Mam za sobą "Księgę Duchów", lecz od paru tygodni nurtuje mnie taka pewna rzecz, na pozór prosta, ale bardzo mnie ciekawi. Nie przypominam sobie, żeby była omówiona w księdze duchów (innych dzieł spirytystycznych jeszcze nie czytałem).
Sprawa wygląda następująco. Po śmierci nasza dusza ma szansę odrodzić się na lepszym świecie niż Ziemia. I tu jest moje pytanie, czy ten inny świat, to po prostu inna planeta gdzieś we wszechświecie? Czy ten świat może się niewyobrażalnie różnić od naszej Ziemi? Taki przykład abstrakcyjny: świat w którym jesteśmy kucykami, o kompletnie odwrotnych zasadach fizyki.
Jak to wygląda?
