autor: vinitor » 01 mar 2010, 05:09
Żeby uniknąć nieporozumień zalecam, przy odmiennym zdaniu w jakiejś kwestii, o powoływanie się na właściwe dokumenty (cytaty), z podaniem ich źródła. Chciałbym do minimum ograniczyć próżną retorykę, opowiastki o strukturach językowych i tym podobne dodatki odbiegające od zasadniczej tematyki postu. Treść ma być wszak przeznaczona dla zainteresowanych spirytyzmem a nie oprawą obrazów.
Zapoznając się z założeniami i z uwzględnieniem specyficznych wrażeń wyniesionych z nauk spirytystycznych, zdaje się zauważyć coś w rodzaju dwóch nurtów. Jeden, główny i najbardziej eksponowany przez rodzaj ludzki, w którym kluczową rolę odgrywa reinkarnacja; drugi, w którym życie duchowe może przebiegać bez przymusu zdobywania wiedzy na drodze wcieleń.
Dowodów na istnienie reinkarnacji nie jest za dużo ale do pewnego stopnia są prawdopodobne. Jeżeli jest ona faktem, to nie obejmuje wszystkich Duchów. Świadczyć o tym może znikoma ilość przypadków potwierdzających ten stan rzeczy.
Że tak może być opieram na niezmiernie olbrzymim podobieństwie obydwu światów. Sam Kardec wiele wyjaśnień opiera na przykładach ziemskich. W ten prosty sposób sporo zjawisk i procesów daje się odnaleźć i tu i tam. Człowiek, stając przed lustrem widzi siebie, swój duplikat. On reprezentuje świat materialny a odbicie – duchowy.
Wnioski przychodzą same. Zwróćmy uwagę na pewną charakterystyczną cechę. Otóż z łatwością dostrzeżemy jak bardzo pożyteczne i konieczne jest wykształcenie. Jest także pewien kłopot. Wyobraźmy sobie, że wszyscy posiadają wyższe wykształcenie. Czy nie stworzy to problemów może nie z zatrudnieniem ale zadowoleniem z pracy?? Stwierdzam ogólnie. Przecież nie wszyscy mogą być dyrektorami, pracować w wyższym dozorze – piastować wysokie stanowiska. Ktoś musiałby siedzieć na niższym stołku, wykonywać prace proste, nie wymagające wielu lat nauki na studiach, z niższym uposażeniem. Wybiegając w przyszłość musimy zdać sobie sprawę z tego, że w którymś punkcie historii wykształcenie nie zapewni spodziewanego komfortu. Na szczęście część ludzi nie ma ochoty na naukę, zostaje obibokami i zwykłymi robolami.
Taka analogia ma prawo bytu i na tamtym świecie. Tak więc mogę teoretycznie przyjąć, że tylko ułamek Duchów dochodzi do szczytu a reszta wygląda jak w świecie materialnym, czyli są mniej i więcej doskonali, mają wiedzę lub niewiele. W świecie Duchów jest hierarchia i podporządkowanie niższych poziomów drabiny tym stojącym wyżej.
274. Pomiędzy poszczególnymi rzędami Duchów istnieje hierarchia
możliwości; czy w związku z tym można mówić o występowaniu wśród
Duchów stosunków podporządkowania i władzy?
„Tak, w dużym stopniu; jedne Duchy posiadają władzę nad innymi,
w zależności od zajmowanego miejsca w hierarchii, i korzystają z niej,
wywierając niemożliwy do odparcia wpływ o charakterze psychicznym..
- Czy Duchy niższe mogą przeciwstawić się władzy tych, które je
przewyższają?
„Powiedziałem: niemożliwy do odparcia”.
Oto upragniona wolność. Rzekłbym: z deszczu pod rynnę. Mamy wyraźne i bezwzględne odbicie świata naszego.
Można się domyślać, że reinkarnacja jest sposobem na nudę (nie generalizuję, gdyż można się doszukać i innych motywów) i chęć przejścia na następny szczebel hierarchii, co daje pozycję i dającą się odczuć stabilizację. Czy nie jest to inny rodzaj kariery?
Obawiam się, że życie w świecie duchowym będzie bardzo podobne do obecnego na Ziemi. Brak ciała i doznań materialnych jeszcze bardziej wymusza potrzebę stania się lepszym, aby nie przebywać w gronie niedoskonałych i zepsutych Duchów, osiągając dzięki temu wymierne korzyści (wpływy). Brak ciała to równocześnie ubóstwo zajęć, stąd określenie „Duch błąkający się”. A co ma robić? Pozostaje mu myślenie i medytacje nad swoim bytem.
Kto chce niech nie wierzy, kto chce niech trzeźwo ocenia fakty (prawdopodobieństwo), kto chce niech siedzi dalej w świecie własnych wyobrażeń.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore