Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Sebastian » 27 mar 2010, 22:42

Człowiek nie zna także wzoru i nie potrafi nawet poprzez symulację odtworzyć wpływu Ducha na materię, chociaż dzieje się to nie po tamtej stronie.

Skoro piszesz, że człowiek tego nie potrafi, to dlaczego nas pytasz? I co rozumiesz poprzez symulację? Kojarzy mi się z projektem komputerowym ładnie obrazującym jakieś zjawisko. Np. symulacja rozwoju dziecka w łonie matki przez 9 miesięcy, skrócone do 2 minut ^^ Nie za bardzo wiem jak to odnieść do duchów.

Wszystkie domysły bez zgody Duchów będą spekulacjami.

To oczywiste. Tym bardziej jak gmeramy coraz większe dzury w szczegółach.

Myśląc takimi kategoriami, każdy sen można by zaliczyć do wspomnień nie będących dokładnym odbiciem sennych wizji, a nawet posądzić o zmyślanie.

Dokładnie o to mi chodziło. Może właśnie tak jest?

Nie bądź taki szybki Bill...

Echsz... znowu wysyłam PW - tym razem wyjaśniłem Ci tam moje zdanie dot. pisania na forum felietonów nie mających wyraźnego celu. Ale to tylko moje zdanie. Może teraz odpowiesz... (na PW)
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 27 mar 2010, 22:51

Myślę, że czerpanie wiadomości o duchach ze snów jest bardzo niepewnym źródłem informacji, chociaż warto przyjrzeć się snom bliżej, jeśli zawierają charakterystyczne cechy, które powtarzają się u innych i są opisywane w literaturze. Np. często ludziom po śmierci bliskich śnią się owi zmarli i obie strony rozmawiają, wiedzą doskonale że jedna nie żyje, zazwyczaj zmarły tłumaczy wtedy swoją sytuację, pociesza; ciekawe że często wydaje się śniącemu młodszy - pisze o tym np. Brune, a przy okazji pisania artykułu do kwartalnika też natknąłem się na podobne opisy snów ze strony zupełnie przypadkowych osób. To by wskazywało, że nie są to zwykłe sny, ale oczywiście pewności nie ma w 100%.

Z czasem utrwalam się w przekonaniu, że praca nd komunikatami od zmarłych jest jak praca historyka - ten musi stale konfrontować, analizować i porównywać, ale też osadzać w szerszym konteście. To może nie jest metodologia tak pewna jak byśmy chcieli, ale bardzo pomaga w zbliżeniu się do prawdy.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 28 mar 2010, 05:28

Teraz dyskusja zeszła na jeden temat, co upoważnia do przeniesienia jej gdzie indziej.
"Zawiłości spirytyzmu", jak sama nazwa wskazuje, zajmują się, patrząc z mojego punktu widzenia, sprawami niejasnymi i wątpliwymi.
Spirytyzm stanowi jakąś konkretną całość i do tego samego odnoszę zawiłości. Nie będę robił sztucznych podziałów, bo komuś wydaje się, że aby rozmawiać o żabie koniecznie trzeba ją rozłożyć na czynniki pierwsze i poszufladkować. Kardec Duchom nic nie narzucał i mówiły co chciały.Człowiek nie jest od nich doskonalszy.
Większość moich postów związanych jest z spirytyzmem i staram się pisać o nim. A jeśli pozwolę sobie na humor, to przecież nie jest przestępstwo, moja osobista walka z regulaminem. Czy ludzkie reakcje należy porozstawiać po kątach? Płakać w tym, śmiać się w tym a złościć pod stołem?
Jeśli ktoś ma chęć bawić się w układanki, to proszę bardzo ale z uwzględnieniem wszystkich i wszystkiego bez wyjątku.
Nie wierzę w sukces. Człowiek jest istotą zmienną a wolność ma swój smak.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 28 mar 2010, 21:14

konrad pisze:Ja sam jestem zwolennikiem zasady KISS (Keep it Simple, Stupid). Czyli zasady niebawienia się w dodawanie czegoś, co tak naprawdę tylko utrudnia przekaz. Myślę, że gdyby wszyscy trzymali się tej reguły, nie trzeba byłoby zakładać postów w stylu: "Zawiłości spirytyzmu", "Zawiłości Biblii", "Zawiłości postów osoby XYZ"...


