Zawiłości spirytyzmu

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 24 lut 2010, 21:38

cthulhu87 pisze:Robisz się nieprzyzwoicie grubiański;), ale i tak daję Ci kategorię "duchy pseudoświatłe" ;)

Kiedyś chwaliłeś się, że jesteś kurczakiem, więc grubiaństwo odpada. A tak przy okazji, dziękuję za uznanie. Żebyś nie myślał, iż jestem chytrym egoistą postanowiłem się z Tobą podzielić tym co mam. Zrobię tak: "psudoswiatłe" podzielę na połowę (mniej więcej) i ze względu na dobre wychowanie ofiaruję Ci jego pierwszy człon, jako gościowi pierwszej wody. "Pseudo" masz prawo dopasowywać do każdej części swego ciała. No i jak? Pasuje? Nie inaczej! Ja mam "światłe" i jestem zadowolony. :lol: Jeszcze jakieś pomysły?
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 24 lut 2010, 21:43

vinitor pisze:Żebyś nie myślał, iż jestem chytrym egoistą postanowiłem się z Tobą podzielić tym co mam. Zrobię tak: "psudoswiatłe" podzielę na połowę (mniej więcej) i ze względu na dobre wychowanie ofiaruję Ci jego pierwszy człon, jako gościowi pierwszej wody.


Nie pomieściłbym się tam razem z twoim przerośniętym ego, więc z czystym sumieniem pozostawiam Ci całość :D Pomysłów dalszych nie mam, ale pisz dalej - dzięki temu można się o Tobie wiele nowego dowiedzieć.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: cthulhu87 » 24 lut 2010, 21:56

Leszek pisze:Wierzę, że Kardec i jego media mając wielkie doświadczenie umieli już sobie radzić z takimi duchami-oszustami. Zresztą opisuje taki typ ducha w KD, czyli spotkał się z nimi i zauważył pewną zależność w ich zachowaniach. Nie róbmy z Kardeca idioty który, da się wodzić za nos.


Faktycznie klasyfikacja Duchów jest dosyć bogata, przy czym Kardec zaznacza, żeby nie traktować jej zbyt sztywno. Wskazuje to przynajmniej, że dostrzegał niuanse w komunikatach, które pozwalały mu odróżniać poszczególne Duchy. Dobrze jest porównać prace Kardeca do wcześniejszych autorów, którzy pisali o duchach i ich podejściu do tego zagadnienia. Podejścia, które polegało na analizie i porównywaniu nie potrafił jeszcze Swedenborg i wcześniejsi mistycy, przez co ich idee często okazywały się błędne i nie dość uniwersalne.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 24 lut 2010, 22:00

Leszek pisze:Skąd wiem? Jakbym był medium to bym widział. Jak poznać który jest "ten dobry", Ty nie widzisz aury człowieka a medium widzi aurę ducha który przychodzi, im wyższy duch tym jaśniejsza poświata.


Z góry wiesz, że byłbyś dobry. Czy nie przedwcześnie? A co jest punktem odniesienia do uznania, że ta właśnie poświata, ta jasność zapowiada gwarantowaną prawdomówność. Kto wprowadził ten system. Gdzie o tym coś znajdę? Napisałem: Nie ma stuprocentowej pewności. Jeśli ktoś w to wierzy, to za dużo czytał bajek.

Leszek pisze:
Czyli, że co(wybacz ja jestem z tych przeciętnych ludzi :o )? Ludzie chcieli słyszeć odpowiedzi na pytania, które już znali? To po co zadawać pytania jak się zna odpowiedź i skąd się ją zna?


Nie o to mi chodziło. Są ludzie, którzy znają psychologię i potrafią przystosować swój styl rozmowy do takiego, co odpowiada rozmówcy. Daje się wówczas bez trudu omotać i łatwiej mu wpływać na rozumowanie i decyzje.

vinitor pisze:Czy sprawianie wrażenia wysokiej kultury moralnej jest tym samym, czym postępowanie moralne? .


Leszek pisze:Sprawianie wrażenia wysokiej kultury moralnej jest niemoralne. Zwykłe oszustwo a ten kto się tak zachowuje jest oszustem. Jeśli ktoś udaje kogoś kim nie jest to musi się liczyć z tym, że zostanie zdemaskowany.


Kolejna poprawka. Sprawianie wrażenia wysokiej kultury moralnej przez Ducha nie znajduje praktycznego potwierdzenia w tamtym świecie. Jak widzisz Ducha moralnego? Jak sprawdzisz jego moralność? Na podstawie słów?
Moralność rozumiana jest jako nauka, która opisuje ludzkie zachowanie, niczego nie ocenia i nie zaleca, pozostawiając to etyce. Ta zaś to nauka głosząca, co jest dobre, a co złe moralnie, jest, więc nauką zalecającą, co powinno się robić, czego unikać, stąd nasuwa się wniosek, że jest ona podporządkowana moralności.
Czy to powyższe da się wprowadzić do życia Duchów? Takie zadanie jest bardziej odpowiednie dla Ducha wcielonego na naszym globie. Tutaj może kształtować swoją moralność. W swoim świecie może nad nią tylko rozmyślać. Moralność dostrzega się w postępowaniu między ludźmi. Duch posiadający umiejętności prowadzenia rozmów bez trudu poradzi sobie z wyzwaniem mówienia o moralności, bo nie musi tego okazywać praktycznie. Duch może tylko myśleć i jest bardziej skoncentrowany na danym temacie, dlatego wykrycie nieszczerości zawsze będzie trudniejsze niż u ludzi, u których udział w rozmowie biorą jego części ciała (gesty, mimika, zmiany w głosie itd.) U Ducha tego nie ma, tak więc masz o wiele mniej widocznych wskaźników pomocniczych. Udawać uczonego jest łatwiej niż nim być. Sztukę mówienia da się opanować tak jak prawienie morałów ale być moralnym w świecie materialnym – to dopiero sukces.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Luperci Faviani » 24 lut 2010, 22:59

Vinitor, nie da się z Tobą rozmawiać! Zadajesz dużo pytań, ale nie przyjmujesz żadnych odpowiedzi. Jaki to ma sens?
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: konrad » 24 lut 2010, 23:25

vinitor pisze:Zadałem np. pytanie:
„ Chciałem dowiedzieć się, skąd znajomość tego słowa („spirytyzm”) u ducha człowieka urodzonego w V wieku, skoro pojęcie to zostało przypisane Kardekowi, twórcy doktryny spirytystycznej? Daje się to wytłumaczyć na trzy sposoby. Albo wynikiem tego jest błąd tłumacza, albo to nie był duch Augustyna, albo zawdzięczamy to „poprawkom” autora spirytyzmu”.


Vinitor, przepraszam, że nie odpowiadam Ci tak często jak bym chciał, ale po prostu nie mam zbyt dużo wolnego czasu. Pozwolisz, że przejdę od razu do sedna sprawy.

Nie wiem, czy duch podpisujący się jako Augustyn jest rzeczywiście świętym Augustynem czy może duchem, który po prostu uznał to imię jako najbardziej odpowiadające zadaniu, którego się podjął. Jest to mało istotne, gdyż najważniejsze są jego słowa.

Inna sprawa - nie widzę żadnej nielogiczności w tym, że duch św. Augustyna używa słowa "spirytyzm". Gdyby dziś ukazał nam się ten sam duch, czy nie mógłby mówić o samochodach, samolotach, komputerach, choć w V wieku nikt o takich zdobyczach techniki nie mógł wiedzieć? Po prostu duch nie stoi w stagnacji, obserwuje świat i korzysta z jego zdobyczy, w tym używa neologizmów...

Nie wiem kiedy Kardec wpadł na pomysł utworzenia słowa spirytyzm. Jest wielce prawdopodobne, że zainspirowały mu je same duchy. Kardec mógł to słowo stworzyć zanim napisał KD, być może przyszło mu do głowy już w czasie pierwszych seansów... Nie ma więc co doszukiwać się tu sprzeczności czy nieścisłości. Gdyby słowo to pojawiło się w V-wiecznym dziele Augustyna, to tu raczej bym się doszukiwał problemu niż w tym, że znaleźć je można w jednym z przekazów KD.

Z Twojego rozumowania wynika, że duch osoby żyjącej w V wieku jest tak jakby zamknięty w jakiejś kapsule bez dostępu do niczego i gdy się pojawia, jego myślenie jest w 100% takie samo jak gdy żył w tym V wieku. A przecież mógł on w międzyczasie kilka razy się wcielać, rozwijać... Mógł przecież od samego początku przyglądać się pracom Kardeca, wpływać na nie itp. Duchy to tacy sami ludzie jak my ;) tyle że bez ciał.
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Leszek » 25 lut 2010, 00:02

vinitor pisze:
Leszek pisze:Skąd wiem? Jakbym był medium to bym widział. Jak poznać który jest "ten dobry", Ty nie widzisz aury człowieka a medium widzi aurę ducha który przychodzi, im wyższy duch tym jaśniejsza poświata.
Z góry wiesz, że byłbyś dobry. Czy nie przedwcześnie? A co jest punktem odniesienia do uznania, że ta właśnie poświata, ta jasność zapowiada gwarantowaną prawdomówność. Kto wprowadził ten system. Gdzie o tym coś znajdę? Napisałem: Nie ma stuprocentowej pewności. Jeśli ktoś w to wierzy, to za dużo czytał bajek.
czepiłeś się tego czego nie trzeba w tej części mojej wypowiedzi. Odwrócenie uwagi. Aura, szata duchowa, jest dopasowana do poziomu ducha. Jeśli zauważymy pewną zależność że => im wyższy duch tym jaśniejsza poświata i bielsza szata to => wysoki duch = to że nie kłamie. Zrozum stary, że jak jest wysoki duch to nie kłamie, gdyby kłamał to nie byłby duchem wysoko rozwiniętym. Jak tego nie pojmiesz to się nie dogadamy. Pisałem jak poznać ducha rozwiniętego a Ty do mnie cytuje
A co jest punktem odniesienia do uznania, że ta właśnie poświata, ta jasność zapowiada gwarantowaną prawdomówność.
no to Ci n-ty raz piszę, TO że jest ta poświata jasna, i postać ducha jest w kolorze bieli daje nam do zrozumienia że mamy do czynienia z duchem, jakim? No? Wysoko rozwiniętym, który jak się zachowuje? No? Nie kłamie, tak, dobrze, widzę że zaczynami się rozumieć :roll: Dodam, że tak wynika z opowiadań doświadczeń mediów, które znałem, podważ to.

Nie o to mi chodziło. Są ludzie, którzy znają psychologię i potrafią przystosować swój styl rozmowy do takiego, co odpowiada rozmówcy. Daje się wówczas bez trudu omotać i łatwiej mu wpływać na rozumowanie i decyzje.
Rozumowanie, styl rozmowy? Vini oni tylko zadawali im pytania, to nie była pełna rozmowa, tylko pytanie-odpowiedź. Kardec nie zmieniał swojego rozumowania w trakcie seansów bo już miał gotowy zestaw pytań.

Kolejna poprawka. Sprawianie wrażenia wysokiej kultury moralnej przez Ducha nie znajduje praktycznego potwierdzenia w tamtym świecie. Jak widzisz Ducha moralnego? Jak sprawdzisz jego moralność? Na podstawie słów?
Moralność rozumiana jest jako nauka, która opisuje ludzkie zachowanie, niczego nie ocenia i nie zaleca, pozostawiając to etyce. Ta zaś to nauka głosząca, co jest dobre, a co złe moralnie, jest, więc nauką zalecającą, co powinno się robić, czego unikać, stąd nasuwa się wniosek, że jest ona podporządkowana moralności.
Czy to powyższe da się wprowadzić do życia Duchów? Takie zadanie jest bardziej odpowiednie dla Ducha wcielonego na naszym globie. Tutaj może kształtować swoją moralność. W swoim świecie może nad nią tylko rozmyślać. Moralność dostrzega się w postępowaniu między ludźmi. Duch posiadający umiejętności prowadzenia rozmów bez trudu poradzi sobie z wyzwaniem mówienia o moralności, bo nie musi tego okazywać praktycznie. Duch może tylko myśleć i jest bardziej skoncentrowany na danym temacie, dlatego wykrycie nieszczerości zawsze będzie trudniejsze niż u ludzi, u których udział w rozmowie biorą jego części ciała (gesty, mimika, zmiany w głosie itd.) U Ducha tego nie ma, tak więc masz o wiele mniej widocznych wskaźników pomocniczych. Udawać uczonego jest łatwiej niż nim być. Sztukę mówienia da się opanować tak jak prawienie morałów ale być moralnym w świecie materialnym – to dopiero sukces.
Tak tak, umiesz pisać długie posty, plus dla Ciebie. Duchy mają swoją wiedzę odpowiednią do poziomu rozwoju na jakim są i adekwatnie do tego się zachowują. Przecież pisałem Ci o duchach-oszustach i ich udawaniu duchów czystych ale jakoś Ci to "umknęło", lepiej dysputować o rzekomej moralności duchów. Tak więc jeśli duch zachowuje jakby był "wysoki" to są dwie opcje, albo rzeczywiście jest wysokorozwinięty, albo udaje takowego. Jeśli udaje to zostanie zdemaskowany i po problemie. Czepiłeś się tej moralności a chodzi o to czy duch głosi prawdę, czy nie. To z kolei łączy się z tym czy jest to duch rozwinięty czy nie, ja bym tu żadnej moralności między to nie wsadzał.
Miłość, Prawda, Pokój, Nie Krzywdzenie, Właściwe Postępowanie
Leszek
 
Posty: 222
Rejestracja: 02 kwie 2009, 19:05
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 25 lut 2010, 06:10

Luperci Faviani pisze:Vinitor, nie da się z Tobą rozmawiać! Zadajesz dużo pytań, ale nie przyjmujesz żadnych odpowiedzi. Jaki to ma sens?

Ludzie nie lubią pytań. Czy to znaczy, że należy je traktować jako zło? Dziecko zadaje je dużo, czy przez to jest gorsze od innych? Czy wysłuchujący je rodzice czują się tym zgorszeni i przestają na nie reagować? Czy pytania od razu degradują człowieka i jest kimś bezwartościowym?
Jestem nastawiony wyłącznie na pytania, gdyż forumowicze ( nie będę ich wymieniał) zmusili mnie swoimi uczonymi uwagami do ograniczenia się w udzielaniu odpowiedzi.
Poza tym odczytywanie wypowiedzi na interesujący mnie temat jest do pewnego stopnia budujące i pouczające a równocześnie pokazuje jak w niektórych przypadkach adwersarze są uparci i nie chcą przyjmować do wiadomości prawd zagnieżdżonych w doświadczeniach.
Tylko umarły nie kłamie, nie zmyśla, nie fantazjuje. Ciało umiera a Duch jest jego kontynuacją. Mimo że ciało zamienia się w proch, jego cechy istniejące za życia nie przepadają w odmętach czasu. Przejmuje je Duch, bowiem forma cielesna już ich nie demonstruje. Co wiemy o przemianach człowieka na tle historycznym? Czy bytujące w nim cechy złe i gorsze przemieniły się w czekoladki? One są tak jak powietrze i woda. Na ile da się je odrzucić i unicestwić w życiu fizycznym? Czy w ramach równowagi przestały być one zmorą w świecie Duchów? Dlatego nie ma rozbrajających je argumentów.
Pozostaje wiara, nadzieja i miłość - zwrot znany, między innymi, dzięki św. Augustynowi.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: vinitor » 25 lut 2010, 07:24

konrad pisze:Nie wiem, czy duch podpisujący się jako Augustyn jest rzeczywiście świętym Augustynem czy może duchem, który po prostu uznał to imię jako najbardziej odpowiadające zadaniu, którego się podjął. Jest to mało istotne, gdyż najważniejsze są jego słowa.


Jest to odpowiedź na pierwsze pytanie, której się zresztą spodziewałem. Cthulhu87 wybrał inną drogę i w ten prosty sposób moje pytania zbagatelizował.

konrad pisze:Inna sprawa - nie widzę żadnej nielogiczności w tym, że duch św. Augustyna używa słowa "spirytyzm". Gdyby dziś ukazał nam się ten sam duch, czy nie mógłby mówić o samochodach, samolotach, komputerach, choć w V wieku nikt o takich zdobyczach techniki nie mógł wiedzieć? Po prostu duch nie stoi w stagnacji, obserwuje świat i korzysta z jego zdobyczy, w tym używa neologizmów...


I to też ma ręce i nogi, chociaż nie wykluczam pewnego przyginania faktów. Można je pominąć.
Dla mnie liczy się sposób ich przedstawiania, a to godne jest uwagi.
Pozostało trzecie...
Człowiek nie jest do końca wiarygodny. To problem jak dzień powszedni.

.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Zawiłości spirytyzmu

Postautor: Przepol » 25 lut 2010, 17:39

człowiek nie jest wiarygodny... to już św. Tomasz udowodnił. :)

nawet ewangelia św Tomasz nie została napisana przez św Tomasza tylko ktoś się podszywał pod niego :) - zresztą jak reszta ewangelii
Przepol
 
Posty: 82
Rejestracja: 20 lis 2009, 22:01

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 2 gości