I jeszcze mi sie cos przypomnialo: pisaliscie na forum, ze wokol nas sa dobre i zle duchy, ktore naklaniaja nas do dobrych lub zlych czynow....kiedys czytalam o jakims seryjnym mordercy,, ktory twierdzil, ze "cos" kazalo mu zabic....Ciekawa jestem dlaczego Bog pozwala na to aby zle duchy nadal plataly sie wsrod nas i przeszkadzaly w ewolucji??? Czy nie ma tam rzadnego porzadku na tamtym swiecie, ze pozwala sie na takie paletanie sie zlych duchow i robienia balaganu? jak sie przed tym chronic?
I znowu nasuwa sie mysl: czlowiek swiadomy bedzie wiedzial gdzie szukac pomocy ale zwykly przestepca podda sie roznych sugestiom i pojdzie na latwizne....bo taka ma swiadomosc....czyli wszytsko zalezy od naszego stanu umyslu.
Wierze w ewolucje , powolna ewolucje naszego umyslu, czy naszej swiadomosci poprzez dobre i zle doswiadczenia. O tym nauczaja nauki Wschodu i o tym chyba takze mowia Duchy?
