Właściwości uzależniające
Uzależnienie psychiczne
Występuje raczej rzadko - tylko wyjątkowo prowadzi do nieodpartej chęci ponownego przyjęcia.
Uzależnienie fizyczne
Brak możliwości fizycznego uzależnienia - niezależnie od częstotliwości przyjmowania, organizm nie włącza LSD do metabolizmu. Nie zaobserwowano, oprócz uczucia ospałości i czasem przygnębienia, żadnych objawów abstynencji po odstawieniu LSD.
Zjawisko tolerancji
Zauważono, że częste używanie LSD powoduje nieznaczny wzrost tolerancji. Wzrost ten waha się w granicach od 15 do 25%.
Szczególne zagrożenia i niebezpieczeństwa
Mimo, że zazwyczaj osoba odurzona LSD zdaje sobie sprawę z tego, że jest pod wpływem halucynacji - niebezpieczeństwo dla życia i zdrowia może wynikać z nieracjonalnego zachowania się: błędnej oceny odległości, czasu i własnych możliwości.
Ciągłe zażywanie LSD powoduje uszkodzenia mózgu oraz zmiany chromosomalne.
Szczególnie przy stosowaniu zbyt dużych dawek mogą pojawić się poważne urojenia, które wpływając na zachowanie zagrożą bezpieczeństwu odurzonej osoby.
W przypadku używania LSD, u niektórych osób może mieć to wpływ na wyzwalanie się stanów psychotycznych (indukcja schorzeń psychiatrycznych) a także na występowanie tendencji samobójczych.
Flashback - możliwość ponownego, chwilowego wystąpienia wrażeń i halucynacji doznanych podczas odurzenia mająca miejsce w pewnym odstępie czasowym od momentu odurzenia (nawet po kilku tygodniach czy miesiącach).
Przedawkowanie ze śmiertelnym skutkiem nie jest możliwe - nie występuje zagrożenie życia bezpośrednio ze strony samej substancji chemicznej.
Strona opracowana w oparciu o materiały udostępnione dzięki uprzejmości
Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie oraz Polskiej Sieci Redukcji Szkód.
http://narkotyki.esculap.pl/lsd.htm
Z tego co tu napisano przyjmowanie LSD "nieregularnie" i niewielkich ilościach nie niesie z sobą praktycznie żadnego ryzyka.
Stronka, która ma odstraszać bardziej zachęca.
Są więc dwie możliwości - albo mówi się za mało o negatywnych skutkach (między innymi dlatego że ich nie zaobserwowano) - albo ten środek wcale nie jest taki "zły" (w co nie bardzo chce mi się wierzyć).
Po drugie nie ma przykładów (jak np. w przypadku Marysi) ludzi uzależnionych, którzy byliby przestrogą. Jest za to cała masa przykładów, które głoszą jakie to nie jest cudowne i do tego całkiem bezpieczne. To postępuje jak fala, która pochłania ludzi.
Nie widzicie w tym problemu? Czy po prostu się nad tym nie zastanawialiście?

