Czy zło zawsze rodzi zło?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: Pawełek » 03 sie 2017, 09:37

fruwla pisze:Jestes wrazliwa Dusza Pawelek :)

Możliwe... Po prostu skoro ktoś naprawił zło, które uczynił, to czemu mielibyśmy mu to dalej wypominać? Możliwe że tą osobę to w ogóle nie ruszy, bo się nie będzie tym przejmowała jak naprawiła te zło, ale i tak myślę że to niegrzeczne zachowanie :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: fruwla » 03 sie 2017, 09:45

Pawełek pisze:
fruwla pisze:Jestes wrazliwa Dusza Pawelek :)

Możliwe... Po prostu skoro ktoś naprawił zło, które uczynił, to czemu mielibyśmy mu to dalej wypominać? Możliwe że tą osobę to w ogóle nie ruszy, bo się nie będzie tym przejmowała jak naprawiła te zło, ale i tak myślę że to niegrzeczne zachowanie :)

Slowa : "Naprawic zlo" i "Sprawiedliwosc" dzialaja na mnie jak czerwona plachta na byka !
Patrzac z pozycji sprawcy, skoro "naprawil " to jest tak, jakby sie nic nie stalo.
Patrzac z pozycji ofiary wyglada to juz zupelnie inaczej.
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: cthulhu87 » 03 sie 2017, 09:47

Pawełek pisze:A co gdy weźmiemy pod uwagę taki (dość drastyczny) przykład - gwałt? Jeśli kobieta, która została zgwałcona, zajdzie w ciąże i urodzi dziecko, które będzie dobrym człowiekiem? Teoretycznie taki człowiek powstał z powodu zła, jakim był gwałt, więc czy nie powinno być złe? Co o tym myślicie?


Człowiek jako istota biologiczna powstaje wskutek zapłodnienia, wiadomo :) . Zapłodnienie może towarzyszyć gwałtowi lub nie, może towarzyszyć też normalnym kontaktom seksualnym, bądź nie. Gwałt natomiast jest zawsze czymś złym, z uwagi na bezwzględnie negatywną ocenę moralną sprawcy takiego czynu. ("sprawców" zapłodnienia jako takiego natomiast nie potępiamy, jakkolwiek by to nie brzmiało, dlatego nie traktowałbym jednego jako prostej konsekwencji drugiego;]).
Zwróciłbym też ponownie uwagę, że zło nie tkwi w danym uczynku jako wyłącznie właściwość tego uczynku, tj. coś niezależnego od sprawcy. Zło nie jest taką samą cechą zachowania jak np. właściwości fizyczne są cechami materialnych przedmiotów. Tzn. jakiś konkretny nóż może być zawsze metalowy, ale używanie jakiegoś konkretnego noża może być raz złe, a innym razem dobre...
Wydaje mi się zatem, że nie da się oddzielić zła od osoby dopuszczającej się nieprawości: celem gwałciciela nie jest płodzenie dzieci, lecz przestępcza realizacja popędu płciowego bez elementarnego poszanowania drugiej osoby. Może więc być związek fizyczny między zapłodnieniem a gwałtem (zapłodnienie rozpatrywane jako zjawisko biologiczne), ale etyczny już niekoniecznie.

Generalnie temat ciężki i zawsze budzący kontrowersje, jak aborcja, eutanazja etc. Może zamiast najcięższych przypadków powinniśmy skupić się na prostszych przykładach, aby dojść do jakichś wniosków :)
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: Mirek » 03 sie 2017, 15:29

W myśl zdania: "Nic nie jest dziełem przypadku", to każdy gwałt ma swoją przyczynę. Gdy dochodzi do gwałtu, to ma to swoją przyczynę (podłoże) w sferze duchowej.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: Pawełek » 03 sie 2017, 19:41

fruwla pisze:Slowa : "Naprawic zlo" i "Sprawiedliwosc" dzialaja na mnie jak czerwona plachta na byka !

