ostatnia chwila

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: ostatnia chwila

Postautor: 000Lukas000 » 15 wrz 2012, 09:35

Hilary dał tu ogromnie ważny przykład, który jeśli się zastanowić rozjaśnia sprawę, ponieważ mimo iż osoba mająca Downa długo żyje skażenie (że tak to ujmę) materią jest o wiele mniejsze, co wpływa na to że u takiej osoby przejście jest szybsze i łatwiejsze, dlatego mogła dojrzeć zmarłych bo jej duch nie był tak mocno związany z ciałem. W przypadku osób zdrowych sytuacja wygląda inaczej bo jesteśmy bardziej związani z materią.

Po za tym nie można oczekiwać że dusza sobie wyleci jak motylek, to jest bardzo nierozsądne podejście, i nic takiego nie nastąpi, nic nie widzimy bo obserwujemy śmierć oczami grubo materialnymi, więc widzimy to co grubo materialne, tylko reakcję grubo materialnej powłoki.

Podobnie argumentują lekarze, ciąłem ciało wzdłuż i wszerz, przebadałem je całe, ale nigdzie nie zauważyłem duszy - wniosek duszy nie ma.

A to że nie pojawiły się manifestację, ile razy duchy mówiły że jako duch mamy inne spojrzenie, często wola Boga z różnych przyczyn nam nie pozwala się zamanifestować, po za tym musi mieć do czynienia z medium bo bez medium nic się nie stanie itp.

Nie oczekujcie więc oznak manifestacji bo to jest naprawdę bez sensu.

Radzę wam poczytać również Księgę Mediów, zawiera ona bardzo dużo informacji i bardzo dużo tłumaczy.
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: ostatnia chwila

Postautor: nuta » 15 wrz 2012, 10:06

Lukas,bardzo prawdopodobne jest to o czym piszesz,ale dasz sobie uciąć głowę że to prawda ? Uczymy się na podstawie książek,w których autor przekazał swój światopogląd i tylko swój. Znam człowieka,który twierdzi,że istnieją nimfy i skrzaty,duchy przyrody i je naocznie widział,ale ja nie daję temu wiary. I jeszcze fakt,że w każdej religii czy kulturze sposób przejścia jest inaczej przedstawiany,skąd tyle rozbieżności ...
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: ostatnia chwila

Postautor: Hilary » 15 wrz 2012, 12:26

Nie różnimy się niczym poza człowiekiem, który wierzy w nimfy i skrzaty! Absolutnie niczym... może poza tym, że mamy udokumentowane dowody na to w co wierzymy, oraz logiczne wyjaśnienie tego wszystkiego, dzięki czemu jest to element którego brakowało, a nie taki, który zostaje "doczepiony" przy pogwałceniu fundamentalnych praw spójności idei.

Człowiek o którym wspominasz- wierzy i widzi, a my w życie pozagrobowe nie wierzymy, większość z nas go nie widzi...
Na skutek logicznej analizy faktów dochodzimy do wniosku, iż jedynym możliwym wyjaśnieniem wydarzeń które mają miejsce na całym świecie od zawsze jest wpływ jednostek inteligentnych, które obserwowały w jakikolwiek sposób nasz świat. Pomijając to, że jesteśmy to my (w zaświatach) równie dobrze można przyjąć, że Bóg samotnie przeprowadza takie seanse, by nas oszukać, podszywa się pod żywych niegdyś na ziemii, by fakt ginięcia dusz w wieczne katusze niezależnie od tego co robią urozmaicić w sadystycznym porywie.
Równie dobrze można uznać taką bzdurę piramidalną. Czy jest jednak logiczna? Pojawia się tam sprzeczność na sprzeczności, bzdet na bzdecie i oczywiste kłamstwo na kłamstwie.
Nie możemy udowodnić, że cokolwiek (również my) istnieje, a nie uważam badań spirytystycznych za stojących na niższym poziomie, niż fizyczne i chemiczne, które uznajesz, bowiem traktują o tym czego możesz dotknąć, prawda?

Większość z nas nie może "dotknąć" spirytyzmu, gdyby było inaczej- nie byłoby potrzeby tworzenia PTSS, ponieważ każdy miałby je w domu. A jednak tyle osób nie dotykało, a wierzy (a raczej wie). Znowu się spytam- dlaczego?
Podaj mi proszę wzór chemiczny wody. H2O? Dwa atomy wodoru i jeden tlenu? Podaj mi proszę dowody na to, że świat nie jest zbudowany z czterech żywiołów w różnych proporcjach (w sensie dosłownym, nie ideologicznym).
Podasz mi linka do miejsca, gdzie wszystko będzie ładnie opisane... dlaczego istnieją atomy, jakie mamy na to dowody i tak dalej... a jednak- nie możesz dotknąć atomu, ani nigdy go nie widziałaś! Nieliczni widzieli pod mikroskopem i dajesz im wiarę? Więcej osób miało styczność z życiem pozagrobowym, dotknęła go i zgodniej niż fizycy- przedstawia fundamentalne prawdy. Są również na to dowody...
Śmiem twierdzić, że więcej mamy dowodów na istnienie życia pozagrobowego (i są one pewniejsze), niźli na strukturę wody, o której nie wiemy praktycznie nic, a rzecz tak podstawowa jak pamięć wody dalej jest nieuznawana przez gremium naukowe, choć pojawiają się na to oczywiste dowody, również widoczne pod szkiełkiem.

Na marginesie: ja sobie dam głowę uciąć, jeśli się mylę, to i tak nic nie tracę ;)

Na istnienie życia po śmierci mamy więcej dowodów, niż na istnienie atomu, cząsteczek, nie mówiąc o większym zagłębianiu się (choćby w strukturę atomu). Są one również trudniejsze do podważenia, a w przypadku atomu mamy wiele równoległych koncepcji... Demokryt urodził się w 460 roku p.n.e, a już chyba na ścianach jaskiń mamy wiele niezależnych ponad wszelką wątpliwość źródeł informacji o ówczesnych przekazach mediumicznych. Chyba nie przesadzam, wszak wiele malowideł odnosi się do obcowania z Duchami ;)
Hilary
 

Re: ostatnia chwila

Postautor: Nikita » 15 wrz 2012, 14:20

Chm...spirytyzm posiada dowody na istnienie zycia po smierci? jakie?
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: ostatnia chwila

Postautor: oran » 15 wrz 2012, 15:48

Hilary napisał "Na istnienie życia po śmierci mamy więcej dowodów, niż na istnienie atomu, cząsteczek, ..."

-taka przyjacielska rada,nie podawaj nigdy komuś takiego argumentu, ponieważ ktoś kto usłyszy takie stwierdzenie,przestanie Cię traktować poważnie.
Pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: ostatnia chwila

Postautor: Hilary » 15 wrz 2012, 17:03

oran- dzięki za zwrócenie uwagi. Ale wiesz chyba o co mi chodzi, fakt faktem w dalszym ciągu naukowcy się kłócą co do struktury atomu, dwa miesiące temu został odkryty bozon Higgsa, którego istnienie było tylko domniemane na podstawie dziwnych wyników badań... wciąż bardzo mało wiemy, w zasadzie nic i myślę, że jednak to jest właśnie taka proporcja. No, ale faktycznie przykład dość niefortunny, niepotrzebnie prowokuje wątpliwość w założeniu... dziękuję.

Wielu naukowców badało te zjawiska, chyba po prostu sprezentuję linka do listu jednego z nich: http://www.portal.spirytyzm.pl/index.ph ... Itemid=239

Dowody są wielorakie.
Przekazy duchów jako-takie są dowodem na działanie niematerialnej istoty inteligentnej. Pismo automatyczne wzbudza wątpliwości? Kardec zaczynał od latających stolików, po wykluczeniu magnesów i innych oszustw jest to dowodem.
Przekazy w których pojawiają się opisy świata duchowego, materialnego (w zasadzie- jego roli w naszym życiu) są logiczne i przekonują do siebie spójnością. Jeśli świat to nie tylko materia, to musi to wyglądać właśnie w ten sposób, bowiem sprawiedliwość ludzka nie może być wyższa od sprawiedliwości Boga. Fakt, iż przekazy pochodzą od inteligentnych istot niematerialnych dowodzą więc, iż przedstawiona przez nie wiedza musi być prawdziwa.
Jeśli ktoś może zapisać ponad 400 książek to bez wątpienia musi być specjalistą w swojej dziedzinie. Ale co, jeśli ten ktoś pisze dzieła o medycynie, które nie są wtórne, lecz odkrywcze? Jest świetnie wykształconym medykiem który dokonał odkrycia? A jeśli napisze też utwór muzyki klasycznej, stos wierszy, opowiadań i powieści historycznych... to jest człowiekiem renesansu?
Ciężko jest wyjaśnić w ujęciu czysto materialnym taki fenomen... o ile pamiętam Chico Xavier nie skończył jakiejkolwiek uczelni i wiódł spokojne, proste życie. Zaskakujące, skoro musiałby jeszcze biegle władać wieloma językami (tymi w których pisał książki). Pisał przy tym dość szybko http://www.youtube.com/watch?v=Ui1ITNpSWR4 a przecież musiałby jeszcze chyba uważać troszkę bardziej, by pisać dokładnie takim stylem, jakim pisze domniemany zmarły autor. Będąc tak genialnym oszustem mógłby chociaż na tym zarobić, ale nie! Twierdził, że nie może niczego chcieć, ponieważ dzieła nie są jego, a zostały jedynie spisane jego ręką.
Zakładając nawet, że mamy do czynienia z ewenementem, który spełnia te wszystkie dość trudne warunki... musiałby znać osobiście wiele osób, oraz grzebać im po skrytkach.
Ciężko mi bowiem znaleźć inne wyjaśnienie dla fenomenu zapisywania wiadomości do rodziny... wiadomości od zmarłych. Styl wypowiedzi zmarłego, charakter pisma zmarłego, informacje zawarte w tekście były wiadome tylko rodzinie i samemu zmarłemu, co jest dodatkową weryfikacją.
Myślę, że taki przykład może być przekonywujący. Pomijając dodatki (charakter pisma, multijęzykowość, informacje o których nie mógł mieć pojęcia, brak czasu na prowadzenie skomplikowanych badań naukowych...) samo 400 książek (wyłączając inne dzieła, w tym partytury) robi na mnie i myślę, że Tobie również- spore wrażenie.
Hilary
 

Re: ostatnia chwila

Postautor: 000Lukas000 » 15 wrz 2012, 17:07

nuta pisze:Lukas,bardzo prawdopodobne jest to o czym piszesz,ale dasz sobie uciąć głowę że to prawda ? Uczymy się na podstawie książek,w których autor przekazał swój światopogląd i tylko swój. Znam człowieka,który twierdzi,że istnieją nimfy i skrzaty,duchy przyrody i je naocznie widział,ale ja nie daję temu wiary. I jeszcze fakt,że w każdej religii czy kulturze sposób przejścia jest inaczej przedstawiany,skąd tyle rozbieżności ...


"autor przekazał swój światopogląd i tylko swój" I tu się mylisz, Autorem KD i KM oraz innych tych dzieł nie był i nigdy nie będzie Allan Kardec, to jest tylko na potrzeby sprzedaży, a jego biografia podpowiada nam że był uczciwym i poważnym człowiekiem, który rzetelnie do tej sprawy podszedł i nie miał powodu wprowadzać nas w błąd.

Czy jestem pewny, własne doświadczenia, sytuacje potwierdzające to co napisane w tych dziełach, przeczytane sprawozdanie z naukowych badań i dowody w nich przedstawione i wiele innych rzeczy sprawiają że jestem tak samo pewny tego jak jestem pewny że ziemia krąży wokół słońca. Choć pewnie za jedno i za drugie nie dał bym głowy pod przysłowiowy topór :lol:
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

Re: ostatnia chwila

Postautor: nuta » 16 wrz 2012, 08:20

Ok Lukas,ja jednak uważam,że to co napisano w książkach to nie dowody- nie ma takich i tu się nie ma co oszukiwać. Nikt jeszcze stamtąd nie wrócił,niestety,równie dobrze wszystko może kończyć się wraz ze śmiercią,ale człowiek odrzuca taką perspektywę,bo wtedy wszystko byłoby bezsensem. Mam nadzieję,że jest tak jak opisano w dziełach spirytystycznych,ale to tylko nadzieja...nic pewnego :)
nuta
 
Posty: 83
Rejestracja: 23 sty 2011, 13:10

Re: ostatnia chwila

Postautor: oran » 16 wrz 2012, 10:07

Coś Wam jeszcze dodam do tego ostatniego oddechu.Ten mój kolega w pewnym momencie swojego życia jak opowiadał miał kontakt,jak to w tedy określił,z Aniołami...-Będąc sam w domu,oglądał telewizje,wyszedł do kuchni zrobić sobie coś do picia,wrócił do pokoju zobaczył dwóch siedzących na tapczanie mężczyzn,błyskawiczna myśl,że nie zamknął drzwi wejściowych i weszli,szukał czegoś do obrony...,ale poczuł jakby jego ciało zostało sparaliżowane i drogą telepatyczną nakazano mu usiąść na fotel i że ma się nie bać.Ponoć rozmawiał z nimi właśnie w ten sposób przez ok.30 minut,powiedzieli mu min.,że oni też kiedyś żyli na ziemi,że są opiekunami-przewodnikami i stali się nimi po wielokrotnych żywotach,że czasem duchy ludzi odwiedzają na ziemi swoich bliskich i jeszcze kilka innych rzeczy.......

a teraz coś o nim,w tedy gdy było to zdarzenie,był bardzo praktykującym katolikiem,przynajmniej raz w tygodniu był na mszy,nie zażywał ani narkotyków ani nie pił alkoholu,zdarzenie miało miejsce w maju 2004 roku.

Wiele razy po tym jak mi to opowiedział wracałem do tego tematu,pytając czy to na pewno prawda,bo zawsze,jak wspomina Nuta,takie rzeczy się dzieją ale gdzieś tam,a tu nagle mój bliski kolega doświadcza czegoś tak poruszającego.

Kiedy jeszcze w chorobie mógł chodzić też zadałem mu to pytanie (ok.2miesiące przed śmiercią) i też potwierdził,że to prawda.I,że da mi znać jak będzie po drugiej stronie.

Natomiast w tedy,gdy choroba położyła Go,wychudł i w ostatnich kilku dniach było juz pewne,że nic nie da się zrobić,mówił do swojej żony,syna,że boi się śmierci,że nie wie czy tam..coś jest czy nie ma,a w oczach było widać niesamowity strach...

To, co napisałem to takie bardzo skrótowe opowiadanie z całości,bo jak przekazać wiele lat rozmów na te tematy,rozważań...

Pozdrawiam.
oran
 
Posty: 210
Rejestracja: 22 sty 2011, 12:58

Re: ostatnia chwila

Postautor: 000Lukas000 » 16 wrz 2012, 10:20

nuta pisze:Ok Lukas,ja jednak uważam,że to co napisano w książkach to nie dowody- nie ma takich i tu się nie ma co oszukiwać. Nikt jeszcze stamtąd nie wrócił,niestety,równie dobrze wszystko może kończyć się wraz ze śmiercią,ale człowiek odrzuca taką perspektywę,bo wtedy wszystko byłoby bezsensem. Mam nadzieję,że jest tak jak opisano w dziełach spirytystycznych,ale to tylko nadzieja...nic pewnego :)


Czyli rozumie że masz nadzieje że ziemia krąży wokół słońca, bo to też wiemy z książek, wszystko wiemy z książek, równocześnie można założyć że wszystko czego uczyli nas w szkołach to tylko nadzieja że tak właśnie jest.

Mówisz że nikt z stamtąd nie wrócił, otóż przeciwnie, przecież właśnie wrócili by nam o tym powiedzieć, w różnych krajach.

Cała nasza wiedza opiera się tak na prawdę na wierzę, wierzę w to że ktoś kto badał temat nie wprowadził nas w błąd, bez wiary nie było by więc ani nauki ani postępu :)
Poznacie ich po zasadach prawdziwego miłosierdzia, które będą głosić i wcielać w życie; poznacie ich po liczbie osób strapionych, którym przyniosą pocieszenie; poznacie ich po miłości do bliźniego, wyrzeczeniach, bezinteresowności;

Ew. Wg. Spirytyzmu
Awatar użytkownika
000Lukas000
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1687
Rejestracja: 13 kwie 2011, 11:54
Lokalizacja: Bielsko Biała

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości