SNY A SPIRYTYZM

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: atalia » 10 lut 2010, 13:56

Pięknie dziekuje kochana Melys,że zajęłas sie moja sprawa.Ato forum jakoś tak mi,że tak powiem kolokwialnie"podpasowało".Widzę tu duzo interesujacych osobowości.
Melys,czy Ty tez zajmujesz się odzyskaniami?Może bys coś doradziła w tej kwestii,ponieważ wybieram się w kwietniu na warsztaty ,a nie wiem czy warto.Dośc wyśrubowane pieniądze trzeba tam płacić.
Serdecznie pozdrawiam.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Melys » 10 lut 2010, 16:59

kochana ja nie przypadkowo napisałam że racjonalne podejscie do smierci daje wiecej...
i nie przypadkowo przypomnałam skąd sie znamy.... Nie wiem o jakich warsztatach mowisz ? jakie pienadze ? komu? . Zastanów sie prosze, ale moim skromnym zdaniem i moim skromnym doswiadczeniam - nie spodziewaj sie cudów. Odzyskiwaniem? / oczywscie wiem o czym piszesz / tylko kochana czy tak sie da, czy to mozliwe. Masz sny... najprawdziwsza prawde. kontakt wprost czego pragnesz wiecej? Kazdy z nas wierzy w to co chce... ale czy chcesz reszte zycia szukac, kombinowac, pytac co tam. jestes madra kobietą. Tu wszyscy wyjasnia jak to jest wiec może trzeba sie troszke zatrzymac, cieszyc sie z tego kontaktu jaki masz, jaki macie.
moze dziwnie i niezrozumiale pisze ale wiem ze ty mnie rozumiesz - nie chce po prostu nikogo obrazic, urazic zbyt ostrymi osadami.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: atalia » 10 lut 2010, 17:16

Kochana Melys,racjonalizm nieraz zawodzi,gdy trzeba stawic czoła tragedii,jaka jest śmierć ukochanego dziecka.Całe moje dorosłe życie byłam racjonalistką(chyba nawet zbyt ortodoksyjną).Utrata dziecka jest czymś tak potwornym,że nie da się tego opisac ludzkimi słowami.Człowie wtedy czepia się czegokolwiek,żeby tylko uzyskać od niego jakiś znak.Rzeczowy osąd traci jakikolwiek sens.Nie wiem ,być może do końca życia bedę czekać na ten znak od mego syna-dlatego też chcę wierzyć,że te sny sa takie wazne.

Jeśli chodzi o warsztaty-planowana jest tam praca z tasmami Hemi-Sync Instytutu Monroe.Po prostu isnieje tam dla mnie szansa znalezienia TEGO CZEGOS.Czytałam ksiązki Moena i nie to,że w to do konca wierze,ale chciałąbym sie przekonać.,czy coś w tym jest.

Serdecznie pozdrawiam
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Melys » 10 lut 2010, 17:50

przeczytaj pw
kochana ja to wiem - ale sama piszesz łapanie sie czegokolwiek - po co ci cokolwiek , wez wiere w boga w jego plan. znak - masz znak - piekny, wspaniały. On nie ozyje, a ty zawsze bedziesz cierpiec. Ale znaki są. Myslisz ze jak zapłacisz pieniadze, to go spotkasz? to tak nie działa. Wdzisz, czujesz - jakiego jeszcze oczekujesz znaku. Skoro go widzisz , rozmawiasz co jeszcze....
dlatego też chcę wierzyć,że te sny sa takie wazne. - sa bardzo ważne!

tasmy z muzyka Hemi mozna zciagnac z netu sama mam kilka - nie odnajdziesz w nich niczego poza muzyka. To układ dzwieków pomocnych w koncentrecji tak nagranych by pomóc synchronizowac dziełania, prace dwóch pólkol. Tam nie ma nic nadzwyczajnego. Takie metody dawno są stosowane w pracy nal ludzmi troche opóznionymi intelektualnie, z niepokojem , nerwicami . Tam nie ma twojego syna. On jest w modltwie twojej modlitwie w twojej miłości do niego. Tam go szukaj.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Lorthiel » 10 lut 2010, 20:15

Hemi-sync - też mam coś takiego. Powiem szczerze, że nie ma w tym czegoś specjalnie wartościowego.
Twórcy starali się zrobić coś uniwersalnego - i takie jest. Ale minusem tego jest to, że nie ma tej siły co zrozumienie samego siebie.
Wszystko praktycznie opiera się na technice wizualizacji - a nie lubię tego osobiście.

Natomiast jeśli chcesz, żeby sny stały się ważne, żeby dały odpowiedź - to masz tu kilka rad:
Przed snem zrelaksuj się, poczytaj coś nieprzyziemnego - np. Pismo Święte, lub inną książkę, która ma duchowe wartości.
Jak leżysz - najpierw przeanalizuj dzień.
Potem zadaj sobie pytanie - czego właściwie chcę? Co ma sens?
Te pytania zaczną indukować inne pytania.
Daj sobie czas.
Nie oczekuj rewolucji.
Jak już się zastanowisz -> po prostu "płyń".
Zrelaksuj się się i uwierz: sen jest dla mnie źródłem prawdy. (afirmacja)
Leż starając się zachować świadomość póki nie będziesz wystarczająco zmęczona.
Prawdopodobnie po tym etapie wszystko się rozmyję i w jakimś momencie zaśniesz.
Jeśli będziesz to robiła regularnie - prawdopodobnie wystąpią świadome sny. Nawet jeśli nie prawie na 100% nastąpi wyostrzenie pamięci snów.
To techniczne aspekty.

Dalej.
Później musisz wiedzieć czego chcesz.
Jeśli intencja będzie dobra i szczera to masz duże szanse na doświadczenia, które będą źródłem wiedzy o którą zabiegasz. Ale pamiętaj o jednym: rzadko jest to dosłowne przesłanie, więc zanim zaczniesz rozumieć kod swoich snów musisz mieć jakieś doświadczenie w interpretacji.
Więc jednym słowem to pewnego rodzaju sztuka.
Trzeba nieco praktyki i samozaparcia.
Powtórzę: nie oczekuj cudów.
Sny z sensem przychodzą najczęściej z doświadczeniem. I musisz temu poświęcić swoją uwagę i czas.
Poza intencją poznania - co będzie elementem modlitwy możesz tez spróbować śnić świadomie.
Ale to nie takie łatwe jak się wydaje.
Bo nawet jeśli będziesz świadoma tego, że śnisz - to droga od świadomości do celu jeszcze jest bardzo dłuuuuga.
Bo sama świadomość ma różne poziomy.
Lorthiel
 
Posty: 27
Rejestracja: 04 sty 2010, 14:45

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: atalia » 11 lut 2010, 12:36

Drogi Lorthielu,dziekuje Ci za cenne uwagi dotyczące świadomego snienia-bardzo to interesujące;mam tutaj jedno związane z tym tematem pytanie-czy używasz tak zwanej "kotwicy" ,na przykład dłoni,w celu wywołania LD i czy ta technika jest pomocna?

Co do Hemi-Sync to słyszałąm już na ten temat wiele sprzecznych opinii-od egzaltacji do deprecjacji.Chodzi mi o zastosowanie tych nagrań w celu wywołania OOBE.Jezeli masz w tym wzgledzie jakieś doświadczenia,to proszę, podziel sie ze mną.

Serdecznie pozdrawiam.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Lorthiel » 11 lut 2010, 13:09

Jeśli chodzi o "kotwicę" to podobno działa.
Osobiście nie próbowałem, bo ta metoda mi się podoba z tego względu, że strasznie "pierze mózg". Po drugie ta metoda nie da Ci pełnowartościowego LD. Wielokrotnie odzyskiwałem świadomość me śnie zauważając "coś" - ale w porównaniu do innych przypadków te sny mają małą wyrazistość.

Najskuteczniejszą metodą jest 4+1.
Idziesz spać i nastawiasz budzik, żeby obudzić się po 4 godzinach snu.
Wstajesz i przez godzinę robisz coś - najlepiej żeby się rozbudzić.
Potem znów idziesz spać.
I masz ogromne szanse na dziwne doświadczenia z LD na czele :P
Chociaż ostatnio ta metoda mnie mocno kopnęła, że tak powiem. Ale sam nie wiem co o tym myśleć.

Natomiast jeśli chcesz mieć naprawdę bardzo wyraźne świadome śnienie powinnaś poćwiczyć wchodzenie w sen bezpośrednio ze stanu świadomości.
Tylko wtedy sen na tyle realistyczny, że można go odróżnić od rzeczywistości.
Trzeba sporo samozaparcia albo też mieć duże predyspozycje żeby to osiągnąć.
Ja nie potrafię tego zrobić na zawołanie, ale przeżyłem coś takiego. To było tak silne doświadczenie, że później X czasu marzyłem, żeby zrobić to znowu, wymyślałem jakie rzeczy chciałbym tam robić itd. Zwykły świadomy sen nie ma takiej siły.

Jeśli chodzi o OOBE, to nie wiem czy jesteś świadoma co niesie z sobą to coś.
Po pierwsze jak to zrobisz otworzysz w sobie drzwi, których już nigdy nie zamkniesz.
Nie znaczy to, że codziennie będziesz przeżywać dziwne rzeczy - ale to będzie wracać.
Po drugie temu stanowi towarzyszy niesamowicie potężny i irracjonalny lęk i niepokój.
To jest tak silne, że prawie na 100% za pierwszym razem odruchem będzie przerwanie tego stanu. Potem będziesz bała się iść spać przez kilka dni z rzędu, więc wszystko będzie postępować powoli.
Nie wiem czy warto, proponuję na razie skupić się na LD, jak już to osiągniesz będziesz mogła zastanowić się nad OOBE.
Poza tym możesz wyjść z ciała z poziomu świadomego snu. I nie tylko.
Lorthiel
 
Posty: 27
Rejestracja: 04 sty 2010, 14:45

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: atalia » 11 lut 2010, 14:07

Szczeglnie zaciekawiła mnie ta metoda 4+1-tylko co ja mojemu biednemu mezowi powiem,gdy się wybudzi i nie bedzie mógł ponownie zasnać?

Jesli chodzi o OOBE,od jakiegos juz czasu cwiczę wstepnie,zgodnie ze wskazówkami Pawła Karwata i Lobsanga Rampy.Doznaję juz pewnych niemiłych sensacji z tym zwiazanych:miewam "elektrowstrząsowe "sny,gdzie wydaje mi sie,że umieram;poza tym towarzyszy mi dziwne uczucie nierealnosci,rozpływania się świata fizycznego.Uczucia te opisuje Bruce Moen-były one na tyle nieprzyjemne,że chciał już się poddac i zrezygnowac z ćwiczeń.Ale powiem Ci,że nie boje sie ani śmierci ani czegokolwiek na tym swiecie-liczę sie z konsekwencjami tego,co robię.Marze o tym,by się przekonać,ze nasza jazn funcjonuje poza ciałem fizycznym,a zatem potrafi przetrwac smierc.
Pozdrawiam :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Przepol » 12 lut 2010, 17:13

ciekawe- sny o umieraniu - miewam takie - z takim samym motywem - skaczę bardzo daleko (jak w filmach miedzy budynkami) ale w końcu spadam z dużej wysokości bardzo szybko ( co ciekawe zwykle się nie budzę po upadku tylko pamiętam rano sen, jest on dość wyraźny ). Raz zdarzyło mi się śnic o wypadku samochodowym - tez duża prędkość. Te sny powtarzają się tak raz dwa na pół roku. Ale dalej myślę że to typowe sny o strachu.

Do tej pory jaz tylko śniłem o spacerze na polu - typowy spacer w którym pojawiła się jeszcze jedna osoba - tak kolorowego i ostrego snu nigdy nie miałem - do dziś pamietam zieleń trawy i kształty liści bobu który rósł przy tym polu.
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

Re: SNY A SPIRYTYZM

Postautor: Melys » 12 lut 2010, 17:34

w snach wystepuje cała masa symboli które mozna zinterpretowac. To tak jakby mózg, wspomnienia, przezycia nasze. Czasem zmarli . to jakby to wszystko chciało nam opowiedziec cos. A poniewaz sen trwa stosunkowo krótko to dzieki symbolom, powiazaniom. wielką książke mozna zmknąc w krótkie opowieadanie. Tresc w sen. A potem to rozwijac.
SNY TO KLICZE DO WEJSCIA W SIEBIE - do zrozumienia co w nas / poza kontaktami oczywiscie / Tak jak hipnoza gdzie umysl jest uwalniany transem by sie czegos dowiedziec, by zrozumiec, leczyc. A sen to taki pstryk organizmu by to samo tylko somodzielnie.
Sny maja swoją własną rzeczywistość.Sny to inny świat, a zasady nimi rządzace diametralnie róznia sie od tych które panują w naszej rzeczywistości. Nie przestrzegaja ograniczen czasowych, przestrzennych , nakazów i zakazów moralnych. Keruja sie własna logiką. I tylko od nas zalezy czy bedziemy kozystac z przekazywanej nam wiedzy.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości