autor: juniperus » 01 gru 2014, 19:10
Dokładnie jest tak, jak pisze Soudak, różnica pomiędzy energią (fluidem) ducha, a osobą żyjącą jest ogromna. Mało tego, inaczej odczuwa się ducha, który całkowicie zerwał więzy z ciałem (po jego śmierci) i takiego, który jest z nim ostatkiem połączony. W przypadku tych drugich czuć we fluidzie ten charakterystyczny ciężar materii, którego z kolei nie posiada pierwszy. Miałam niedawno okazję przekonać się o tym osobiście, porównać te dwa stany u jednego ducha i nauczyć się je rozróżniać. Na pewno duch, który zrywa ostatnie więzi jest ciężki w odbiorze bynajmniej przeze mnie. To uczucie podobne do tego, jakby coś człowieka przyciskało swoim ciężarem.
Kurczę, zawsze próbuje znaleźć odpowiednie sformułowania, by jak najlepiej Wam to opisać, ale nie znajduję.
Może tak: energia człowieka jest jak przekonanie, że ktoś tu (w danym pomieszczeniu) przede mną był, choć nie widziałam go osobiście. To taka myśl, która nagle pojawia się w głowie z uczuciem lekkiego ciepła. Ducha, nieposiadającego żadnego łącza z ciałem, tj. takiego, który zerwał wszystkie więzy czuję tak, jakby moje ciało otoczone było czymś, co dotyka go w każdym punkcie jednocześnie, dając ciepło, przekazując emocje, obrazy, dźwięki lub zapachy, który pojawiają się albo jako odczuwalne zmysłami, albo w postaci myśli. Jest to jednak inny rodzaj myśli niż ta, którą wytwarza mój mózg, gdy nad czymś zastanawiam się. Jeśli duch jest z grupy niższych (tych bardziej niedoskonałych) włosy na rękach same stają na baczność i pojawia się gęsia skórka mimo, że nie odczuwam ani strachu, ani chłodu. Dalej oczy zachodzą mgłą, słuch się przytępia, a dotyk osłabia, jakby zmysły wyłączały się częściowo. Jest to uczucie podobne do tego, które następuje po silnym uderzeniu w głowę. Taki rodzaj ogłuszenia. Do tego mogą dochodzić drgawki, mdłości lub częściowe omdlenie, które powodowane są przez pobór ze mnie energii przez ducha, lub wpływ jego negatywnych fluidów na moje ciało. Duchy lepsze są odczuwalne jak delikatny dotyk całego ciała, który wprowadza w stan miłego relaksu, a towarzyszy mu nieopisana radość i poczucie bezpieczeństwa. Wpływające do głowy myśli są płynne, również delikatne i nie powodują ciężaru obecnego w przypadku tych niskich.
Jeśli chodzi o ducha nadal częściowo powiązanego z ciałem do odczucia duchowego należy dodać odczuwalny fizycznie ciężar, który napiera na skórę. Ma się wrażenie, jakby duch siedział na mnie lub dość silnie dotykały mnie ze wszystkich stron niewidoczne przedmioty.
Piszę, piszę i nadal mam wrażenie, że jeszcze zbyt mało dokładnie.
Izabela
GG: 42074662
Ulecieć do góry na skrzydłach...