Tak,to bardzo piękny przekaz,który udostępnił Cthulhu87.
Choroba fizyczna uwrażliwia bariery mentalne,które więżą ducha,dlatego pomaga zdobyć większy stopień
wrażliwości.
Z punktu widzenia duchowego,życie fizyczne,jest tylko chwilą prawdziwego życia,śmierć nie jest końcem,ani niczym złym,jest przejściem do drugiego mniej ograniczonego istnienia.Choroba jest instrumentem w kierunku zwiększenia zrozumienia miłości i mądrości.Właściwie to jest wszystko,co możemy zabrać ze sobą wszędzie i to są
najcennniejsze rzeczy.Te zmiany robimy tylko dla siebie dla naszego ducha,wszystkie osiągnięcia materialne pozostają
w świecie materialnym.To jest to o czym mówił Jezus :
Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną.
Gromadźcie sobie raczej skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się ani nie kradną.
Gdzie bowiem jest twój skarb, tam będzie i serce.MT 6, 19-21
Na plan ziemski przychodzą również duchy,które do spełnienia mają określone próby.
Aby uniknąć pułapki materializmu w głębi ducha przypominają sobie duchowy plan ,który zaplanowali zanim inkarnowali ,w tym wypadku używają choroby jako przypomnienie.
Oznacza to ,że choroba uruchamiana jest tylko wtedy,kiedy duch schodzi z drogi ,którą wcześniej zaplanował.
Duch Isaias
