spirytyzm a stygmatyzm?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Luperci Faviani » 21 kwie 2011, 16:31

Nie twierdzę, że mam rację - przedstawiłem wam pewną możliwość. Nie ma też powodu aby temat spłycać, co troszkę uczyniliście w ostatnich postach. Nie chodzi o to, że Duch boi się kogoś urazić, tylko o proste przesłanie. Popatrzcie na stygmaty oczami mas, a nie spirytystów. Jestem przekonany, że gdyby proporcja ilości chrześcijan do spirytystów była odwrócona, świat nigdy nie usłyszałby o wielu "cudach", a i może stygmatyków też by nie było.

Dlaczego, Konradzie, zakładasz, że stygmaty miałyby być tworzone przez "pospolite" Duchy? Czy ktoś to sugerował? Z książek Kardeca jednoznacznie wynika, że Duch mający przyzwolenie Boga, może być autorem wielu "cudów", a tajemnicą nie jest, że Duchy mogą mieć duży wpływ na materię. Duchy mają wpływ na ludzkie ciało przy leczeniu mediumicznym, mogą mieć i przy stygmatach. Biorąc jako przykład Ojca Pio, stygmaty nie muszą być odbierane jako zło. Przecież tutaj nic się nie wyklucza.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: cthulhu87 » 21 kwie 2011, 17:21

To prawda, że dla mas może to być istotne. Dla wielu osób "cuda" i stygmaty są potwierdzeniem prawdziwości ich religii. Oby czyniło ich to lepszymi ludźmi.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: konrad » 21 kwie 2011, 19:23

Luperci Faviani pisze:Dlaczego, Konradzie, zakładasz, że stygmaty miałyby być tworzone przez "pospolite" Duchy?


Nie powiedziałem, że są to pospolite Duchy. Pisałem, że moim zdaniem nie są to w ogóle Duchy... :)

Ale jeśli miałyby za tym stać Duchy, to logika mi podpowiada, że nie mogą to być Duchy wyższe. Dlaczego? Ponieważ Duchy wyższe robiłyby jedynie rzeczy, z których płynąłby pożytek dla innych. A moim zdaniem stygmaty żadnego pożytku nie przynoszą, bo 1) nie płynie z nich specjalne dobro; 2) rany na rękach utrudniają pracę... A jeśli ktoś twierdzi, że dzięki stygmatom można badziej uwierzyć w Boga, więc jest to coś dobrego, polecam przejrzenie fragmentów KD dotyczących samoumartwienia, życia pustelniczego itp., a także wczytanie się w list św. Pawła do Koryntian i słynny fragment o miłości, a przede wszystkim zerknięcie na to, jak miłość ma się do wiary i nadziei i która z nich jest istotniejsza :D
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 21 kwie 2011, 21:11

Kiedyś widziałam pewien film,z którego jasno i niezbicie wynikało,że wiele stygmatów to zwykłe fałszerstwa,wynikajace pewnie z chęci uczynienia z siebie osoby wybranej,naznaczonej przez Boga.Czego to człowiek nie wymysli,żeby się wyniesć ponad innych i być tym lepszym...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Luperci Faviani » 21 kwie 2011, 21:28

Myślę, że poza spirytyzmem jest jeszcze tzw. "czynnik ludzki". Myślę, że skoro logiczny i rozsądny Kardec otrzymywał komunikaty, jakich oczekiwał, to i ludzie przepełnieni wiarą w symbolikę dostają to, czego potrzebują. Zgadzamy się, że spirytyści nie mają monopolu na otrzymywanie wiadomości z zaświatów i zgadzamy się również z tym, że różne osoby komunikują się na rozmaite sposoby. Zdecydowana większość ludzi - jak mnie się wydaje - jednak nie analizuje wiary metodami logicznymi, lecz uczuciami - symboliką, która jakieś uczucia wywołuje. Skoro ludzie potrzebują symboliki (mamy kościoły, synagogi, meczety itp.), to dlaczego Bóg nie miałby przesyłać im informacji poprzez symbolikę, skoro spirytystom przesłał poprzez analizę logiczną?

Spirytyści nie są pępkiem świata :?
konrad pisze:A jeśli ktoś twierdzi, że dzięki stygmatom można badziej uwierzyć w Boga, więc jest to coś dobrego...

atalia pisze:Kiedyś widziałam pewien film,z którego jasno i niezbicie wynikało,że wiele stygmatów to zwykłe fałszerstwa...


Podobnych sformułowań można użyć w walce przeciwko spirytyzmowi.

Nie jestem ekspertem w dziedzinie stygmatów, ale znam historię najsłynniejszego stygmatyka - Włocha, i jestem przekonany, że - wbrew sugestii Konrada - ten człowiek nie zmarnował swojego życia jako pustelnik.

Mając spirytystyczną świadomość, chciałbym być takim pustelnikiem, jak on :D
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 21 kwie 2011, 21:49

Abstrahując od owego Włocha,wydaje mi się jednak,ze Bóg nie spowodowałby zjawiska niezgodnego z prawdą po to tylko,by potwierdzić czyjeś(błędne w tej sprawie) przekonania .Jakos mi ta koncepcja w ogóle nie przypadła do gustu...Bóg uciekający sie do sztuczek prestigiditatorskich?
Koncepcja,ze stygmaty są dziełem duchów też do mnie nie przemawia.Czy duchy mają aż taki wpływ na ciało fizyczne?Jeśli tak,to powinien on się przejawiac na wiele różnych sposobów,włącznie z różnymi groźnymi dla życia chorobami,ale tu to już chyba zaczęlibyśmy popadac w zabobon.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: konrad » 21 kwie 2011, 21:58

Dla Duchów wyższych myśl jest wszystkim, a forma niczym. Nie wydaje mi się, by miało jakikolwiek sens dla nich wywoływanie stygmatów. A co do przywiązania do symboli, rytuałów, rozmaitych znaków, świadczy to bez wątpienia o tym, że forma jest dla nas istotna, a co za tym idzie, że daleko nam do Duchów wyższych :D
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 21 kwie 2011, 22:04

No właśnie,czy Duchy Wyższe uciekałyby się do błędnego stygmatyzowania ludzi tylko z tego powodu,ze tak się przyjeło?Raczej starałyby się wyprowadzić ludzi z błędu.Klamstwo chyba nie leży w naturze Duchów Wyższych.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: Luperci Faviani » 21 kwie 2011, 22:12

atalia pisze:wydaje mi się jednak,ze Bóg nie spowodowałby zjawiska niezgodnego z prawdą po to tylko,by potwierdzić czyjeś(błędne w tej sprawie) przekonania .

Z jaką prawdą?
atalia pisze:Jakos mi ta koncepcja w ogóle nie przypadła do gustu...Bóg uciekający sie do sztuczek prestigiditatorskich?

W taki sam sposób można zanegować spirytyzm.
atalia pisze:Czy duchy mają aż taki wpływ na ciało fizyczne?

Duchy mogą mieć wpływ na materię, a ciało ludzkie jest materią.
atalia pisze:Jeśli tak,to powinien on się przejawiac na wiele różnych sposobów,

Przejawia się chociażby podczas leczenia mediumicznego, czy nawet magnetycznego.
atalia pisze:włącznie z różnymi groźnymi dla życia chorobami

Jak podaje KD (czy KM - nie pamiętam), Duchy mają takie umiejętności, ale nie mają przyzwolenia Boga do tych praktyk. U Kardeca jest to wyjaśnione na przykładzie sporządzania przez Duchy trucizny.
konrad pisze:Nie wydaje mi się, by miało jakikolwiek sens dla nich wywoływanie stygmatów.

A jaki sens miały "wirujące stoliki"?
konrad pisze:A co do przywiązania do symboli, rytuałów, rozmaitych znaków, świadczy to bez wątpienia o tym, że forma jest dla nas istotna, a co za tym idzie, że daleko nam do Duchów wyższych :D

Niewątpliwie :(
atalia pisze:No właśnie,czy Duchy Wyższe uciekałyby się do błędnego stygmatyzowania ludzi tylko z tego powodu,ze tak się przyjeło?

Nie dlatego, że się przyjęło, ale po to, aby ci ludzie zrozumieli przekaz. Przypominam, że według Duchów wyższych sposób komunikacji człowieka w ogóle jest prymitywny...
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: spirytyzm a stygmatyzm?

Postautor: atalia » 21 kwie 2011, 22:17

Luperci,jak to z jaką prawda?Przecież wiadomo,że nie przybito do krzyża dłoni Jezusa,lecz nadgarstki,co przyznaje nawet KK...dlatego mówię o kłamstwie.
A tak w ogóle to idę spać.
Dobrej nocy.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości