Pablo diaz pisze:Całe moje poprzednie życie jest odzwierciedlone w każdym moim czynie. Dlatego wystarczającym jest dokładne przejrzenie swego obecnego życia - i można oczyścić karmę.
Fajnie coś takiego napisać, ale zrealizować jest dużo trudniej. Nie na darmo napisano, że człowiek widzi drzazgę w oku brata a nie widzi belki we własnym. Trudno przeanalizować własne życie i znaleźć w nim błędy. Dlatego regresja może przypomnieć nam te inne życie, i błędy z tamtego życia, bo cokolwiek by nie powiedzieć nawet podczas regresji patrzymy na to życie jak na obce, a nie własne.
Pablo diaz pisze:Gdy przed człowiekiem odkrywa się szczegółowo jego poprzednie życie, to traci on poczucie ważności obecnego życia. Zachodzi proces "neutralizacji" i pojawia się w nim obojętność do aktualnego życia.
Nie zgadzam się. Uświadomienie sobie żyć poprzednich powoduje, że człowiek przekonuje się o życiu po śmierci. O tym, że aby pójść dalej trzeba zachowywać się według zasad. I dlatego człowiek bardziej się stara w tym życiu, by następne było lepsze.
Pablo diaz pisze:Dlatego posiadamy instrument - mamy nasze obecne życie, mamy emocje, za pomocą których odbieramy - odczuwamy całe życie i to jest w pełni wystarczające. Po to, by zmienić swoją karmę, powinienem zmienić swój los. Karma - to los wielu żywotów.
Tak. Ale nie potrafimy zmienić przeszłego życia, nie potrafimy zmienić przyszłego życia, jedyną możliwością jest działanie tu i teraz. A by to zrobić pomocne może być uświadomienie sobie poprzednich żyć, bo wtedy możemy naprawić błędy nie tylko z tego życia ale i z poprzednich.
Pablo diaz pisze: Mój stan wewnętrzny zależy od tego, jak się prowadziłem w poprzednim życiu. Aby zmienić karmę i los, trzeba zmienić charakter.
Pablo diaz pisze:Jeżeli w jednej chwili potrafię zmienić postrzeganie całego świata, jeśli dokona się to na wszystkich płaszczyznach - moja karma jest "zdjęta". Przykładem jest symbolika "Łotra na krzyżu" - człowiek zmienił całkowicie postrzeganie świata i zmieniła się jego karma.
Bardzo zły przykład. Owszem człowiek jest w stanie zmienić całkowicie postrzeganie świata w jednej chwili, ale tylko w obliczu śmierci (przeważnie własnej). Tylko jak się jest jedną nogą na tamtym świecie, to zmienia się sposób myślenia i postrzegania. Tym, którym udało się stamtąd powrócić nigdy już nie byli tacy sami. Czyżbyś Pablo zachęcał do takich gwałtownych zmian? Na pograniczu życia i śmierci?
Zmiany w myśleniu i postrzeganiu można osiągnąć, ale na pewno nie w jednej chwili (przynajmniej ja tego nikomu nie życzę). Można to osiągnąć przez długotrwałe analizowanie i zdobywanie wiedzy o świecie i o o nas samych.
Krzysztoff pisze:Trafnie napisane. Może właśnie z tych powodów moje poprzednie żywota jakoś mnie nie ciekawią.
A mnie ciekawią, bo może to rzuciłoby trochę światła na to jaka jestem. Niestety dla mnie to na razie nieosiągalne. Nie znam nikogo, kto by potrafił dobrze hipnotyzować ludzi.
