autor: Achill » 01 paź 2015, 16:33
w mniejszym uproszczeniu sie tego nie da tak ot opisac, to skomplikowane. poza tym nie znamy pełnego obrazu wlasnie przez wzgląd na to co juz zostało napisane. piszemy o czyms o czym nie mamy pojęcia. smiem twierdzic że ludzie ktorzy mili kontkat z boskościa widzieli tylko jej ułamek.
poza tym ja jednka uwazem ze boskosc przejawia sie w kazdym z nas. pierwiastek boski, to pierwiastek tworzący (to tez uproszczenie) To ze potrafimy stworzyc zycie, czy jakis przedmiot, to wszystko sklada sie na istote boskosci - na mozliwosci kreacji czy to drogą naturalną czy sztuczną.I nie twierdze ze jestesmy bogami. tylko ze umozliwiono nam w formie ograniczonej przez nasze ciala pewne dzialania, ktore wciaz rozwijają wszechświat. Tu doszukuje sie znaczenia słów że stworzno nas na podobieństwo.
W tym ujęciu kreacja moze nastepowac również porpzez uczucia. My tez to potrafimy robic choc w mocno ograniczonej formie - jednkaze wciaz potrafimy stlamsic smutek radością, pocieszyć emaptią, podbudować życzliwością i wsparciem.
moze to wszytsko nieporadnie ująlem ale to temat dosc trudny do opisania primo z racji niewielkiej wiedzy jakiej w temacie dysponujemy jak również ograniczenaimi językowymi.
w każdym razie nie wierże w osobowego boga. zdecydowanie bardziej przemawia do mnie wersja o "antropomorfizacji" bogów - czyli upostaciowienia na ksztalt ludzki *choc niekoniecznie*, jako wynik pewnego rpocesu spolecznego jakie zachodzil u zarania cywilizacji.
dla mnie istotne jest to co stoi za pojeciem Bóg a nie jego istota - o istotcie sie pewnie kiedys dowiem gdy juz osiagne odpowiednio wysoki poziom rozwoju aby dostąpić tego zaszczytu.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek