


Wgląd w tamten świat umożliwia mu funkcja podzielności. Kiedy duch inkarnuje, część jego pozostaje w sferze duchowej, a część wchodzi do wybranego ciała by odegrać role i poddać się próbom. Podzielność każdego ducha umożliwia utrzymanie całego "systemu" duchowego jako jedności. Dlatego duchy potrafią być w kilku miejscach jednocześnie. Podobnie jest, gdy duch odchodzi z Ziemi. Mimo zerwania więzów łączących do z ciałem, część energii w nim pozostaje, jak również przedmiotach, których używał na co dzień i do których był szczególnie przywiązany. Ta zasada może być lepiej rozumiana, jeśli weźmiemy pod uwagę Jezusa. Ponieważ jest on duchem bardzo rozwiniętym potrafi słyszeć nieskończoną ilość modlitw jednocześnie i w ten sposób również pomagać. O podzielności ducha przeczytać można m.in. w księdze duchów (to rozdziały gdzieś obok somnambulizmu)

Obserwator pisze:Dzięki waszym postom zyskuję coraz pełniejszy obraz tego zjawiska - Dziękuję![]()
Zastanawia mnie jednak kwestia która poruszył Soudak - inkarnowania na ziemi w celu przyspieszenia rozwoju. Niby to trudniejsza próba niż w lepszych światach, ale wydaje mi się, że trudnośc inkarnacji tylko względnie przyspiesza rozwój. Skoro duch dla rozwoju potrzebuje rozwijać wiele cech, na pewno różne cechy rowijają się różnie (chodzi o szybkość rozwoju) w zależności od świata w jakim inkarnuje. Ciągłe inkarnowanie na Ziemi byłoby bezcelowe, tak jak ciągłe zdawanie tej samej trudnej lekcji z biologii, w momemcie w którym znamy ją dobrze i powinniśmy zająć się filozofią.![]()
Przepraszam za mocno uproszczoną przenośnię

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości