Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: Nikita » 03 paź 2016, 16:32

Bylam dzis...ale nie na mszy ale tak sobie posiedziec w krypcie i pomodlic sie i pomedytowac. Czasami mam potrzebe to ide ale nie chodze regularnie na msze. Ja mysle, ze w kosciele jest dobra energia...moze zalezy jeszcze w jakim kosciele...ale tam gdzie ja chodze do Franciszkanow jest wspaniale. W koncu modlimy sie do tego samego Boga...wiec to nie ma znaczenia w co sie wierzy.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: Estia72 » 03 paź 2016, 17:19

Nie chodze do kosciola i nie modle sie do bogow zewnetrznych....nie oddaje czci figurkom i obrazom, nie biore udzialu w zadnych poganskich rytualach/obrzadkach...nie uwazam rowniez kosciola za swiatynie prawdziwego boga/stworcy/zrodla...kosciol dla mnie to miejsce oddawania czci zewnetrznym bogom/kosmita...Dla mnie Stworca/Zrodlo to Duch i w duchu sie z nim lacze :)
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: danut » 03 paź 2016, 17:55

Estia72 masz sporo racji w tym. W kościele mamy do czynienia z pogańskimi obrządkami i rytuałami, z manipulacją z nimi związaną i na nich opartą. Jednak jest jeszcze coś, to jest łączenie się dobrem serca z innymi we wspólnocie z tymi o czystych intencjach podczas świątecznego zgrupowania. Taką siłą dysponowały i niektóre pogańskie obrządki i to jest dobra strona tego medalu, ale niestety wszystko zależy od wartości duchowych tych ludzi, którzy akurat biorą w nich udział i tu leży sedno sprawy. Nikita zwróciła uwagę na ważną rzecz- "Ja myślę, ze w kościele jest dobra energia...może zależy jeszcze w jakim kościele." - podpisuje się pod tym. Bo zależy ta energia od zasilających to miejsce ludzi, od ludzi, którzy tam przyszli, przychodzili by się modlić. I tam zostawiali swoją cząstkę. To między innymi dlatego napisałam o tym jak zła energia jest pozostawiona w Częstochowie, odczułam ją tam, ale przyjrzyjcie się jakie tłumy tam przede wszystkim się zbierają i kto znajduje się wśród nich, po co właściwie tam idą i co sobą reprezentują. To samo odczuwa się i przy "pogańskich" ale praktykowanych jeszcze do niedawna wspólnych sobótkach, ogniskach, Boże to radość, szczęście, gdy znajdziesz się w życzliwej, o czystych intencjach grupie ludzi, rodziny. I jeszcze chciałam prześmiewcom coś wyjaśnić. Takie miejsce trzeba naprawdę stworzyć czystością swojej duszy, umiłowaniem go i daniem z siebie dużo - wykonaniem w pocie czoła z poszanowaniem i bez wrogości do każdego i każdej rzeczy, tak by nasączyć je miłością. Ale, czy zrozumie to ktoś kto prześmiewczo pisze do mnie, ze nie uratuje mnie piramida od jego złowieszczych przepowiedni? - hmm to miejsce, o którym pisałam to nie jest piramida i nie zbudował go jakiś szaleniec wierzący w swoje nad moce, ani też te z przedmiotów, kształtów, symboli, kosmitów - na pewno.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: Estia72 » 03 paź 2016, 18:33

danut pisze:Estia72 masz sporo racji w tym. W kościele mamy do czynienia z pogańskimi obrządkami i rytuałami, z manipulacją z nimi związaną i na nich opartą. Jednak jest jeszcze coś, to jest łączenie się dobrem serca z innymi we wspólnocie z tymi o czystych intencjach podczas świątecznego zgrupowania. Taką siłą dysponowały i niektóre pogańskie obrządki i to jest dobra strona tego medalu, ale niestety wszystko zależy od wartości duchowych tych ludzi, którzy akurat biorą w nich udział i tu leży sedno sprawy. Nikita zwróciła uwagę na ważną rzecz- "Ja myślę, ze w kościele jest dobra energia...może zależy jeszcze w jakim kościele." - podpisuje się pod tym. Bo zależy ta energia od zasilających to miejsce ludzi, od ludzi, którzy tam przyszli, przychodzili by się modlić. I tam zostawiali swoją cząstkę. To między innymi dlatego napisałam o tym jak zła energia jest pozostawiona w Częstochowie, odczułam ją tam, ale przyjrzyjcie się jakie tłumy tam przede wszystkim się zbierają i kto znajduje się wśród nich, po co właściwie tam idą i co sobą reprezentują. To samo odczuwa się i przy "pogańskich" ale praktykowanych jeszcze do niedawna wspólnych sobótkach, ogniskach, Boże to radość, szczęście, gdy znajdziesz się w życzliwej, o czystych intencjach grupie ludzi, rodziny. I jeszcze chciałam prześmiewcom coś wyjaśnić. Takie miejsce trzeba naprawdę stworzyć czystością swojej duszy, umiłowaniem go i daniem z siebie dużo - wykonaniem w pocie czoła z poszanowaniem i bez wrogości do każdego i każdej rzeczy, tak by nasączyć je miłością. Ale, czy zrozumie to ktoś kto prześmiewczo pisze do mnie, ze nie uratuje mnie piramida od jego złowieszczych przepowiedni? - hmm to miejsce, o którym pisałam to nie jest piramida i nie zbudował go jakiś szaleniec wierzący w swoje nad moce, ani też te z przedmiotów, kształtów, symboli, kosmitów - na pewno.


Dlatego tez nie odwiedzam kosciolow bo energia ktora odczuwam w takich miejscach nie jest pozytywna a wrecz niska...Kosciol propaguje udreke, smierc meczenska, smutek ,strach, wieczna pokute,uzalanie sie, kary,potepienie, umiejszaniem czlowieka itd. wystarczy zobaczyc co uczynil z przeslaniem Jezusa...i jego smiercia, zamiast uwydatnic jego zmartwychwstanie i panowanie ducha nad materia/smiercia , jego przeslanie dajac przyklad swoim zyciem uczynil z jego smierci i meki najwazniejszy kult....
Ostatnio zmieniony 03 paź 2016, 18:45 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: danut » 03 paź 2016, 18:43

Są i te przyciągające, z dobra energią, ale zwykle są to bardzo stare, skromne kościołki, gdzieś na biednych wioskach, dla prostych, życzliwych ludzi, ale nie są to żadne twierdze chwalące się swoim przepychem. Druga rzecz to rytuały egzorcystów, samo ofiarowanie Mszy św. spowiedź nad którymi warto się zastanowić i im się przyjrzeć. Kto godny jest np. by napić się wina, itd. Pokazy iluzjonistów i hipnotyzerskie na mszach egzorcystycznych...
No tak o tym kulcie śmierci już tu pisałyśmy :) .

Ps. Brzmią mi słowa żołnierza z nie tego świata w pamięci- "bo jadłaś z nim mięso i piłaś wino" i dlatego musiałam przejść przez to co przeszłam. A chodziło w nich o znanego mi kiedyś maga- okultystę, z którym nie miałam nic wspólnego, ale znalazł się w moim środowisku i w najbliższym mi otoczeniu.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: Estia72 » 03 paź 2016, 19:04

danut pisze:Są i te przyciągające, z dobra energią, ale zwykle są to bardzo stare, skromne kościołki, gdzieś na biednych wioskach, dla prostych, życzliwych ludzi, ale nie są to żadne twierdze chwalące się swoim przepychem. Druga rzecz to rytuały egzorcystów, samo ofiarowanie Mszy św. spowiedź nad którymi warto się zastanowić i im się przyjrzeć. Kto godny jest np. by napić się wina, itd. Pokazy iluzjonistów i hipnotyzerskie na mszach egzorcystycznych...
No tak o tym kulcie śmierci już tu pisałyśmy :) .

Ps. Brzmią mi słowa żołnierza z nie tego świata w pamięci- "bo jadłaś z nim mięso i piłaś wino" i dlatego musiałam przejść przez to co przeszłam. A chodziło w nich o znanego mi kiedyś maga- okultystę, z którym nie miałam nic wspólnego, ale znalazł się w moim środowisku i w najbliższym mi otoczeniu.


A mnie sie przypomnialy slowa Jezusa z apokryfow ktore kiedys czytalam gdy Jezus mowil na temat jedzenia miesa a takze gdy powiedzial do jednego ze swoich uczniow ze tkz. prawi i zloczyncy zasiada razem przy jednym stole (prawicy i lewicy) tegoz ich zewnetrznego boga...i wspolnie beda sie plawic w obrzydliwosciach...
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: danut » 03 paź 2016, 19:09

Estia a mogłabyś przedstawić bardziej dokładnie te zdania? I o jakie apokryfy ci chodzi?
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: Estia72 » 03 paź 2016, 19:16

danut pisze:Estia a mogłabyś przedstawić bardziej dokładnie te zdania? I o jakie apokryfy ci chodzi?


Danut niestety nie mam juz tej ksiazki...pozyczylam ja kiedys od znajomej i przepisalam do zeszytu najwazniejsze wtedy dla mnie wypowiedzi Jezusa..(nie bylo wtedy jeszcze drukarek)
gdybym chociaz pamietala jej nazwe to sama bym ja chetnie poszukala i odkupila :roll:
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: danut » 03 paź 2016, 19:18

Jest coś w Biblii podobnego, ale nie brzmi to do końca tak, ale też odszukać mi będzie bardzo trudno bo nie pamiętam przy jakiej sytuacji podały te słowa, ani ich dokładnie.
danut
 
Posty: 6761
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: Czy szanowni forumowicze chodzą do kościoła? świątyni?

Postautor: Xsenia » 03 paź 2016, 20:55

Dwa lata nie byłam w kościele.

Estia72 pisze:Dlatego tez nie odwiedzam kosciolow bo energia ktora odczuwam w takich miejscach nie jest pozytywna a wrecz niska...Kosciol propaguje udreke, smierc meczenska, smutek ,strach, wieczna pokute,uzalanie sie, kary,potepienie, umiejszaniem czlowieka itd. wystarczy zobaczyc co uczynil z przeslaniem Jezusa...i jego smiercia, zamiast uwydatnic jego zmartwychwstanie i panowanie ducha nad materia/smiercia , jego przeslanie dajac przyklad swoim zyciem uczynil z jego smierci i meki najwazniejszy kult....

Patrzysz na kościół Estio przez pryzmat swojego zdania na temat chrześcijaństwa. Szkoda, że nie widzisz w kościele budynku, który został wybudowany przez ludzi dla ludzi. Nie chodzę do kościoła, ale lubię większość kościołów. Jedynie te najnowsze do mnie nie przemawiają. Ale uwielbiam odwiedzać stare katedry, stare duże kościoły i malutkie kościółki, jak Danut pisała, na końcu małej wsi. Lubię ten klimat i uświadomienie sobie jak małym człowiekiem jestem, i jak bardzo upływa czas. Ile pokoleń ludzi było tam chrzczonych, brało śluby i miało pogrzeby. Ile tam było śmiechu i płaczu. Kościół to nie tylko droga krzyżowa, zakłamani księża i pazerność. To też ludzie, którzy tam przychodzą, po pomoc, po radę, w podzięce.
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości