Obserwator pisze:Problem ze spirytyzmem polega na tym, że doświadczenia nie są czysto fizyczne, ale dotyczą zjawisk "inteligentnych" czyli doświadczalnie niepowtarzalnych i nie występujących na zamówienie.
Pozwolę sobie się tu nie zgodzić. Te zjawiska
sa czysto fizyczne. moje własne doświadczenie, było własnie dlatego wiarygodne, że fizycznie wykluczyło mozliwość powstania anomalii. Wytłumaczenia byly zatem dwa albo mialem zwidy albo po rpsotu zjawisko było tak naturalne jak kazde inne. Dlatego nie musiało łamac żadnych praw, wręcz przeciwnie trzymało się zgodności z tymi prawami (ruch ze zmienną prędkością, przy ziemi - grawitacja, sam pęd mial lekki wplyw "na powierzchnię") - wierz mi że gdyby udaloby sie to nagrać to mozna by było przeprowadzić wyliczenia sił fizycznych jakim to podlegało i nie wykraczałyby one poza nasze ziemskie standardowe wartości. A zwidy wykluczyłem stanem umysłu przed i po, oraz ilością detali które udało się uzyskać podczas kontaktu wzrokowego - porównywalna tylko do obserwacji bezpośredniej. Ani odtworzenie obrazu w pamięci, ani moja wyobraźnia nie jest w stanie odtworzyć czy stworzyć czegoś tak dokładnego i w tych detalach tak zgodnego z prawami fizyki.
Oczywiście, takie doświadczenie nie może byc w pelni wyjaśnione w świetle znanej nam nauki. powód jest banalny - nauka nie zna jeszcze wszystkich odpowiedzi.
Przyznać tez muszę że wskazałes na bardzo istotny element
"intelignecję" zjawiska. Zdaje mi sie, że właśnie Ci naukowcy którzy wezmą ten element pod uwagę przyznaja rację choćby częsciowo spirytyzmowi.
Niestety jest duża grupa które chce czegoś odwortnego. Ich zadaniem jest zaprzeczenie za wszelką cenę - więc prróbują dowodzić istnienia duchów specjalnie eliminując ten aspekt w doświadczeniu. Równie dobrze mozna by udowodnić, na podstawie pustego pokoju, że czlowiek nie istnieje.