SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Postautor: AMON » 25 sty 2010, 22:28

Po przeczytaniu „Księgi duchów”, „Nieba i piekła”, „Spirytyzmu” zaczynam się zastanawiać czy mamy prawo szukać odpowiedzi w zaświatach skoro Bóg wymazał nam świadomość poprzednich wcieleń? Czy nie powinna nam wystarczyć wiara w Boga, asysta Jego Aniołów i modlitwa? Czy „grzebanie” w zaświatach nie jest chęcią uzyskania czegoś co zostało przed nami celowo ukryte? Czy to nie jest w końcu tak, że jeśli nie zobaczę to nie uwierzę???
Jeśli o mnie chodzi to ja niczego nie szukam, niczego nie potrzebuję doświadczyć a co wy szukacie?
Awatar użytkownika
AMON
 
Posty: 9
Rejestracja: 25 sty 2010, 19:51

Re:

Postautor: Sebastian » 25 sty 2010, 23:04

Temat drukowanymi literami jest CO NAJMNIEJ nieestetyczny :P

AMON pisze:Po przeczytaniu „Księgi duchów”, „Nieba i piekła”, „Spirytyzmu” zaczynam się zastanawiać czy mamy prawo szukać odpowiedzi w zaświatach skoro Bóg wymazał nam świadomość poprzednich wcieleń? [...] Czy „grzebanie” w zaświatach nie jest chęcią uzyskania czegoś co zostało przed nami celowo ukryte?

Skoro czytałeś KD to powinieneś wiedzieć, że głównym celem wymazania nam pamięci na Ziemi jest to, żebyśmy mogli lepiej się tutaj rozwijać. Jeśli zabiłeś kogoś, a potem popełniłeś samobójstwo i razem z ofiarą wracasz na Ziemię, to ta osoba nienawidziłaby Cię przez... wieczność? Albo dopóki jej "nie przejdzie". No i nie dość, że dostałbyś karę za samobójstwo, karę za morderstwo (jako element rozwoju w formie ponownej inkarnacji) to jeszcze jakieś ziemskie prawo by było i wsadziłoby Cię do więzienia :P

AMON pisze:Czy to nie jest w końcu tak, że jeśli nie zobaczę to nie uwierzę???

Chcesz powiedzieć, że TY dopóki nie będziesz na prawdziwym seansie to w nauki spirytyzmu nie uwierzysz?
Jeśli o mnie chodzi, ja je uznaję gdyż są po prostu logiczne. Rozwiewają wiele wątpliwości.
AMON pisze:Jeśli o mnie chodzi to ja niczego nie szukam, niczego nie potrzebuję doświadczyć a co wy szukacie?

Prawdy.
Awatar użytkownika
Sebastian
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 499
Rejestracja: 14 sty 2010, 22:46
Lokalizacja: Łódź

Re: SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Postautor: cthulhu87 » 25 sty 2010, 23:05

AMON pisze:Po przeczytaniu „Księgi duchów”, „Nieba i piekła”, „Spirytyzmu” zaczynam się zastanawiać czy mamy prawo szukać odpowiedzi w zaświatach skoro Bóg wymazał nam świadomość poprzednich wcieleń? Czy nie powinna nam wystarczyć wiara w Boga, asysta Jego Aniołów i modlitwa? Czy „grzebanie” w zaświatach nie jest chęcią uzyskania czegoś co zostało przed nami celowo ukryte? Czy to nie jest w końcu tak, że jeśli nie zobaczę to nie uwierzę???


Myślę, że w dużej mierze jest tak, że "jak nie zobaczę, to nie uwierzę". Niby miliony ludzi wierzy w życie pozagrobowe, a jednak śmierć bliskich jest dla każdego ogromną tragedią. Możemy być długie lata wychowywani w jakiejś wierze, możemy przyjmować ją zupełnie bezkrytycznie, a jednak pozostajemy przywiązani do dococzesności, śmierci boimy się jak czegoś najgorszego, odejście bliskich wydaje się nam podróżą w jedną stronę. Część ludzi wprawdzie znajduje ukojenie w wierze, ale wielu to nie wystarcza. Oczywiście to o czym mówisz jest godne zastanowienia w sytuacji, gdy z innych powodów próbujemy nawiązać kontakt z Duchami, bowiem musimy sobie odpowiedzieć na pytanie po co? co chcemy się dowiedzieć? co na tym zyskamy? Inaczej jest z ludźmi, którym spirytyzm przyniósł ukojenie. Druga sprawa - czy człowiek nie ma prawa być niewiernym Tomaszem, skoro żyje w świecie tak różnorodnym? Jeśli setki religii i wyznań na różne sposoby odpowiada nam na podstawowe pytania, to czy nie jest naszym obowiązkiem upewnić się, jak to jest naprawdę?
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Postautor: sigma » 25 sty 2010, 23:41

AMON pisze:Po przeczytaniu „Księgi duchów”, „Nieba i piekła”, „Spirytyzmu” zaczynam się zastanawiać czy mamy prawo szukać odpowiedzi w zaświatach skoro Bóg wymazał nam świadomość poprzednich wcieleń? Czy nie powinna nam wystarczyć wiara w Boga, asysta Jego Aniołów i modlitwa? Czy „grzebanie” w zaświatach nie jest chęcią uzyskania czegoś co zostało przed nami celowo ukryte? Czy to nie jest w końcu tak, że jeśli nie zobaczę to nie uwierzę???
Jeśli o mnie chodzi to ja niczego nie szukam, niczego nie potrzebuję doświadczyć a co wy szukacie?



Myślę że człowiek ma nie tylko prawo ale i obowiązek poszukiwań. Na swoją miarę, najogólniej pojętą.

A potrzeba doświadczenia czegoś ? Troszeczkę to mało jasno sformułowałeś. Ja nie mam żadnej potrzeby doświadczenia czegoś. Ale jeżeli istnieje możliwość wejścia w jakieś doświadczenie, to dlaczego mam nie wejść ?

A jeżeli ktoś twierdzi że wie ? Możliwe że wie ale dobrze byłoby gdyby dodał skąd.
Piotr

Kto zwycięża innych, jest silny. Kto zwycięża siebie, jest wielki.
sigma
 
Posty: 1136
Rejestracja: 12 sie 2009, 19:02
Lokalizacja: Zagłębie Śląsko-Dąbrowskie

Re: SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Postautor: vinitor » 26 sty 2010, 00:09

AMON pisze:Czy „grzebanie” w zaświatach nie jest chęcią uzyskania czegoś co zostało przed nami celowo ukryte?

O ile mi wiadomo, Duchy nie protestują i chętnie się z nami kontaktują. W tym układzie nie widzę celowego ukrywania, co najwyżej jakieś ograniczenia, o czym wspomina i KD.
AMON pisze:Jeśli o mnie chodzi to ja niczego nie szukam, niczego nie potrzebuję doświadczyć a co wy szukacie?

A jak nazwać człowieka, który nic nie szuka, niczego nie potrzebuje i nie chce doświadczać? Jest to lenistwo czy strach przed nieznanym? To po co człowiek ma rozum, pamięć, zdolność uczenia się? Bóg obdarzył Cię mnóstwem cech i organów. Po co? Żeby jeść i jakoś przeżyć do końcowego dnia?
Czy nie dostrzegasz w sobie egoizmu? Sam możesz niczego nie potrzebować, to prawda. A czy pomyślałeś o innych, którzy być może z wiarą, tęsknotą i nadzieją czekają na Twoje przyjście, na Twą pomocną dłoń? Obudź się i popatrz jak dużo jest do zrobienia!
Musiałeś niedokładnie czytać KD, bo pisze tam o rozwoju i pracą na sobą, swoimi słabościami i skłonnościami.
Czy to do czegoś nie zobowiązuje?
Kto szuka prawości, dobroci, ten znajdzie życie, <powodzenie> i chwałę.
Przysłów 21:21 Biblia Tysiąclecia.
Człowiek ma do szukania multum rzeczy: wiedzy, sprawiedliwości, mądrości, miłości, celu, dąży do poznania prawdy, sensu istnienia i wielu, wielu innych.
PS. Mam nadzieję, że nie obraziłeś się za mój ton. Jesli jednak, to z góry (właściwie z dołu) przepraszam.
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Re: Spirytyzm praktyczny

Postautor: AMON » 26 sty 2010, 08:28

"A jak nazwać człowieka, który nic nie szuka, niczego nie potrzebuje i nie chce doświadczać? Jest to lenistwo czy strach przed nieznanym? To po co człowiek ma rozum, pamięć, zdolność uczenia się? Bóg obdarzył Cię mnóstwem cech i organów. Po co? Żeby jeść i jakoś przeżyć do końcowego dnia?"

Ja nie szukam ponieważ już znalazłem. A szukałem Boga i swojej drogi do Niego, szukałem długo a droga moja była kręta. Zaczynałem od „magii” (okultyzmu) bo to fascynuje najbardziej początkujących. Nie będąc medium nie miałem innej możliwości. Nie umie tego udowodnić ani wytłumaczyć racjonalnie ale „coś” nawiązałem dawno temu (później się zorientowałem, że nie było to rozsądne z mojej strony i nie była to właściwa droga poznania). To Bóg zdecydował kiedy i gdzie nastąpi prawdziwy kontakt (przynajmniej ja w to wierze) i nie był to kontakt spirytystyczny, bardziej podchodziło pod przeżycia ludzi doświadczających śmierci klinicznej tylko, że ja nie umarłem ani nie straciłem przytomności ale reszta potoczyła się jak u ludzi którzy to doświadczyli (śmierci klinicznej).
Nie prosiłem wtedy o kontakt ale przez długą kilkugodzinną modlitwę prosiłem o życie bliskiej mi osoby i wtedy zwróciłem się własnymi słowami do Ducha Czystego by mnie wsparł. Pomijając resztę bo jest to sprawa kontrowersyjna – zostałem tamtego dnia odblokowany – mój kontakt z bliskimi mi (zmarłymi) następuje u mnie tylko przez sen i tylko wtedy gdy oni sami tego chcą, ale wszystko potem pamiętam. Dlatego ja niczego już nie szukam.
Awatar użytkownika
AMON
 
Posty: 9
Rejestracja: 25 sty 2010, 19:51

Re: SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Postautor: Melys » 26 sty 2010, 12:28

witaj amon na forum .

Ja nie szukam ponieważ już znalazłem. A szukałem Boga i swojej drogi do Niego, szukałem długo a droga moja była kręta. Zaczynałem od „magii” (okultyzmu) bo to fascynuje najbardziej początkujących. Nie będąc medium nie miałem innej możliwości. Nie umie tego udowodnić ani wytłumaczyć racjonalnie ale „coś” nawiązałem dawno temu (później się zorientowałem, że nie było to rozsądne z mojej strony i nie była to właściwa droga poznania). To Bóg zdecydował kiedy i gdzie nastąpi prawdziwy kontakt

mysle ze tak własne jest. Czasem czukamy czegos po całym swiecie jak ten koziołek matołek, błakamy sie w poszukiwaniu czagos co jest bardzo blisko. Ale taka pewnie ma byc nasza droga. Musimy wyjasniac, szukać, kłócic sie, mądrowac, zjadac wszystkie rozumy i co... nic jajo! wcale nie lepiej , wcale nie mądrzejsi bo nic i tak nie widzimy.
A wystarczy patrzec by widziec co wazne. to co jest nie jasne - wyjasnia sie gdzy to widzimy.
wierze w to ze to bog decyduje o kontakcie. Pewnie poza wielkimi ludzmi którzy potrafią albo maja taki wspaniały układ z bogiem. Jesli duch ma nam cos do przekazania to to powie.
Myśle ze w całym spirytyzmie chodzi o miłosc do siebie samego, do drugiego człowieka, do wszystkiego co nas otacza. Mądrujemy sie nad innymi, jacy są co robią, oceniamy ich zachowane, ich sposób zycia - a kim my jestesmy by to robic. Za krótcy jestesmy szanowni panowe na to. I tak jak napisał konrad w innym poscie nic nie jest tylko białe i tylko czarne pomedzy jest wszystko. wiecie że badania wykazały ze przeciątny człowiek zna sebie samego tylko w 7% to straszne. No tak ale innych znamy swietnie.
Nie śmierć rozdziela ludzi , lecz brak miłości
Jim Morrison
Awatar użytkownika
Melys
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 376
Rejestracja: 08 gru 2009, 13:13
Lokalizacja: Łódź

Re: SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Postautor: atalia » 26 sty 2010, 17:49

Drogi Amonie'
piszesz,że dla Ciebie "grzebanie ' w zaświatach jest powodowane li tylko czczą ludzką ciekawością.
Ciekawe ,jakbyś postępował,gbybyś stracił najdroższa Ci na całej ziemi osobę(czego Ci oczywiście nie życzę).Z jakim zapałem byś wtedy tam grzebał,żeby tylko nawiazać z ta
osobą jakikolwiek kontakt.Przypuszczam,że ADC we śnie uznałbyś za wysoce niewystarczające.Proszę,bys nie osądzał pochopnie cudzych intencji.
Pozdrawiam
atalia
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 3943
Rejestracja: 17 sty 2010, 12:30

Re: SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Postautor: AMON » 28 sty 2010, 15:51

atalia pisze:Ciekawe ,jakbyś postępował,gbybyś stracił najdroższa Ci na całej ziemi osobę(czego Ci oczywiście nie życzę).Z jakim zapałem byś wtedy tam grzebał,żeby tylko nawiazać z ta osobą jakikolwiek kontakt.Przypuszczam,że ADC we śnie uznałbyś za wysoce niewystarczające.Proszę,bys nie osądzał pochopnie cudzych intencji.

Pewnie bym się załamał. Ale mi chodziło o czystą ciekawość - naukowe potwierdzenie tego co pisał Kardec.
Awatar użytkownika
AMON
 
Posty: 9
Rejestracja: 25 sty 2010, 19:51

Re: SPIRYTYZM PRAKTYCZNY

Postautor: vinitor » 25 lut 2010, 19:15

AMON pisze:Pewnie bym się załamał. Ale mi chodziło o czystą ciekawość - naukowe potwierdzenie tego co pisał Kardec.


AMON pisze:Pewnie bym się załamał. Ale mi chodziło o czystą ciekawość - naukowe potwierdzenie tego co pisał Kardec.

Czysta ciekawość AMONa wynika z braku innych motywów mających wpływ na uproszczone spojrzenie poznawania czegoś nie z tego świata. Ja to rozumiem. Do bardziej dogłębnych ocen dochodzi się drogą własnych doświadczeń i one oddziałują najintensywniej na zachowanie się człowieka. Śmierć znajomego, przechodnia, wypadku drogowego nie atakują zmysłów w takim stopniu jak najbliższego członka rodziny, zwłaszcza gdy obok jego obecności istniały silne uczucia. Wszystko potrzebuje czasu i zdarzeń poznawczych angażujących zmysły, umysł, pamięć - które wstrząsają i ujawniają straty nieprzeliczalne
.......................................................
" Rzeka prawdy płynie korytem błędów."
Rabindranath Tagore
Awatar użytkownika
vinitor
 
Posty: 577
Rejestracja: 25 gru 2009, 07:58

Następna

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości