Duch?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Duch?

Postautor: Paweł » 01 paź 2010, 22:35

atalia pisze:Dzięki za Wasze wszystkie odpowiedzi :)
Co do drewna,to zdecydowanie jest stare,a mieszkam na uboczu,gdzie prawie w ogóle nie ma ruchu samochodowego,a tym bardziej w nocy.
Jeśli chodzi o mojego laptopa,to sprawa wyglada tak,że rzeczywiscie sam się włączył,a poza tym wielokrotnie słyszałam,że leżąc sobie spokojnie na półce,sam się uruchamia i słychać szum przesuwajacej się w nim płyty,której nie wyjęłam.Nie zwracałam na to wiekszej uwagi,myśląc,ze to normalne.Zauważyłam też jedną dziwną rzecz zwiazaną z tymi nagraniami,a mianowicie,że niektóre z nich są jakby" poprzestawiane"np.nie mogę uruchomić ścieżki nr 2,co poprzednio udawało się bez trudności.
Jeśli zaś chodzi o te "doświadczenia dotykowe",to miałam ich kilka,za każdym razem było to jakby muśnięcie chłodnej reki po ramieniu,szyi,plecach i wreszcie po twarzy.
Słyszałam też kiedyś dość donośne,kilkakrotne stukanie do drzwi pokoju,w którym przebywałam(w obecnosci świadka),za którymi nikogo nie było.
Nie wiem,może to wszystko to tylko takie moje myślenie życzeniowe.


Z laptopem przypomniała mi się jeszcze jedna rzecz. W windows vista niektóre laptopy miały standardowo ustawione poszukiwanie aktualizacji o określonej godzinie, wtedy laptop sam się włącza i szuka w necie aktualizacji, czasem też zaplanowane w dzienniku windowsa zadania się samoczynnie wykonują, jak skanowanie dysków, i zarazem płyt cd - tak działa norton. Sam byłem kiedyś bardzo zaskoczony jak o 4 w nocy każdego dnia jeden z moich laptopów się samoczynnie włączał i skanował napęd cd (jeżeli była płyta) itd. Dopiero potem odkryłem o co chodzi. Może u Ciebie chodzi o to samo.


Wypowiem się jeszcze na temat twoich obserwacji. Muszę się z tobą zgodzić że coś faktycznie ma miejsce ale co nie jestem w stanie stwierdzić.

Sam gdy wcześniej miałem czas i eksperymentowałem z "własnym ja" dostrzegałem pewne rzeczy. Za pierwszym razem nie zwróciłem na to uwagi, ale gdy pewne sprawy się powtarzały. Dziwne poczucie lekku, czasami jakiejś obecności a nawet dotyku, lub takiej energii nad głową, stukanie w kaloryfer o 2:30 w nocy! itd.

Racjonalnie pierwsze co to mój mózg sobie wymyśla, jednak przyznam że cieżko coś takiego wymyśleć, bo to bardziej czuć, nic nie widać ale czuć takie delikatne, energetyczne rzeczy.

Stukanie za każdy razem o tej samej porze miało miejsce lub np. folia zaszeleściła, ale zawsze o tej samej porze gdy eksperymentowałem miało miejsce coś aby wywołać dźwięk i zawsze 2:30, 2:34 itp. - badałem zegarkiem i wtedy miałem pewność że coś może być na rzeczy, bo o ile wszystko może mój mózg sobie wymyśleć to dźwięków nie da się zaprzeczyć. Potem zaprzestałęm, cisza i spokój.

Nie zapomnę też pierwszego testu nagrania do oobe, pisałem o tym tutaj, czułem się jak bym miał pętlę na szyi i zaraz bym się udusił, musiałem natychmiast przerwać bo czułem jak połową siebie byłem poza sobą i to z otwartymi oczami- myślałem że się uduszę - masakra! ;), a za 3 razem już tego nie było.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Duch?

Postautor: atalia » 02 paź 2010, 08:21

Dzięki,Ziomku ze Szczecina :)
Rzeczywiście w laptopie mam windows vista,to by wyjaśniało wszystko.
Ale wczoraj znow doszło do pewnych dziwnych zdarzeń,na przykład telewizor włączył się sam,chociaż pilot lezał sobie grzecznie,spadły książki z półki,chociaż nikt ich nawet palcem nie dotknął i słychać było dwukrotny głośny łoskot niewiadomego pochodzenia.Jakby tego było mało,położyłam się do łożka i poczułam,ze ktoś dość gwałtownie kołysze materacem,trwało to dość długi czas.
Zapewniam,że jestem w dobrym zdrowiu i przy zdrowych zmysłach;sama podchodzę do tego wszystkiego sceptycznie,ale wydarzenia jakby ostatnio nabrały rozpędu,moze dlatego,że zaczełam poszerzać swoją świadomość wskutek cwiczeń z nagraniami Monroe i Moena.
Zaznaczę,że nie boję się tych zjawisk,wręcz przeciwnie,witam je z pewnym zadowoleniem.
Pozdrawiam. :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Duch?

Postautor: Nikita » 02 paź 2010, 18:14

Musze przyznac, ze jestes odwazna...bo ja bym sie troche tego bala...bo przeciez niekoniecznie moze porzyjsc duch Twojego dziecka...moze ktos sie podszyc....


Ja kiedys tez mialam rozne przezycia: pukanie w okno, kroki na schodach, dziwny odglos za sciana...ni to kolyska ni to placz....taki dziwny dzwiek...za sciana oczywiscie nikogo nie bylo...czyli dzwiek wydobywal sie ze sciany...

Ale telewizor sam sie nigdy nie wlaczal...to juz by mnie przestraszylo. Znam opowiesci, ze obrazy same spadaly ze sciany....u Ciebie ksiazki...chm...
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Duch?

Postautor: atalia » 02 paź 2010, 18:48

Nie wiem,czy można ten stan nazwać odwaga,ale po smierci mojego dziecka przestałam się bać czegokolwiek,a przede wszystkim śmierci.Myślę,że o odwadze mozna mówić,gdy człowiek się boi,a mimo to idzie np.w ogień ,by uratowac człowieka.
Skoro nie boję sie śmierci to i nie boję sie życia czy zjawisk związanych z życiem po smierci.Nic gorszego już mnie spotkać nie moze niż to,co się stało.
Pozdrawiam :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Duch?

Postautor: Paweł » 03 paź 2010, 17:17

atalia pisze:Dzięki,Ziomku ze Szczecina :)
Rzeczywiście w laptopie mam windows vista,to by wyjaśniało wszystko.
Ale wczoraj znow doszło do pewnych dziwnych zdarzeń,na przykład telewizor włączył się sam,chociaż pilot lezał sobie grzecznie,spadły książki z półki,chociaż nikt ich nawet palcem nie dotknął i słychać było dwukrotny głośny łoskot niewiadomego pochodzenia.Jakby tego było mało,położyłam się do łożka i poczułam,ze ktoś dość gwałtownie kołysze materacem,trwało to dość długi czas.
Zapewniam,że jestem w dobrym zdrowiu i przy zdrowych zmysłach;sama podchodzę do tego wszystkiego sceptycznie,ale wydarzenia jakby ostatnio nabrały rozpędu,moze dlatego,że zaczełam poszerzać swoją świadomość wskutek cwiczeń z nagraniami Monroe i Moena.
Zaznaczę,że nie boję się tych zjawisk,wręcz przeciwnie,witam je z pewnym zadowoleniem.
Pozdrawiam. :)


Aby sprawdzić z jakiego źródła te zjawiska pochodzą, zaprzestań na jakiś czas działań i zobacz czy wszystko ustało i jest cisza i spokój. Ja tak robiłem aby sprawdzić.

Jeżeli założenia się potwierdzą to masz dowód skąd to się bierze.
Paweł
 
Posty: 204
Rejestracja: 09 paź 2009, 15:08
Lokalizacja: Szczecin

Re: Duch?

Postautor: Nikita » 04 paź 2010, 07:24

Rozumiem Atalia...


Ale chodzi mi o to, ze moze sie przy okazji przypaletac jakis duch o niskim umysle...

A na czym polega ta metoda, ktora stosujesz???
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Duch?

Postautor: atalia » 04 paź 2010, 08:23

Na wstępie zaznacze,ze jestem zwolenniczka Roberta A.Monroe i Bruce Moena,których badania nie tylko nie zaprzeczają spirytyzmowi,ale potwierdzają to wszystko o czym ponad 150 lat temu pisał Allan Kardec.Absolutnie nie widzę tu zadnej sprzeczności;różnica jest taka ,że ci amerykańscy badacze są nam współcześni i posiadają narzedzia badan z zakresu najnowszych osiagnięć technicznych.Piszę"są",ale muszę zaznaczyć,że Bob Monroe zmarł kilka lat temu.
Jeśli sie tym interesujesz,proponuję Ci na wstępie przeczytanie"trylogii"Monroe ,jak również tego,co napisał Moen,pełno ich ksiażek jest w księgarniach internetowych lub na allegro.Powiem tylko,że Monroe stworzył system Hemi-Sync,czyli sposób harmonizowania półkul mozgowych za pomocą specjalnie dobranych dźwięków.W ten sposób możliwe jest osiągnięcie wyzszych stanów świadomości.
Metoda Moena polega na kontaktowaniu sie z "tamtym światem"przy pomocy odpowiednich ćwiczeń(tym razem nie hemi-sync).Ja w czasie wykonywania tych ćwiczen dowiedziałam się kilku interesujacych rzeczy o sobie ,jak również o swoim zmarłym synu.Rzeczą szokujacą dla mojego racjonalnie,sceptycznie nastawionego umysłu było to,że przeżycia te były weryfikowalne,tzn.otrzymałam pozornie bzdurne informacje,które po sprawdzeniu u"wujka google"okazały się najszczerszą prawdą.Moja racjonalna lewa półkula cały czas mi szepce"to niemożliwe,to jakieś wierutne bzdury",ale sa przecież fakty,tzn.miejsca.ludzie,rzeczy...
Sama już nie wiem,co o tym wszystkim myśleć(tu się odzywa moja lewa półkula).
Pozdrówki :)
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Duch?

Postautor: atalia » 04 paź 2010, 12:20

Dodam jeszcze,że ta wredota,moja lewa półkula,cały czas nadaje mi du ucha teksty w rodzaju "całe to życie po śmierci to lipa,myślisz,że istnieje,bo chcesz w to wierzyć,a tak naprawdę nie ma żadnej duszy,a czlowiek jest tylko trochę lepiej rozwinietą małpą".
Moja prawa półkula wtedy sie odzywa "ty się lepiej zamknij i przestań sie mądrzyć-wszystkie rozumy pojadła!".
I tak toczą miedzy soba tę pyskówkę...
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: Duch?

Postautor: Nikita » 04 paź 2010, 14:10

Bylam tylko ciekawa...ja sama nie interesuje sie tym az tak bardzo...

To zdanie o rozumnej malpie ubawilo mnie he he

To uzyskalas takze informacje o twoim synu w zaswiatach? Ale od kogo?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Duch?

Postautor: atalia » 04 paź 2010, 17:44

Nie tyle uzyskalam informacje,co sama go widziałam,a zaprowadził mnie do niego mój Duch Przewodnik.
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 1 gość