Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: kasiek7771 » 24 maja 2012, 20:01

Ale wpadka :mrgreen:
Tadyszka bardzo Cię przepraszam bo to nie Ty pytałaś o te ryby i drób :cry:
Tak mi się ciśnienie podniosło, że :( i taką gafę palnełam
To mi atalia chyba tak podniosła :P
Tak czy inaczej PRZEPRASZAM i prostuję.

Ps. Zaraz mi ktoś napisze, że to przez brak mięsa :P :P :P tak mi się miesza :mrgreen:
kasiek7771
 
Posty: 27
Rejestracja: 30 lis 2011, 21:44
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: atalia » 24 maja 2012, 21:29

Pytanie o ryby i drób było moje.
Czy nie uważasz,ze Twoja miłość do zwierzat działa wybiórczo?Zabijanie świnek i krówek jest be,a kurek i karpi cacy?
Odrobina konsekwencji by się tu zdała.
Chciałam jeszcze zapytać,czy nosisz odzież i uzywasz akcesoriów ze skóry i innych częsci ciał zwierząt?
Przypomnę,że niektóre kleje i np. zelatyna spożywcza też są z nich sporządzone,ze nie wspomne tu o produktach farmakologicznych i kosmetykach.
Ludzkosć potrzebuje tu całkowitego przestawienia się na inne tory,począwszy od tradycji ,kultury,obyczajowosci i last,but not least, sferze ekonomiczno-gospodarczej.
Zdaje się,że to jeszcze dosć długo potrwa.
A to ciśnienie to chyba niepotrzebnie Ci skacze-toczymy wszak normalną,kulturalną dyskusję na forum internetowym(którą sama zainicjowałaś) i musisz w tym wypadku liczyć się z wytknięciem niekonsekwencji.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: dlaczego » 24 maja 2012, 22:34

Ludzkosć potrzebuje tu całkowitego przestawienia się na inne tory,począwszy od tradycji ,kultury,obyczajowosci i last,but not least, sferze ekonomiczno-gospodarczej.


takie przestawienie się nie odbędzie się z dnia na dzień i nie dokona się samo, możemy czekać aż zrobi to ktoś za nas albo spróbować temu pomóc w obszarze własnego życia, domu i podwórka. Pierwszym krokiem na tej drodze może być rezygnacja ze spożywania ssaków - jako że są one organizmami najbardziej zaawansowanymi biologicznie, dalej będą ptaki itd. w kierunku roślin. Wydaje się że Kasiek111 podąża właśnie w tym kierunku. Lepsze to niż całkowita akceptacja spożywania mięsa i twierdzenie że nic się nie da zrobić bo jesteśmy mięsożerni, bo byłoby bardzo trudno... Osobiście nie mogę się pogodzić że, żyjemy w świecie w którym dokonuje się holokaustu na zwierzętach i nie dość że nic z tym nie robimy to jeszcze próbujemy to usprawiedliwiać.

Możemy się rozwijać bez skórzanych butów, żelatyny i kosmetyków testowanych na zwierzętach ale nie możemy się rozwijać bez współczucia, wrażliwości na cierpienie innych, empatii, miłości.
dlaczego
 
Posty: 40
Rejestracja: 12 mar 2010, 15:43

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: kasiek7771 » 24 maja 2012, 23:07

Atalia
Teraz już chyba dobrze :)

Czemu nie przeczytałaś ze zrozumieniem mojej wypowiedzi - moja "miłość" do zwierząt nie jest wybióracza - nie napisałam, że uważam iż można jeść kury i ryby a wołowiny nie.
Opisałam moją drogę - którą rozpoczełam i zamierzam zakończyć całkowitą rezygnacją z zjedzenia mięsa - teraz (jak napisałam zdarza mi sie jeszcze zjeść coś z drobiu czy ryb)
co nie znaczy że tak zostanie bo dobrze mi idzie.
Nie jestem doskonał - ale idę w dobrym kierunku i tego mam świadomoś - a nagroda - lepsze samopoczucie i zdrowie - bezcenne :P
Zresztą o co chodzi z ta miłością do zwierząt - kocham mojego psa to fakt ale nie muszę kochać każdej kozy czy świnki :) nie miłość do zwierząt mną kieruje - poprostu widzę że tak jak Konrad napisał świat będzie szedł w tym kierunku, rezygnacja z przemocy "nawet" wobec zwierząt jest nieunikniona jeżeli idziemy drogą ciągłego rozwoju.
Ps. Każdy produkt zwierzęcy można zastąpić odpowiednikiem "bezmięsnym" takie mamy cudowne czasy - czasy nam sprzyjają więc co nas powstrzymuje żeby chociaż ograniczyć ich używanie/spożywanie.
A ciśnienie nawet dobrze mi podnieść bo z reguły mam niskie :P :P :P
;)
kasiek7771
 
Posty: 27
Rejestracja: 30 lis 2011, 21:44
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: atalia » 25 maja 2012, 09:05

W tym obszarze zgodzę się z Wami .
Pozdrawiam. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: Ewa Fortuna » 26 maja 2012, 09:45

Ja jem mieso niewielkich ilościach,ale tylko w tedy kiedy mnie od niego nie odrzuca. Nie wiem od czego to zależy,ale mam takie fazy,ze nie moge patrzec na mieso,wedliny,bo mnie mdli,potem mi to przechodzi i znów potem moge cos tam skubnać. Generalnie nie przepadam z miesem i jem tylko w tedy kiedy poczuje,ze mam na nie ochotę.
Nie mogła bym hodować w domu zwierząt w celu ich zjedzenia.Nie byla bym w stanie zabić.
Mysle,ze przestała bym jesć mieso gdy bym widziała jak morduja zwierzeta,ale puki sie tego nie widzi,to jakos do człowieka to nie za bardzo dociera.
Zabijanie samo w sobie jest złe,ale czasem jest tylko złe ,a czasem dochodzi jeszcze okrucieństwo. Inaczej czuje sie zwierze króre do samego konca jest głaskane,poklepywanie,gdy by do niego mówić ciepłym glosem,a nawet przeprosic za to ze sie go za chwile zabije,a inaczej gdy są bite,kopane,torturowane,chowane w koszmarnych warunkach.....
Wszytko co zyje,CZUJE,ma uczucia,reaguje na bol,na zimni,goraco,rosliny też.
Jezeli zabijemy w humanitarny sposób swinkę,cielaczka w celach kulinarnych,potem,zrobimy ze skory torebke,buty,z kości zelatynę to jeszcze jest ok,ale gdy zabijamy tygrysa tylko dla skóry,[reszte miesa sie wyrzuca] zeby potem zrobic torebke,to jest barbarzyństwo. To samo ze sloniami,nosorożcami....

Wiadomoze w Chinach je sie psy,koty. Dla nas to jest okrucieństwo,ale dla nich to sa zwierzeta hodowlane tak jak dla nas świnka,krowa....ale Chinczycy [i nie tylko oni] trzymaja te biedne zwierzaczki w okrutnych warunkach,a potem jeszcze zywe obrzeraja ze skóry,przypalaja zywe palnikami gazowymi bo podobno mieso jest w tedy lepsze....
widziałam kiedys taki filmik w necie i bardzo załuje,ze go ogladałam,bo nie zapomne tego widoku do konca życia!!!!

Dla mnie nie ma znaczenia czy to jest karp,czy kura,czy krowa,wszytko to zyje,czuje i jezeli ktos musi pozbawic te stworzenia zycia,niech zrobi to jak najszybciej i bezstresowo . :roll:
Żyjemy, póki ktoś o nas pamięta
Awatar użytkownika
Ewa Fortuna
 
Posty: 233
Rejestracja: 27 paź 2010, 10:01

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: oran » 26 maja 2012, 11:05

Ja myślę podobnie jak Ewa..........
Dodam tylko,że powinno się unikać zabijania ale samo zabijanie też się różni,inne jest zabijanie dla potrzeby, takie dla nie nadmiernego posiłku, a inne jest zabijanie dla rozrywki (wędkarstwo,polowanie) i taśmowe zabijanie,gdzie jedno zwierzątko patrzy jak zabija się poprzednie...
Generalnie powinniśmy kroczek po kroczku odchodzić od brania udziału w mordowaniu naszych braci mniejszych-tak uważam.
Pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: atalia » 26 maja 2012, 11:16

Ktos ( nie pamietam,kto) powiedział :"Gdyby rzeźnie miały ściany ze szkła, wszyscy bylibyśmy wegeterianami."
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: orystes » 26 maja 2012, 18:48

atalia pisze:Ktos ( nie pamietam,kto) powiedział :"Gdyby rzeźnie miały ściany ze szkła, wszyscy bylibyśmy wegeterianami."

Nie do końca, wielu ludzi do tej pory samodzielnie zabija zwierzęta i samodzielnie przygotowuje ich mięso do spożycia. Twoje stwierdzenie będzie prawdziwe w stosunku do osób które mięso widziały tylko w postaci wiszącej kiełbasy ;-) inna sprawa że to, co pochodzi z wielkich hodowli zaczyna być po prostu niezdrowe. Roślinożerne zwierzęta zmusza się do kanibalizmu tzn. podaje im się karmę z zawartością zwierzęcego białka a potem mamy priony (choroba szalonych krów).
orystes
 
Posty: 137
Rejestracja: 04 lis 2010, 22:30
Lokalizacja: Łódź

Re: Czy jest szansa, ze po smierci spotkamy naszych bliskich ?

Postautor: 000Lukas000 » 26 maja 2012, 19:34

No ja nie raz zabijałem karpie na wigilię, nie zbyt przyjemne zajęcie, ale jak się chce jeść mięso to niezbędne, choć ja jeszcze chyba zbyt niski by zre3zygnpwać z dobrego mięska, choć z ryb bym zdecydował.

Przede wszystkim uważam że nie powinno być takich zwyczajów jak te w Wielkanoc czy w Święto dziękczynienia, to jest masowe mordowanie zwierząt a cześć z nich i tak nie zostanie spożyta, nie mówiąc już o tym że jest to masówka i warunki są różne.
Ale trzeba powiedzieć że wyrzucanie karpi do rzek i stawów jest też idiotycznym zwyczajem, przeważnie są to karpie hodowlane, one nie poradzą sobie na wolności.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 6 gości