Znowu wracamy do dyskusji na temat pochodzenia spirytyzmu. Z KD jednoznacznie wynika, że spirytyzm jest bliski chrześcijaństwu, ale z niego się nie narodził. Spirytysta wierzy w reinkarnację i w to, że sam pracuje na siebie, na swoje zbawienie. Chrześcijanin natomiast wierzy, że zbawienie jest możliwe tylko przez śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa - Boga. Jeśli nie uważam Jezusa za Boga, jeśli nie wierzę w zbawczą moc ukrzyżowania, nie mogę uważać się za chrześcijanina.
Spirytysta nie jest chrześcijaninem - z logicznego punktu widzenia jest to niemożliwe.
Później... istnieje Kościół Spirytystyczny w Brazylii, który łączy elementy spirytyzmu z chrześcijaństwem (szczegółów niestety nie znam). Oczywiście spirytysta może przestrzegać rytuałów chrześcijańskich i modlić się po chrześcijańsku.
kalatala pisze:A to Jezus twierdził, że jest Bogiem?
Jezus nie był chrześcijaninem. Chrześcijaństwo jest dogmatem religijnym, który powstał na bazie nauk Jezusa. Jak wykazał Kardec w
Ewangelii według spirytyzmu Ewangelie można różnie interpretować i chrześcijanie robią to po swojemu.