Gdyby na Ziemi nie miało racji bytu kłamstwo, odpadłby kłopot poszukiwania prawdy. Gdzie współistnieje prawda i kłamstwo tam muszą być zawiłości. Te obie dobrze ukształtowane cechy powinny znajdować się w równowadze ale człowiek lubi zawirowania i powstaje huśtawka z tendencjami wynoszącymi kłamstwo ku górze.
Zadaję, i to sporo, pytań niezbyt skomplikowanych. Nie są one przekazem ale nawiązują do nich. Oto przykład. Na wadze z jednej strony kładziemy dobro a na przeciwnej zło. Według prognoz ma zapanować dobro. Jak zachowa się waga? Niby głupie ale każda odpowiedź niesie ryzyko zaburzeń. A co ze snami? Czy naprawdę twórcą wszystkich jest Duch?
Pisanie niepełnymi zdaniami, to tak jak wypuszczanie na dwór nie mogącego się poruszać psa. Wszystko ma mieć ręce i nogi a nie stwarzać pozorów porządku. (Dygresja: Czy wciągając do gry zwierzę mam przenieść to zdanie do schroniska dla psów czy raczej do wątku „Nasze zwierzaki”?)
Poza tym zalecenia skracania wypowiedzi jest materialistycznym odbiciem powiedzenia ’Czas to pieniądz’. Już sama myśl o wysiłku nie uwieńczonego wymiernym zyskiem działa odpychająco. Jest jeszcze jeden aspekt. Rozmowy o spirytyzmie nie zmienią przeznaczenia. Komu i czemu służy forum? Skoro tylu jest mądrych i błyskotliwych, to może przerzucić się na język uniwersalny, aby nie trwonić cennego czasu na jałowe pogawędki. Ale oto kolejna przeszkoda. Uniwersalizm nie jest w modzie, co zauważa się w przypadku wspólnego języka do porozumiewania się różnych nacji, np. esperanta i wybiera angielski jako mający przyszłość. Śmieszne jest to, że nie wychodzi z ust Anglika.
Jakoś nikt nie protestuje, że język myśli jest uniwersalny i przy tym skomplikowany do tego stopnia, że myślący człowiek nie wie, jakie naprawdę myśli ma jego własny Duch, czyli innymi słowy: nie wie prawica, co robi lewica.
Zasada KISS zaleca prostotę słów ale ma zastosowanie też w biznesie, architekturze, w programowaniu stron. Upraszczanie lecz bez przesady. KISS nie jest machiną burzącą w wyniku czego cały tekst postu miałby zostać unicestwiony. Pewne skutki jej stosowania przez forumowiczów na to wskazują. Łatwo poznać po częstym braku odpowiedzi na przynajmniej jedno moje pytanie Nie będę komentował raczej celowego uchylania się od wypełniania pustych miejsc położonych tuż za znakami zapytania. Ślizganie się jest przyjemną rozrywką.
Z zadawaniem pytań jest jak z jedzeniem zupy łyżką: konsumuje się taką ilość ile potrzeba dla nasycenia się. Brak odpowiedzi daje do zrozumienia, że kucharz wykazał się skąpstwem i nie nakarmił głodnego.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 29 mar 2010, 13:48

vinitor pisze:Zasada KISS zaleca prostotę słów ale ma zastosowanie też w biznesie, architekturze, w programowaniu stron.


Wydaje mi się, że zasada KISS powinna mieć zastosowanie również w wyjaśnianiu zawiłości. Skoro mówimy o zawiłościach, po co jeszcze komplikować.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: methyl » 29 mar 2010, 16:21

vinitor pisze:Zadaję, i to sporo, pytań niezbyt skomplikowanych. Nie są one przekazem ale nawiązują do nich. Oto przykład. Na wadze z jednej strony kładziemy dobro a na przeciwnej zło. Według prognoz ma zapanować dobro. Jak zachowa się waga?

To ja może odpowiem cytatem z "Rejsu".
"Pytania są tendencyjne" :twisted:
To jak zachowa się waga zależy od tego czego i z jakiej strony będzie więcej.
arecki

"Wiedza to jedyny skarb podążający za swym właścicielem" - przysłowie chińskie
Awatar użytkownika
methyl
 
Posty: 347
Rejestracja: 02 mar 2010, 20:20
Lokalizacja: Pabianice

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 29 mar 2010, 21:42

methyl pisze:"Pytania są tendencyjne" .

A co to ma do rzeczy? Płyniemy innym kursem i towarzyszą nam także inne okoliczności.

methyl pisze:To jak zachowa się waga zależy od tego czego i z jakiej strony będzie więcej.


Takie rzeczy wie i przedszkolak. Przyznałem przecież, że pytanie głupie i należało to odnieść do dobra i zła a następnie przemyśleć tego konsekwencje. Do tego rozum dziecka jest za ubogi a dorośli - co widać - lubią się wykręcać. Myśl Sokratesa nie starzeje się.

konrad pisze:Wydaje mi się, że zasada KISS powinna mieć zastosowanie również w wyjaśnianiu zawiłości. Skoro mówimy o zawiłościach, po co jeszcze komplikować.


Duch wcielony nawet bez tej świetnej metody staje się Duchem prostym i dzięki tej zaskakującej prostocie doprowadza do komplikacji zrozumienie dlaczego coś doskonałego traci swoje cudowne właściwości. Niechże mi ktoś wytłumaczy sens oddawania do dyspozycji dziełu doskonalszemu stosunkowo prymitywny zlepek komórek organicznych jako narzędzie? Czy byłoby normalne do stracha na wróble wkładać skomplikowanego robota, żeby jedynie samym widokiem wzbudzać bojaźliwość ptaków? No tak, ktoś może powiedzieć, że przyda się polnym myszkom do obgryzania. Można i tak, ale to nie jest rozwiązanie tylko jego parodia.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Przepol » 30 mar 2010, 16:43

A może o tą parodie właśnie chodzi - o rzucenie ducha na głęboką wodę, bez doświadczenia, ograniczonego aby dowiedział się więcej o sobie.
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 30 mar 2010, 21:15

Przepol pisze:A może o tą parodie właśnie chodzi - o rzucenie ducha na głęboką wodę, bez doświadczenia, ograniczonego aby dowiedział się więcej o sobie.


On się nic o sobie nie dowie, albowiem będąc Duchem wcielonym jest pozbawiony wsparcia od Duchów wolnych. Odcięty i pozostawiony sobie, bez świadomości bycia sobą, potrzebuje jeszcze sznureczków jak pajacyk w teatrze kukiełkowym. A jeśli coś gdzieś i kiedyś przeleci mu przez myśl zostanie dokładnie przefiltrowane przez chłonne ciało. Tak więc mam Ducha będącego cieniem prawdziwego a cała jego mądrość sprowadza się do wiedzy dostarczonej mu przez naukę na Ziemi. Jego rola w ciele ludzkim niezupełnie pasuje do informacji przekazanych przez Duchy. Czasem Duch opiekuńczy lub zaprzyjaźniony poklepie go po ramieniu mówiąc:" Wszystko będzie dobrze. Trzymam kciuki".
Pomoc nie z tej ziemi ma swoją niezaprzeczalną markę. Aby do śmierci. Potem znowu będziesz wolny nadstawiając ucha na płynące wartkim strumieniem rady bardziej doświadczonych braci.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 31 mar 2010, 05:27

264. Czym kieruje się Duch, dokonując wyboru prób, które musi
przejść?
Wybiera te, które, odpowiednio do natury jego przewinień, mogą
stanowić dla niego pewien rodzaj pokuty oraz pozwolić mu iść szybciej
do przodu. Tak więc jedni mogą narzucać sobie pełne wyrzeczeń życie
w nędzy i starać się odważnie je znosić; inni zaś chcą się sprawdzić
wśród pokus fortuny i władzy — co jest jeszcze bardziej niebezpieczne,
bo można ich nadużywać i wykorzystywać w złej sprawie; jeszcze inni
pragną sprawdzić się w walce z ułomnością”.

265. Skoro niektóre Duchy wybierają próbę w postaci kontaktu
z występkiem, a inne, wchodzić w bezpośredni kontakt z dobrami
materialnymi, czynią to, bo chcą żyć w środowisku odpowiadającym ich
gustom — to czy robią tak dlatego, że chcą się wystawić na materialne
pokusy?
„Niektóre tak czynią — zwłaszcza te, u których poczucie moralności
jest jeszcze bardzo słabo rozwinięte; jednak do prób dochodzi także
niezależnie i trwają one długo. Prędzej czy później Duchy te rozumieją,
że zaspokajanie prymitywnych pragnień przynosi opłakane skutki, które
trwać będą tak długo, że im wydawać się to będzie wiecznością; Bóg
zaś będzie mógł pozostawić je w takim stanie aż do momentu, w którym
zrozumieją swój błąd i same poproszą o możliwość odkupienia
win w ramach prób przynoszących im pożytek.

Dla zagorzałych spirytystów tematyka wyżej przedstawiona nie budzi z pewnością zastrzeżeń. Duch dokonuje wyboru prób i czyni to w swoim świecie. Po cóż ten wysiłek, skoro po wcieleniu się w ludzką istotę i tak z tego nic nie będzie pamiętał? Dla mnie są to zwyczajne trele-morele i bajki dla niegrzecznych dzieci. Na ogół życie jednego człowieka nie jest aż tak bardzo podobne do życia drugiego. Każdy jego przebieg jest niepowtarzalny. Stosując najzwyklejsze prawdopodobieństwo dla jednego Ducha można mieć pewność, że wcześniej czy później przydarzą mu się w kolejnych egzystencjach wszelkie warianty, w których nie zabraknie upragnionych prób i sprawdzianów, jeśli w ogóle w skórze człowieka będzie miał o nich jakieś pojęcie.
Co jak co ale jawnego istnienia prób w świadomości Ducha wcielonego nie powinno brakować. Mógłby nie pamiętać zdarzeń z przeszłości ale żeby spojrzenia na swą niedoskonałość pod tym kątem nie było?
Czyżby spirytystom tego nie brakowało? Skąd zatem wiedzą o rodzaju koniecznych prób i egzaminów odporności na pokusy? Jeśli tego nie potrzebują, to po co informacje nie dające się jakimiś konkretami potwierdzić?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości