W wersji Platońskiej wygląda to nieco inaczej. Po całkowitym przypomnieniu człowiek czuje nieprzerwaną chęć powrotu. Nie wiem tylko czy podał wersję dla dusz filozofów czy dla wszystkich.
juniperus pisze:
Nie były to jednak promienie słoneczne, ale niesamowita siła, jakiej do dziś nie potrafię opisać. Siła, na którą składała się miłość , dobro, doskonałość i potęga, jakiej dotąd nie widziałam, nie doznałam.
To naprawdę robi wrażenie i z opisu jest tym samym czego ja doświadczyłem, z tą różnicą, że ja w tym samym czasie dowiedziałem się, że zjawię się kiedyś w piękniejszym świecie - jeszcze piękniejszym niż to piękno.