podróży czy mam iść na żebry?
W razie czego doradź, gdzie jest najlepszy punkt, żebym zdążył nazbierać.
Liczy się dobre serce i miłosierdzie, a tego niektórym nie brakuje. Może przy okazji poznam jakiegoś klawego spirytystę, co zapiszę w pamiętniku, bo to naród bardzo skryty i nie rzuca się w oczy.
A propos Divaldo. Skąd u niego ten zapał do dzielenia się wiedzą? Przecież o tym jest w książkach, w czasopismach, dziennikach. Chyba nie jest zorientowany, że polscy spirytyści są bardzo oszczędni w słowach i nieskorzy do naśladownictwa.



Skończ. Po prostu skończ. Bo to już staje się po prostu za przeproszeniem żałosne.
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 20 kwie 2010, 01:21

vinitor pisze:Są jednak szczęściarze, którzy doszukali się okruchów, śladów w postaci wrodzonych idei.
Osobiście tego nie potwierdzam. Ja ich nie miałem. Może któryś z dyskutantów zdradzi ile razy skorzystał z tych obfitych wspomnień przekształcających się we wrodzone idee?
Każdy ma swoje tajemnice. Nie nalegam, chociaż tego w książkach nie ma.


Proponuję, byś przyjrzał się samemu sobie, swoim skłonnościom, a na pewno coś znajdziesz.

vinitor pisze:Wielkie dzięki! To się nazywa gest! A czy pokryjesz mi koszty podróży czy mam iść na żebry?
W razie czego doradź, gdzie jest najlepszy punkt, żebym zdążył nazbierać.


Jeśli naprawdę czegoś pragniesz, wszystko Ci się uda. Jeśli jesteś z góry na nie, na pewno nic nie będziesz w stanie zrealizować.

Ale jeśli naprawdę chcesz przyjechać na wykład Divaldo, daj mi znać, ile pieniędzy potrzebujesz, a postaram Ci się jakoś pomóc.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Voldo » 20 kwie 2010, 13:49

Konradzie, zmień proszę autora cytatu, bo wygląda, jakbym to ja go napisał :)
Tomasz

„Jezus Chrystus nie prosił nas o wiele, nie wymagał od ludzi, by wspinali się na Mount Everest, czy wielce się poświęcali. Prosił nas tylko o to, byśmy kochali drugiego człowieka.” - Chico Xavier

Wiceprzewodniczący PTSS
Przewodniczący Wrocławskiego Oddziału PTSS
tomasz.grabarczyk.spirytyzm@gmail.com
Awatar użytkownika
Voldo
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2204
Rejestracja: 08 lut 2010, 14:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 20 kwie 2010, 16:41

Voldo pisze:Konradzie, zmień proszę autora cytatu, bo wygląda, jakbym to ja go napisał :)


Zrobione :)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Sebastian » 20 kwie 2010, 20:58

Skąd u niego ten zapał do dzielenia się wiedzą? Przecież o tym jest w książkach, w czasopismach, dziennikach. Chyba nie jest zorientowany, że polscy spirytyści są bardzo oszczędni w słowach i nieskorzy do naśladownictwa.

A mimo wszystko kilka stron wcześniej pytano Cię skąd jesteś i proponowano spotkanie...
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 22 kwie 2010, 18:51

konrad pisze:1. Proponuję, byś przyjrzał się samemu sobie, swoim skłonnościom, a na pewno coś znajdziesz.

2. Ale jeśli naprawdę chcesz przyjechać na wykład Divaldo, daj mi znać, ile pieniędzy potrzebujesz, a postaram Ci się jakoś pomóc.


Ad 1. Odpowiedź opiera się na prawdopodobieństwie powtórzeń i dopasowywaniu elementów, które nie muszą pochodzić z tego samego zbioru. Dla mnie jest zbyt fragmentaryczna i nie udaje mi się stworzyć na tej podstawie rozumienia całości w odniesieniu do cytowanego pytania.

Ad 2. Spośród uczestników biorących udział w wymianie zdań, będącej równocześnie czymś w rodzaju sprawdzianu, najbardziej wiarygodnie i zadowalająco zaprezentował się Konrad.
Jedynie Konrad pokazał, że potrafi lub stara się rozumieć ludzi i sytuacje w jakich mogą lub się znajdują.
Dyskutanci z polotem zrównują mnie z ziemią i traktują jak jakiegoś wyrzutka nie mieszczącego się w ich kategoriach klasowych. Jeden prawi kazania, drugi każe mi się zamknąć, trzeci oferuje konsylium lekarskie, czwarty wspomina o „randce”, piąty....
Gdzież się podziały cechy, których nie powinno prawdziwemu spirytyście brakować? Wielu nie dopuszcza na myśl, że są ludzie ubodzy, nieszczęśliwi, poszkodowani. No cóż, nie każdy chce i potrafi nieco dalej sięgnąć, umieć okazać więcej serca, zrozumienia, subtelności, zwyczajnego człowieczeństwa. Ten egzamin nie wypadł zachwycająco. Co trzeba robić nie zamierzam radzić, bo każdy zdoła się domyśleć.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości