Mirek pisze:Ja widzę to trochę inaczej. Wg mnie nie ma czegoś takiego jak rozwój moralny. Jest natomiast moralność. Przez naszą wolna wolę możemy ją mieć lub nie. Przecież istnieje możliwość, że pomimo moralności możemy zostać zdemoralizowani. Skoro nie można się cofnąć w jakimkolwiek postępie, czy rozwoju, to nasuwa się wniosek, że moralność nie jest postępem a stanem jaki nabywamy podczas naszego rozwoju duchowego i osobistego. Tak samo dzieje się z miłością. Nie ma postępu w miłości. Albo się ją ma albo nie ma.
I jest to możliwe aby zacząć zabijać mając kiedyś wysoka moralność, ponieważ nasze granice wytrzymałości psychicznej można złamać.
No to się tutaj Mirku zasadniczo różnimy - rozwój moralny to droga do stania się dobrym człowiekiem .
Kim jest dobry człowiek - dobrze opisuje to artykuł
http://www.portal.spirytyzm.pl/dobry-czlowiek/Moim zdaniem , rozwój moralny to zdobywanie UMIEJĘTNOŚCI odpowiedniego zachowania się, postawy, stanu umysłu (jak to zostało opisane w powyższym artykule)
Umiejętność - to co innego niż wiedza
Wiele osób wie jak należy postępować (np. wybaczać) - ale tego nie robią (zakłamanie)
Wiele osób wie jak należy postępować i stara się to robić - ale nie potrafią - bo się tego dopiero uczą
są osoby które już umieją (wybaczać, być uprzejmym , nie oceniać, dawać siebie) - robią to naturalnie , z wewnętrznej potrzeby, bez wysiłku
Myślę że tych umiejętności jest bardzo dużo i różnego poziomu doskonałości
Tak samo z miłością - nie istnieje tylko miłość i brak miłości , jest nieskończenie wiele stanów pośrednich