1Prawda1 pisze:Czyli ktoś moze sie urodzic z lepiej dostosowanym do zapamietywania mozgiem
Ale zakładając to uznajesz, że
Lea nie została wciągnięta jak to opisuje do ciała tylko jej się to przyśniło lub wyobraziło
Nie, kompletnie nie o to mi chodziło. Gdyby bylo tak jka mówisz to oznaczaloby ze wszystko co zapamietujemy jest snem, a przeciez tak nie jest zapamietujemy przede wszystkim to przy czym mamy pelną świadomość, z rzadziej sny. Rzecz w tym ze nasz mózg uczy sie posługiwać świadomością... od poczęcia az do któregoś roku zycia (nie pamiętam więc nie będe tu wprowadzał w błąd) sam przebieg rozwoju może nie byc równomierny, ale efekt koncowy jest plus minus ten sam. Ale róznorodnośc procesu rozwoju mózgu skutkuje różnicami osobistymi, jedni mają słuch absolutny, drudzy sokoli wzrok, trzeci zapmiaętują rzeczy ktorych teoretycznie nie powinni pamiętać itd itp
A skoro o snach było mowa to i ich przykład może to pokazać.
wielu ludzi nie pamieta swoich snow, lub pmaita tylko niektore czy to znaczy ze maja ich niewiele lub wogóle? nie. po prostu nie zapamietują ich

mozg noworodka moze byc juz wystarczająco dobrze rozbudowany lub ... sama istota wystarczająco świadoma aby doszlo do efektywnego zapamietania (z możliwościa odtworzenia)
(wyobraźnia dziecka jest większa).
??? bynajmniej, ale chętnie przeczytam skąd takie przekonanie.
Lea pisze:Teraz w doroslym zyciu nie jestem wybitna intelektualnie jednostka, wrecz czuje dyskonfort z powodu moich brakow, ale mam tez poczucie, ze poprostu to nie byla moja sciezka wg moich wartosci.
Co do pamieci krotkotrwalej to mam zupelnie spaprana, byc moze przez zaniedbanie. Sprawia mi to problem, chocby z nauka jezyka obcego.
krótko, nie porównuj tego co napisałem z intelignecją. to nie ma w sumie nic wspólnego. Bo zapamiętywanie to umiejętność jak szybkie bieganie. Bo zgadnij jakie trzeba mieć IQ żeby zostac mistrzem olimpijskim w dajmy na to biegu przez płotki? wsyatzające aby trzymac sie toru i skakać przez płotki w odpowiednim momencie

poza tym jak napisałem, pamięc może być związana ze świadomością a dla mnie świadomośc to nic innego jak wcielona dusza. mózg to tylko narzedzie ktore pozwala nam "zmaterializować" to czego jesteśmy świadomi.
