atalia pisze:Arturze,mam absolutnie niekonfrontacyjne i całkowicie pokojowe pytanie:
Czy uznajesz następujacy fragment Księgi Koheleta (9:5,6) za słowo Boze?
"Bo zyjący sa świadomi tego,że umrą,lecz umarli nie są swiadomi niczego,ani już nie maja zapłaty,gdyż pamieć o nich poszła w zapomnienie.Przeminęła też ich miłość i ich nienawisć oraz ich zazdrosć i juz po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym,co ma się dziać pod słońcem".
Odpowiedz krótko,proszę-"tak" lub "nie".
Ja Atalio dysponuję Pismem Świętym (Stary i Nowy Testament) składającym się z pięciu tomów wydanym przez Księgarnię Św. Wojciecha. w moim Piśmie Świętym ten cytat brzmi stylistycznie troszkę inaczej a mianowicie:
"5.Żyjący bowiem wiedzą, że pomrą,
podczas gdy umarli niczego już nie wiedzą:
nie czeka ich też żadna zapłata,
gdyż imię ich zostało zapomniane.
6.Ich miłość, nienawiść i zazdrość
dawno już przeminęły.
I nigdy też nie będą mieli żadnego udziału
w tym wszystkim, co się dzieje pod słońcem."
Objaśnienie tłumaczy do tekstu zawarte jest następujące:
5. Kohelet uzasadnia dokładniej swoje poprzednie twierdzenie. Patrzy jednak na los człowieka wyłącznie z punktu widzenia ziemskiego, bynajmniej nie chcąc wydawać wyroku o jego losie pośmiertnym.
6. Z chwilą śmierci człowieka znika wszelki jego związek duchowy i psychiczny z doczsnością. Kohelet nie zabiera tu głosu na temat nieśmiertelności duszy i jej życia duchowego po śmierci, ale przecież coś z tego życia trwa nadal.
Myślę jednak Atalio, że abyś poczuła przesłanie tekstu, który cytujesz, powinnaś cofnąć się kilkanaście wierszy wstecz i przeczytać całą treść tytułu:
Bóg, życie i śmierć a nie tylko ograniczyć się do w/w cytatu.