podświadomość a spirytyzm

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 08 paź 2013, 23:16

cthulhu87 pisze:Z tego prostego powodu, że brak mi specjalistycznego wykształcenia i odpowiednich kompetencji.


Marcinie, odnoszę wrażenie że kompetencje do udowadniania teorii sceptycznych masz znakomite więc się nadajesz, zresztą na pewno znaleźli by się naukowcy którzy by podjęli współpracę.

Trzeba tylko chcieć, drogi Marcinie a na pewno pomoc duchowa się znajdzie :) (nooo ale na pewno łatwiej z pozycji głębokiego fotela rozbijać w puch jedne teorie a wynosić na wyżyny inne) :shock:

Ja raczej będę skupiał się na rozwoju moralnym (tu mam braki) , zresztą do tej roboty trzeba porządnego i surowego sceptyka, bierz się za badania zamiast filozofować nad wyższością świąt wielkanocnych nad świętami Bożego Narodzenia :lol:
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: kalatala » 11 paź 2013, 16:41

Oooo filozofujecie nad wyższością Wielkanocy nad Bożym Narodzeniem? Nie chce mi sie czytać wczesniejszych postów :-P

Myślę, że takie podejście jest błędne. Z punktu widzenia spirytyzmu oba święta mają jedynie takie znaczenie, że są okazją do refleksji oraz dyskusji nad życiem oraz wspomnieniem Jezusa i jego nauk, oraz że są doskonałą okazją do spotkań nie tylko rodzinnych, ale i w większym gronie, co jest idealną sposobnością do pogłębiania wzajemnej sympatii, wybaczania, ofiarowywania itd, czyli wzajemniego miłowania się.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: atalia » 11 paź 2013, 19:29

Widzę, ze wpadliście w taką aporię, że aż wam koło hermeneutyczne urwało...( przeczytane na fb ).
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Keogh » 13 paź 2013, 21:32

Witajcie. Chciałbym troszkę zmienić tok biegu tej dyskusji:) Czytając wasze posty wywnioskowałem że żaden z was (chodzi mi o Krzysztofa i Marcina) w zasadzie nie zaprzecza istnieniu podświadomości oraz spirytyzmu. I każdy ma swoje mocne przekonanie i dowody (niekoniecznie naukowe) na temat tego co o tych teoriach sądzi. Ogólnie wiadomo, iż zwolennicy jakichkolwiek przekonań fundują sceptykom dowody ''za" nie biorąc pod uwagę dowodów powiedzmy przeciwników. Nie wiem czy wyraziłem się zrozumiale :).

Zastanawia mnie (będę się powtarzał:)) taka sprawa. Czy mógłby spirytysta z psychologiem usiąść przy stole i zamiast wyciągać z rękawa swoje asy, przyjrzeć się asom przeciwnika, tak zwyczajnie, bez jakichkolwiek uprzedzeń. Posłuchać wyjaśnień drugiej strony i zamiast szukać różnic, może poszukać "wspólnego mianownika"? Czasy się zmieniają i jak wiadomo to co dla ludzi 100 lat temu wydawało się niemożliwe, co było cudem, teraz jest zwykłą sprawą. Może dzięki spirytyzmowi udałoby się dojść czym jest podświadomość, i odwrotnie. Być może wspólne badanie psychiki ludzkiej za pomocą np. hipnozy pomogłoby łatwiej komunikować się z duchami? Przecież byłaby to rewelacyjna metoda. Byłoby na pewno łatwiej wyjaśnić ludziom o co w tym życiu chodzi, a byłoby to spełnieniem życzeń wielu spirytystów i pewnie i Boga. Tu może cytat z "Księgi Duchów":
"Posłuchajmy, na koniec, co mówi w tej sprawie duch św. Antoniego:
"Dość już klątw, jakie ludzie na siebie nawzajem rzucali w imię Boga pokoju i miłosierdzia! Bogu nie mogą być miłe takie bluźnierstwa. Spirytyzm jest spójnią, jaka ludzi kiedyś zjednoczy, albowiem pokaże im, gdzie prawda, a gdzie błąd. Długo jednak będą mu jeszcze zaprzeczali różni uczeni w piśmie i faryzeusze, jak zaprzeczali Chrystusowi.""


Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam, Mariusz

Oczywiście wszelkie komentarze dotyczące deja vu oraz tej mojej sytuacji z prądem :) są jak najbardziej mile widziane. Cóż Zdaje się że tylko Nikita cokolwiek napisała na ten temat:)
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: kalatala » 13 paź 2013, 23:22

Moim zdaniem podświadomością jest dusza.
Awatar użytkownika
kalatala
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 914
Rejestracja: 28 cze 2012, 19:05
Lokalizacja: Białystok

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: atalia » 14 paź 2013, 09:58

Moim zaś zdaniem podświadomosć to "magazyn" duszy, w którym przechowuje ona pamięć o swojej prawdziwej naturze oraz wszystkich przeszłych inkarnacjach.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Signus » 14 paź 2013, 19:18

Wydaje mi się że podswiadomosc nie moze być duszą ponieważ czlowiek swiadomie podejmuje decyzje ijest to decyzja świadomej duszy a podświadomość moze być tylko jej elementem.
"Pomagać innym to rozwijać się samemu." Marie-Louise Morton
Awatar użytkownika
Signus
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 99
Rejestracja: 18 wrz 2013, 13:06
Lokalizacja: Gorzów Wlkp.

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Krzysztoff » 17 paź 2013, 14:09

Keogh pisze:Zastanawia mnie (będę się powtarzał:)) taka sprawa. Czy mógłby spirytysta z psychologiem usiąść przy stole i zamiast wyciągać z rękawa swoje asy, przyjrzeć się asom przeciwnika, tak zwyczajnie, bez jakichkolwiek uprzedzeń. Posłuchać wyjaśnień drugiej strony i zamiast szukać różnic, może poszukać "wspólnego mianownika"? Czasy się zmieniają i jak wiadomo to co dla ludzi 100 lat temu wydawało się niemożliwe, co było cudem, teraz jest zwykłą sprawą. Może dzięki spirytyzmowi udałoby się dojść czym jest podświadomość, i odwrotnie. Być może wspólne badanie psychiki ludzkiej za pomocą np. hipnozy pomogłoby łatwiej komunikować się z duchami? Przecież byłaby to rewelacyjna metoda. Byłoby na pewno łatwiej wyjaśnić ludziom o co w tym życiu chodzi, a byłoby to spełnieniem życzeń wielu spirytystów i pewnie i Boga. Tu może cytat z "Księgi Duchów":
"Posłuchajmy, na koniec, co mówi w tej sprawie duch św. Antoniego:
"Dość już klątw, jakie ludzie na siebie nawzajem rzucali w imię Boga pokoju i miłosierdzia! Bogu nie mogą być miłe takie bluźnierstwa. Spirytyzm jest spójnią, jaka ludzi kiedyś zjednoczy, albowiem pokaże im, gdzie prawda, a gdzie błąd. Długo jednak będą mu jeszcze zaprzeczali różni uczeni w piśmie i faryzeusze, jak zaprzeczali Chrystusowi.""



Mariusz, nie przejmuj się naszą dyskusją, może wygląda na zaciętą ale naprawdę gromów na siebie nie rzucamy . Marcin to bardzo sympatyczny młody człowiek i chyba tak jak ja lubi czasami na forum taką małą "szermierkę" uskutecznić.

Co do propozycji żeby usiadł psycholog ze spirytystą - to myślę że jednak lepiej by było zorganizować taki "scole experiment" i zaangażować świat naukowy, gdyby się znalazły (a na pewno są) media od efektów fizycznych ... no może kiedyś będzie na to dobry czas :)
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Nikita » 18 paź 2013, 14:34

my wszyscy sympatyczni ale czasami emocje poniosa...he he
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: podświadomość a spirytyzm

Postautor: Keogh » 18 paź 2013, 22:20

Krzysztoff pisze:Mariusz, nie przejmuj się naszą dyskusją, może wygląda na zaciętą ale naprawdę gromów na siebie nie rzucamy . Marcin to bardzo sympatyczny młody człowiek i chyba tak jak ja lubi czasami na forum taką małą "szermierkę" uskutecznić.


Oczywiście że się nie przejmuje w tym sensie. Tak coś czułem że nie zostanę dobrze zrozumiany. Przeczytałem na tym forum już trochę tematów i doskonale zdaję sobie sprawę że dyskusja tutaj jest na wysokim poziomie i nikt sobie oczu nie wydrapuje. Powiem jeszcze że z zainteresowaniem czytam Wasze posty, bez względu z której strony pochodzą, ponieważ każdy z was ma swoją wiedzę, swoje teorie i swoje przekonania, co mi, człowieczkowi "poszukującemu" daje dużo do myślenia i wysuwania wniosków. Nie wiem jak to odbierzecie, ale ja z pierwszą chwilą kiedy znalazłem się na tym forum, poczułem jakieś takie hmmm przyciąganie, taką dobrą energię uderzającą z tej strony. Więc myślę że jeszcze przede mną sporo minut lub nawet godzin wtapiania się w Wasze posty, przemyślenia, sugestie i przekonania, aby wyrobić swoje własne zdanie zrozumieć coś więcej.

Krzysztoff pisze:Co do propozycji żeby usiadł psycholog ze spirytystą - to myślę że jednak lepiej by było zorganizować taki "scole experiment"


Oczywiście bardzo dobry pomysł i ja byłbym zainteresowany wynikami takiego spotkania. Równie dobrze można byłoby zaproponować uznanemu medium poddanie się regresji hipnotycznej (nie wiem może takowe były). Ciekawiłby mnie wynik obu takich doświadczeń.

Pozdrawiam, Mariusz.
"Jeśli czegoś faktycznie doznajemy,to jakkolwiek byśmy to nazwali–nie ma to decydującego znaczenia.Jeśli o czymś jedynie rozmawiamy–bez faktycznego doznawania tych wymiarów rzeczywistości, to wtedy nazewnictwo jest dla tych osób bardzo ważne."
Keogh
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 wrz 2013, 11:04

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości