konrad pisze:Tu bezcenna jest lektura książki Ernesta Bozzano, który analizuje chyba z kilkanaście przypadków i pokazuje, że wszystkie inne teorie nie są w stanie ich wyjaśnić. Najczęściej przytacza się hipotezę, zgodnie z którą nasz mózg magazynuje wszystkie informacje i może z nich korzystać. To trochę naciągane w wielu sytuacjach, zwłaszcza jeśli próbujemy wyjaśnić przypadki sprzed stu lat, kiedy ludzie mieli dużo mniejszy kontakt z językami obcymi niż dziś. Jak wyjaśnić jednak kwestię mówienia czy pisania w językach dawnych, dialektach, których dana osoba nigdy nie mogła słyszeć? Innych teorii, które dyskutował Bozzano, chyba nie warto nawet przytaczać...
Sceptyczni naukowcy twierdzą, że można to uzasadnić tak, że większość tego co mówią ludzie obdarzeni glosolaliami, to po głębszej analizie, słowa nielogiczne i nietworzące składni, ani normalnych, lingwistycznych struktur. Wilson twierdził też, że można to wytłumaczyć fenomenem pamięci ludzkiej, która podświadomie zapamiętuje ogromną ilość informacji. Ale fakt, że jest to naciągane - dlatego w przeciwieństwie do różnych Orsonów nie jestem czołobitnym, lecz krytycznym obserwatorem nauki
konrad pisze:Dla tych, którzy książki nie czytali dobra wiadomość, w ciągu jakichś dwóch lat powinienem ją przetłumaczyć
I tak jesteś tytanem pracy translatorskiej
