Dobrem jest to, że dobrze zareagowałaś na zło, dobrem jest nauka która z tego wypłynęła, to, że się sprawdziłaś i wzmocniłaś. Pomiatanie kimś nie jest dobrem, to jest wiadome i proste.

Zło zawsze jest złem, co nie znaczy, że ze zła nie można przemienić na dobro, ale do tego potrzebne jest dobre rozumienie, dobre myśli, chęć walki, odwaga, i to wszystko jest dobre. Pokonujemy zło dobrem i sprawiamy, że nas nie niszczy, a wręcz daje nam doświadczenie, dzięki któremu jesteśmy silniejsi. Tak to widzę.
W tych zdaniach:
"Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców."
chodzi, wydaje mi się, o to, że nie można mówić o czymś że jest dobre, jeśli przynosi złe owoce. I odwrotnie - nie może być do końca złem to, co przynosi dobre owoce. Dla przykładu: picie tranu, jakie jest dla dziecka, dobre, czy złe? A to my tutaj jesteśmy takimi dziećmi przecież!
