Zwalczanie cierpienia

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Pablo diaz » 20 lis 2015, 20:05

Tak,to bardzo piękny przekaz,który udostępnił Cthulhu87.


Choroba fizyczna uwrażliwia bariery mentalne,które więżą ducha,dlatego pomaga zdobyć większy stopień
wrażliwości.
Z punktu widzenia duchowego,życie fizyczne,jest tylko chwilą prawdziwego życia,śmierć nie jest końcem,ani niczym złym,jest przejściem do drugiego mniej ograniczonego istnienia.Choroba jest instrumentem w kierunku zwiększenia zrozumienia miłości i mądrości.Właściwie to jest wszystko,co możemy zabrać ze sobą wszędzie i to są
najcennniejsze rzeczy.Te zmiany robimy tylko dla siebie dla naszego ducha,wszystkie osiągnięcia materialne pozostają
w świecie materialnym.To jest to o czym mówił Jezus :
Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną.
Gromadźcie sobie raczej skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się ani nie kradną.
Gdzie bowiem jest twój skarb, tam będzie i serce.MT 6, 19-21

Na plan ziemski przychodzą również duchy,które do spełnienia mają określone próby.
Aby uniknąć pułapki materializmu w głębi ducha przypominają sobie duchowy plan ,który zaplanowali zanim inkarnowali ,w tym wypadku używają choroby jako przypomnienie.
Oznacza to ,że choroba uruchamiana jest tylko wtedy,kiedy duch schodzi z drogi ,którą wcześniej zaplanował.

Duch Isaias
Ostatnio zmieniony 20 lis 2015, 22:00 przez Pablo diaz, łącznie zmieniany 1 raz
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Pablo diaz » 20 lis 2015, 21:58

W Ewangelii według spirytyzmu znalazłem fragmenty,które mówią o świadomym wybraniu choroby,następny cytat ,który przykuł moją uwagę pochodzi z książki Chico Xaviera ,,Opowieści i apologi,,


,,Nie należy jednak wierzyć,że każde cierpienie ,którego doznajemy na ziemi ,dotyczy zawsze jakiegoś konkretnego złego uczynku .Czasem chodzi po prostu o próbę ,którą wybiera duch ,aby się oczyścić i by dzięki niej mógł przyśpieszyć swój rozwój,,
,,Ewangelia według spirytyzmu,, str 108

,,Cierpienie które przyjmowane jest bez słowa sprzeciwu,może być bez wątpienia karą,ale w tym przypadku zostało raczej wybrane świadomie,a nie narzucone.Świadczy o silnym postanowieniu ,a to wskazuje na postęp,,
,,Ewangelia według spirytyzmu,, str 108

Schorowane ciało jest lekarstwem dla strutego ciała.Bez błogosławionego żądła jakim jest choroba jest prawie nie
możiwym wyprowadzić ludzkie stado z błota do wysokości niebios
.
Francisco Cândido Xavier, Espírito Irmão ,,Opowieści i apologi,,
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: gaba75 » 21 lis 2015, 13:32

Xseniu,
Nie zrozumiałaś mnie dobrze w całości. Ktoś napisał dobrze,chyba Cthuhu87l ze cierpi się tyle ile trzeba. To prawda. Ile potrzebuje twa dusza, tyle przecierpisz. Nic na siłę i wbrew woli Bożej.
Masz rację, Xseniu również mówiąc, że cierpienia należy unikać. Jak najbardziej, ale wpierwej należałoby go poznać, potem zrozumieć motywy działania innej osoby, potem zrozumieć, a potem przyjąć do wiadomości i działać unikaniem i zwalczniem, poprzez wybór odpowiedniego myślenia, mówienia i działania.

Wierząc w reinkarnacje oraz tym samym Karmę, powinniśmy starać się walczyć ze złem. Kto jest pełny wiedzy i doświadczenia, wie że ruch i działanie jest najważniejsze. Stagnacja i tkwienie cały czas w miejscu bez rozwoju dalszego udaremnia dotarcie nam do Boskiego Źródła, do Domu Ojca.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: gaba75 » 21 lis 2015, 13:38

Ja doszłam do wiedzy- chyba ostatecznej, że gdyby nie moja boska siła, która we mnie tkwi- i tym samym w każdym z nas, bo przecież -WSZYSCY JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ, to nie dotarłabym tutaj do was, potem do wiedzy o sobie samej i do odblokowania tego, co zostało mi zablokowane. Kiedyś śniłam o kluczu, teraz wiem że dotarłam do tego, że otworzyłam drzwi, które pozwoliły mi na uświadomienie sobie gdzie tkwi siła. W czym. W kim.

Nie wiem, czy ktoś tu w ogóle mnie rozumie. Ale miejmy nadzieje, że tak.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: gaba75 » 21 lis 2015, 14:02

Pablo,

pierwszy i ostatni cytat dotyczy mnie. Utożsamiam się z nimi. Drugi należy do tego, kto mnie struł, czyli do tego, kto nazywa siebie moim ojcem. Moja babcia była bardzo mądra kobieta. Silną również. Wiedziała dlaczego daje na imię swemu synowi Krzysztof- przewodnik dusz. By dotarł do wiedzy. niestety on tkwi w miejscu, bo nie uświadamia sobie swej boskiej siły. Wiedział również że tylko ja mogę uświadomić mu to kim jest i gdzie ma wrócić. Zawsze z płaczem zapytywał się siebie głośno, dlaczego spotkała go taka kara- mnie nazywając tą karą. Gdyby wiedział, jak bardzo jest "pomylony", pewnie w życiu osiągnąłby wiele,a tak, tkwi w przeświadczeniu, że Hitler miał rację, a tak naprawdę był marionetką.
Choroba,która spotkała mnie kiedyś, była dla mnie żądłem. Dzięki wypowiedzeniu słów mojej ,wybitnej sławy lekarki, ja dotarłam tu gdzie jestem teraz. Powiedziała do tej,która mnie urodziła: "niech Pani nie panikuje, są bardziej zaawansowane przypadki. Pani córka nie jest chora! -mówiła z wielkim wykrzyknikiem by dać jej to do zrozumienia! Ja to zrozumiałam. I jeszcze:- "To dobrze, że tak się stało"- upadek z bramy. Dała do zrozumienia tymi słowy, że upadek spowodował odblokowanie tego, co powinnam wyrzucić z siebie. Pozbyć się.
Jest takie powiedzenie- "upadły Anioł". Może ja jestem takim upadłym Aniołem? ;) :)
Ten, co mnie spłodził też miał taki upadek,gdzie wszyscy myśleli, że już nie żyje. Wstał otrzepał się i ... żyje. No cóż, swój swego przyciągnie, nieprawdaż? hihihiih.
Jak to mówi nasz sławetny lekarz Mirek "podobne przyciąga podobne". Więc nie bez kozery przyciągnęłam go tutaj. Lekarz też człowiek, też potrzebuje odpowiednich pacjentów, by zrozumieć problem od środka i by stworzyć coś co pomoże tak jednostkom jak i calemu ogólowi, który zyje z problemem.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Xsenia » 21 lis 2015, 20:24

gaba75 pisze:Xseniu,
Nie zrozumiałaś mnie dobrze w całości. Ktoś napisał dobrze,chyba Cthuhu87l ze cierpi się tyle ile trzeba. To prawda. Ile potrzebuje twa dusza, tyle przecierpisz. Nic na siłę i wbrew woli Bożej.
Masz rację, Xseniu również mówiąc, że cierpienia należy unikać. Jak najbardziej, ale wpierwej należałoby go poznać, potem zrozumieć motywy działania innej osoby, potem zrozumieć, a potem przyjąć do wiadomości i działać unikaniem i zwalczniem, poprzez wybór odpowiedniego myślenia, mówienia i działania.

Wierząc w reinkarnacje oraz tym samym Karmę, powinniśmy starać się walczyć ze złem. Kto jest pełny wiedzy i doświadczenia, wie że ruch i działanie jest najważniejsze. Stagnacja i tkwienie cały czas w miejscu bez rozwoju dalszego udaremnia dotarcie nam do Boskiego Źródła, do Domu Ojca.

Popieram :)
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: gaba75 » 22 lis 2015, 17:49

Dzięki za poparcie. Mało kiedy popierasz moje słowa, tym bardziej jest mi przyjemnie wobec powyższego Twego poparcia.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Xsenia » 22 lis 2015, 19:04

Gaba ostatnio nie komentuję każdego twojego postu, bo się z większością zgadzam, wiec co tu komentować? :) Ale w tych słowach napisałaś dokładnie to samo co ja czuję i wiem i po prostu musiałam odpowiedzieć :D
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: gaba75 » 22 lis 2015, 19:30

A powiedz mi dlaczego zdziwiłam się Twoim ostatnim zachowaniem. Możesz mi wyjaśnić? Może być na priv.
gaba75
 
Posty: 848
Rejestracja: 15 kwie 2014, 11:20

Re: Zwalczanie cierpienia

Postautor: Mirek » 24 lis 2015, 08:32

Sporo może się wydarzyć na świecie w ciągu krótkiej chwili, zaledwie kilku godzin. Jak upadające kostki domina jedne zdarzenia pociągają za sobą następne burząc dotychczasowy spokój zbudowany na przekonaniu, że bezpiecznie oznacza "na zewnątrz" zamiast "do wewnątrz". I tak oglądamy (Ci, którzy maja tv) coraz większe grupy ekspertów, których ktoś nazwał ekspertami szumnie zapowiadających to i owo, ogłaszających z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością że teraz to już na pewno... a że powinno się... i tylko głowa może człowieka rozboleć... Wiele z nich ma wspólny mianownik... buduje coraz większy strach. Pewien mędrzec napisał "pośród rozpadających się światów zachowaj Spokój i skoncentruj się na mojej Boskości". Powie ktoś "czcze słowa mój panie, to tylko gadanie". I zaraz w jednej krótkiej chwili, która ma moc zmiany oblicza świata będziesz mógł się przekonać i naocznie i "naskórnie" działanie odwiecznego prawa o którym wiedzieli już ci, którzy próbowali metal przekuć w złoto, że energia podąża za uwagą. Jaka energia zapytać możesz ? odpowiedź jest prosta: Twoja. Jak wiesz z doświadczeń Bruce'a Liptona stan naszego organizmu determinowany jest przez... środowisko. Zdolność adaptacyjna bierze tu górę nad genami, wszak organizm najpierwej musi się przystosować, aby przeżyć. Cóż by mi było po genach, jeśli zwodniczo spiskowałyby przeciwko mnie. A jak wiesz, jeśli jakaś energia wejdzie to bilans musi się wyrównać. Ile weszło tyle musi wyjść. Więc jak inaczej, jeśli nie skurczem może zareagować Twoja komórka jeśli zewsząd straszą ? A co ów powoduje ? stres. A co ów powoduje ? że przestajesz myśleć (i nie tylko). Stajesz się owieczką pozbawioną samodzielnego myślenia u której dominuje walka o byt, w końcu organizm jest w stresie, a stres od zawsze oznaczał zagrożenie, więc wysyłasz czytelny sygnał, że... jesteś w niebezpieczeństwie. I sygnał ten wysyłasz wgłąb ciała. Dlatego zubożone jest trawienie, sen staje się płytszy, bo człowiek musi czuwać, nadnercza pracują jak szalone, przez krew przetaczane są masy kortyzolu, który obniża jakość Twojej odporności, a oddech staje się płytki. Istne szaleństwo. Do tego dochodzi cała masa konfliktów emocjonalnych / psychicznych, które rodzą się w naszym umyśle na skutek nadinterpretacji rzeczywistości i wyobrażen, które otwierają drogę do całego repertuaru zjawisk związanych np. z zagrożeniem utraty terytorium o których mówi totalna biologia. A czynnik jest wciąż tylko jeden: strach, który próbuje nam się zaszczepić. Przypomnę Ci tylko, choć ogrodnikiem póki co jestem kiepskim, że aby szczepka się przyjęła.... musi trafić na podatny grunt. Tak jak każde ziarno i nasiono. Dlatego jeśli chcesz przekonać się na własnej skórze JAK TO DZIAŁA, jak energia podąża za Twoją uwagą.... czyli jak możesz zarządzać swoją energią koncentrując sie na wybranych aspektach świata... wykonaj to ćwiczenie.


1- obejrzyj oba filmiki poniżej, 2-3 min wystarczą

2- zwróć uwagę jak się czujesz / jakie masz doznania w ciele oglądając każdy z nich i najlepiej zanotuj je

3- bez względu na to od którego filmu zacząłeś - koniecznie skończ na tym, który wywołuje w ciele pozytywne odczucia i oglądaj / słuchaj tak długo, aż to uczucie zostanie w Tobie ugruntowane. Chcemy w końcu, abyś do łózka poszedł w dobrym nastroju i miał piękne sny.

Chcę, abyś mial jasność o co chodzi w tym ćwiczeniu. Tu nie chodzi o to, abyś nauczył się odwracać głowę, bo to robimy całe życie. Nie chodzi, abyś stał się teraz "bezduszym" człowiekiem bez Serca, bo po 1- masz prawo do własnego zdania, po 2- nie chcę zmieniać Twoich uczuć, zmienisz je, gdy będzie potrzeba i przestaną Ci służyć. Proste, prawda ? przestaną Ci służyć ! A ile takich worków z kamieniami ciągniemy nadal za sobą z nadzieją, że "może się przyda" ?



Filmik nr 1:

https://www.youtube.com/watch?v=9M4zormWsJA


Filmik nr 2:

https://www.youtube.com/watch?v=DIs5wPyLEhU

Być może w ten prosty sposób uzmysłowisz sobie (celowo zawiera słowo ZMYSŁ), że kodowanie Ciebie, abyś reagował jak owieczka albo jak wyraził się "C" w końcowych scenach Bonda "przewidywalny motłoch" odbywa się przy pomoc różnych dróg. Filmik nr 1 odbierzesz zupełnie inaczej, gdy wyłączysz głos.

Bitwa o Twoją uwagę nadal trwa... .ale tak, zawsze możesz wybrać jeszcze więcej strachu. Wybrać, zgodzić się, pielęgnować. Całe mnóstwo korzyści.
Wszystkiego świadomego.

---------------
pozdrawiam
Grzegorz
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości