Zazdrość po śmierci.

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: Luperci Faviani » 23 cze 2015, 18:41

Mirku, przepraszam cie najmocniej, ale czasami "sluchac" sie ciebie nie da.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: bernadeta1963 » 23 cze 2015, 18:55

Nie chcę wam przeszkadzać , ale myślę że w całej tej dyskusji zapominacie o założycielce tego tematu . Czar poniosła wielką stratę i myślę że to w jaki sposób toczy się dyskusja nie jest dla niej żadnym wsparciem .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: Krzysztoff » 23 cze 2015, 19:23

bernadeta1963 pisze:Nie chcę wam przeszkadzać , ale myślę że w całej tej dyskusji zapominacie o założycielce tego tematu . Czar poniosła wielką stratę i myślę że to w jaki sposób toczy się dyskusja nie jest dla niej żadnym wsparciem .


Prawda ,
Wracając do tematu, relacje spirytystyczne z zaświatów mówią , że osoby które przechodzą do świata duchowego raczej przychylnie patrzą na nowy związek swoich poprzednich partnerów .

Taka nagła śmierć raczej wynika z planu karmicznego i jest bardzo ciężką próbą dla partnera
Krzysztoff
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 2787
Rejestracja: 05 sty 2012, 21:52
Lokalizacja: Wrocław

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: Mirek » 23 cze 2015, 19:49

Luperci Faviani pisze:Mirku, przepraszam cie najmocniej, ale czasami "sluchac" sie ciebie nie da.

Przeprasza się tylko tych, którzy się gniewają.
Nie musisz mnie przecież słuchać. Masz swoje radio ;)
Śmierć tego pana nie miała nic wspólnego z jakąkolwiek nienawiścią.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: Nikita » 23 cze 2015, 20:26

Mirek wie wszytsko najlepiej... ;)
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: czar » 23 cze 2015, 21:12

[quote="czar"]Witam..
W grudniu ubiegłego roku związałam się wielkim uczuciem z mężczyzna którego żona po długiej chorobie zmarła we wrześniu, również ubiegłego roku.

Dziękuje wszystkim za wypowiedzi.

Czytając je przeszła mi do głowy , że Bóg z jakiegoś powodu postanowił go przedwcześnie zabrać z tego świata, i dlatego jakby dał nam przeżyć tak wielkie uczucie. Być może uważał że ktoś kto wycierpiał tyle, ma prawo poznać smak prawdziwego szczęścia.......że wszystko dokładnie zaplanował.
Czy daty maja jakieś znaczenie? 19 grudnia zrozumiałam ze to wielka miłość, gdy po przypadkowym naszym spotkaniu na ulicy, krótkim dotyku rąk , nie byłam w stanie prowadzić auta, musiałam odczekać ok, 10 minut i wymusić na sobie by emocje opadły. Natomiast 19 maja całkiem inne emocje towarzyszyły mi, ponieważ tego dnia umarł.

Co dzień rano budzę się i pierwsza myśl to , to że jego już nie ma, cierpienie rozrywa mnie od środka, oddała bym 10 kolejnych lat by móc znowu z nim przeżyć te 5 szalonych miesięcy. Ale czy moje cierpienie i nieustanna tęsknota nie rani jego duszy, czy nie zakłóca mu wiecznego odpoczynku i szczęścia na tamtym świecie?
Czy może przyjść do mnie w śnie i cokolwiek mi przekazać? Nie chciała bym ranić go moim cierpieniem.

Któregoś wieczoru siedzieliśmy w zaciszu restauracji, i podszedł do nas nieznajomy, młody człowiek trochę na rauszu mówiąc " chłopie ale ty jesteś zakochany"po czym pogłaskał Jarka (bo tak miał na imię) po głowie i odszedł. To było ciekawe doświadczenie, nie zdawaliśmy sobie sprawy ,że nasza miłość jest tak widoczna.
czar
 
Posty: 2
Rejestracja: 22 cze 2015, 20:17

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: bernadeta1963 » 23 cze 2015, 21:30

To co się stało jest na pewno wielką tragedią , ale Bóg nie zsyła na nas cierpienia , którego nie mogli byśmy unieść .Jesteś jeszcze młoda i jestem przekonana , że znajdziesz jeszcze w życiu miłość . Miłość , to uczucie , które towarzyszy nam także po śmierci . Uczucie jakim darzył cię Jarek to także szczęście dla was obojga. Teraz na pewno prosi Boga o szczęście dla ciebie . Może to właśnie on przyczyni się do poznania kogoś , kto wypełni pustkę w twoim sercu .
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: Mirek » 24 cze 2015, 21:39

Co w tej sytuacji możesz zrobić?

Pierwsza ważna rzecz, którą trzeba zrozumieć: wewnętrznie, na poziomie subtelnym nigdy się nie rozstajemy.
Nieważne gdzie będą nasze dusze - na Ziemi, w świecie zmarłych czy innych światach - nadal obcujemy ze sobą,
kochamy się i pomagamy sobie nawzajem. Rozpad powierzchniowej warstwy związanej z ciałem nie ma przy tym
żadnego znaczenia.

Po drugie, im silniej przeżywasz i nie akceptujesz śmierci bliskiego człowieka, tym większą krzywdę wyrządza się
jego duszy, utrudniając wejście i przebywanie w świecie zmarłych oraz kolejne przechodzenia przez inne światy.
Przy czym im mniej jest w Twojej duszy miłości, tym więcej zabierasz jej duszy zmarłego.

Po trzecie, w jakim stopniu poczujesz Boską wolę we wszystkim i zrozumie, że każdy człowiek ma swój schemat
odejścia z Ziemi, który odbywa się w zgodzie z wyższą logiką, w takim stopniu łatwiej będziesz mogła zaakceptować
odejście ukochanej osoby.

Co dalej. Żyłaś tylko ludzką, powierzchniową logiką, która była w Twoim przypadku mocno połączona z miłością.
Gdy powierzchniowa logika rozpadła się, zaczęło się rozpadać uczucie miłości w Twojej duszy. Proszę na jakiś
czas zapomnij o ludzkiej logice i spróbuj żyć Boską logiką - nie myśleć, nie oceniać sytuacji, nie żałować przeszłości
i nie bać się przyszłości. Twoja świadomość za bardzo przygniotła Twoje uczucie miłości. Poczuć się szczęśliwą jest
bardzo prosto. Trzeba się nauczyć odrzucać ciężar trosk, lęków i żałowania. Przypomnij sobie siebie, gdy miałaś 5-7 lat.
Proszę poczuj się dzieckiem, które nie ma przeszłości i które nie martwi się przyszłością.
Niedawno zrozumiałem, dlaczego Jezus mówił: „Bądźcie jak dzieci”. Nieważne ile masz lat, musisz w duszy czuć się
dzieckiem, a wtedy żadne przeciwności losu nie przyćmią Twojego szczęścia. Jednak aby doznać tego uczucia i odrzucić
ciężar świadomości, trzeba poprzez okazanie skruchy i modlitwę oczyścić duszę z agresji wobec miłości.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: kalena » 16 sie 2015, 13:52

Witam...
Rok temu mój narzeczony nagle zmarł, a czytając ten wątek, zastanawiałam się nad tym co napisała bernadeta1963, że "Miłość, to uczucie, które towarzyszy nam także po śmierci". Zdaje mi się, że zawsze w to wierzyłam, ale ostatnio śni mi się mój narzeczony, który na pytanie czy mnie kocha albo nie odpowiada, albo jest zły, albo ucieka :shock: (dopowiem, że jak żył to takich wątpliwości nie miałam, czułam, że kocha). Jako, że są to sny (tylko, albo aż) to nie wiem co z tym zrobić. Z mojego egoistycznego punktu widzenia chciałabym, żeby gdzieś tam mnie kochał
kalena
 
Posty: 1
Rejestracja: 26 maja 2015, 18:58

Re: Zazdrość po śmierci.

Postautor: bernadeta1963 » 16 sie 2015, 14:42

Witaj .Bardzo ci współczuję straty narzeczonego . On kocha cię nadal nie miej co do tego wątpliwości . Wie jak przeżywasz jego stratę .Jego złość nie wynika z faktu że ma do ciebie żal , to po prostu bezradność . Kiedy żyl obiecywał że nigdy cię nie zostawi .Teraz kiedy odszedł targają nim wyrzuty sumienia że nie dotrzymał obietnicy . Jednak znaczący wplyw na jego zachowanie masz ty sama . To ty musisz pozwolić mu odejść , on nie umie podjąć tej decyzji . Zresztą zawsze twoje było na wierzchu i to byla dla niego największa radość . Droczył się z tobą , ale z góry wiedział że ci ustąpi . Będzie zawsze przy tobie , zawsze podejmowalas dobre decyzje ,tą jednak będziesz musiala podjąć bez niego . Będzie szczęśliwy twoim szczęściem , to za jego sprawą u twojego boku pojawi się ktoś kto wypełni pustkę w twoim życiu . Jeszcze nie raz będzie obecny w twoich snach ,to że pozwolisz mu odejść nie znaczy że odejdzie na zawsze , a jego milośc do ciebie będzie równie silna jak dawniej.
bernadeta1963
 
Posty: 546
Rejestracja: 30 gru 2014, 18:31
Lokalizacja: Łódź

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość