To prawda, np. w Szwecji reformy socjaldemokratyczne zaczęto przeprowadzać jeszcze w latach 30-tych ubiegłego wieku, Szwecja zachowała neutralność podczas I i II wojny światowej ... Ale przecież dzięki temu od kogoś można (i warto) się uczyć ...
Zresztą nauki pobierać można też w czeskiej Pradze. Najpierw tzw. "aksamitna rewolucja", potem ledwie zauważalny rozdział Czechów i Słowaków ... I to w tej samej dekadzie w której ówczesną Jugosławię rozdarł miecz (nie)ludzkiego okrucieństwa ...
Ale żeby się uczyć trzeba się zacząć uczyć. W celu zaś rozpoczęcia nauki trzeba chcieć się uczyć. A my mamy swoje tradycje, my wiemy lepiej ... i nikt nam nie podskoczy, nie, nie ...