Przepraszam - nie wiedziałem.

fruwla pisze:Patrzac z pozycji sprawcy, skoro "naprawil " to jest tak, jakby sie nic nie stalo.

Dlatego lubię tutaj podejście spirytyzmu, ponieważ pomimo, że sprawca naprawił zło, to nie obyło się bez konsekwencji. Myślę że to działa na takiej zasadzie:
Popełnione zło -> Konsekwencja popełnienia go -> Naprawienie zła
Jak sama zauważyłaś, gdybyśmy mogli każde zło naprawić i miałoby być tak, jakby "nic się nie stało" to by było to bez sensu. Ktoś by zabił drugiego człowieka, potem w jakiś sposób naprawił to co zrobił i nagle "nic się nie stało" :) Rozumiem Twój tok myślenia i również mi on nie pasuje, dlatego lubię takie podejście jakie Ci przedstawiłem.

fruwla pisze:Patrzac z pozycji ofiary wyglada to juz zupelnie inaczej.

Myślę że tutaj raczej uczymy się tego wybaczania do złego, albo powstrzymywanie się od nienawiści do osoby, która nas zraniła. Uczymy się miłosierdzia wobec bliźniego.

cthulhu87 pisze:Może zamiast najcięższych przypadków powinniśmy skupić się na prostszych przykładach, aby dojść do jakichś wniosków :)

No własnie nie mam w głowie żadnego innego przykładu :|
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: OneNight » 03 sie 2017, 20:37

No własnie nie mam w głowie żadnego innego przykładu


Wniosek - zło zawsze rodzi zło. Możesz co najwyżej chcieć dobrze, a komuś zaszkodzić. Albo w drugą stronę - nasrasz sąsiadce na wycieraczkę, co spowolniło włamywacza na tyle, że sąsiadka zdążyła zadzwonić po policje (w czasie gdy włamywacz wycierał buta o jej trawnik), czyli zrobiłeś coś dobrego, a chciałeś źle.

Tak było, potwierdzam.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: fruwla » 03 sie 2017, 21:44

Pawełek pisze: Ktoś by zabił drugiego człowieka, potem w jakiś sposób naprawił to co zrobił |

Pawelek, z calym szacunkiem, i na "litoscboska" jak powinno sie zrozumiec, to co powyzej napisales ?
Chcialam rozwinac zagle, ale lepiej jak zrezygnuje i nie bede sie juz w tym temacie wypowiadac.
pozdrawiam :)
" Punkt widzenia zalezy od miejsca siedzenia "
fruwla
 
Posty: 957
Rejestracja: 28 kwie 2015, 10:03

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: Pawełek » 03 sie 2017, 21:56

fruwla pisze:
Pawełek pisze: Ktoś by zabił drugiego człowieka, potem w jakiś sposób naprawił to co zrobił |

Pawelek, z calym szacunkiem, i na "litoscboska" jak powinno sie zrozumiec, to co powyzej napisales ?

"Ktoś by zrobił coś złego, potem by to naprawił (zrekompensował) [...]" :)

fruwla pisze:Chcialam rozwinac zagle, ale lepiej jak zrezygnuje i nie bede sie juz w tym temacie wypowiadac.
pozdrawiam :)

Nie odchodź, miło mi się z Tobą dyskutuje :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: Nikita » 04 sie 2017, 19:42

A co z wyrodnymi ojcami? takich tez wielu....tylko na matkach sie tutaj wyzywacie...matka tez czlowiek i nie zawsze stanie na wysokosci zadania...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Czy zło zawsze rodzi zło?

Postautor: Mirek » 05 sie 2017, 09:09

Nikita pisze:A co z wyrodnymi ojcami? takich tez wielu....tylko na matkach sie tutaj wyzywacie...matka tez czlowiek i nie zawsze stanie na wysokosci zadania...

Wyrodne matki i wyrodnych ojców dostają dzieci, które w poprzednich wcieleniach ubóstwiali, któregoś z rodziców i był dla nich jak Bóg.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości