Poznanie siebie dostosowuje się do Twoich chęci i pragnień, kierują nim twoje przekonania. Wiek 18- lat to wiek buntu, ostrego patrzenia na rzeczywistość, mocniejszego odczuwania, mocniejszych pytań o uczucia, sens życia, mocniejszej duchowości. Dlatego samoistne wychodzenie poza, można powiedzieć tak "hipnotyczną rzeczywistość', tę naszą, która każdemu wydaje się aż tak prawdziwa jest wołaniem o wolność swojej duszy, której już ta umowna rzeczywistość i patrzenie na nią
tak i tak jak nakazują dogmaty naszych ziemskich nauczycieli - nie wystarcza. Zatem wołanie duszy zostało usłyszane i realizowało się, tylko zaskoczył Cię tam strach oraz niewiedza - strach przed nieznanym, zatrzymały wpajane ci dogmaty o prawach fizycznych i to jak może być możliwe to co w Twoim pojmowaniu powinno być niemożliwe. A tymczasem możliwe jest to co przetworzy i co przyswoi nasza własna świadomość, co sobie ułoży i przyjmie. Nie dochodzi do żadnego wychodzenia z ciała, a rzekłabym, że jest nawet odwrotnie. Dusza przestała wyświetlać siebie( tu Ciebie) w tym ciele, coś nie pasowało jej w tak ułożonej wersji rzeczywistości,czuła że jest w niej coś zakłamane, zaczęła się rozglądać i szukać prawdziwej, ale nie zobaczyła jej, bo zabrakło jej siły i odwagi, zniewolił ją strach i jeszcze za mała świadomość rzeczy. Wskazują na to te charakterystyczne dla mnie sygnały ( miałam podobne przeżycia w tym samym wieku co Ty

) - lęk, że przecież spadnę , ja się bałam że zaraz ktoś mnie zobaczy w niewłaściwym odzieniu i w niewłaściwym miejscu o późnej porze dnia. To przywiązanie do spraw doczesnych dla nas wówczas ważnych to przywiązanie do znanej nam rzeczywistości i jej praw. Nie, nic nie ingerowało w Twój potencjał, właśnie broniłaś się tak przed ingerencją w niego w swoim otoczeniu, tu w dobrze ci znanym świecie. A te bajki o starej/ młodej duszy - a skądże to ten jasnowidz może to wiedzieć, uznaje się za tak daleko widzącego, ogarniającego swoim patrzeniem całą wieczność i widzącego Ciebie tam w niej? Jedynie to i ja widzę, ze nie masz naiwnej takiej dziecinnej świadomości, więc musiała już przechodzić jakieś szkolenia w innych rzeczywistościach.