Konflikty zbrojne

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: Pawełek » 28 lip 2015, 16:51

No ale przecież nie każdy teraz się upija po to żeby się bić z drugim człowiekiem, prawda?? :)
Awatar użytkownika
Pawełek
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 1941
Rejestracja: 27 kwie 2015, 21:36
Lokalizacja: Śląsk

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: Achill » 28 lip 2015, 17:00

No właśnie.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: OneNight » 28 lip 2015, 17:45

Upijać się przed walką? A co równowagą?
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: Xsenia » 28 lip 2015, 18:25

OneNight a jeśli ktoś ma wyprany mózg przez fanatyków? Czy fanatycy islamscy odpowiadają tak samo za dokonywane morderstwa?
Czytałam kilka dni temu o 10 letniej samobójczyni która wysadzając się w powietrze zabrała ze sobą 20 innych osób? Czy ona tak samo odpowiada za własny czyn?
Wyznaję zasadę Sokratesa - "wiem, że nic nie wiem". :)
Awatar użytkownika
Xsenia
Moderator forum.
 
Posty: 3188
Rejestracja: 08 lis 2013, 22:07
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: Mirek » 28 lip 2015, 18:26

OneNight pisze:W jakim sensie niektórzy są nieświadomi? Jeśli ktoś ma nieuszkodzony mózg, to ma świadomość.

Można mieć uszkodzony mózg i pełną świadomość, ponieważ świadomość istnieje poza mózgiem.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: Achill » 28 lip 2015, 19:34

OneNight pisze:Upijać się przed walką? A co równowagą?

Cos za coś. jest znany przypadek w ktorym policjant zginał uduszony gołymi rękoma przez nacpanego kokaina faceta, ktory przebiegł 30 metrów, dopadl policjant i go zabil mimo że ten wystrzelał, caly magazynek, zdołał przeładowac i znów wystrzelała cały magazynek - trafiając za kazdym razem z czego conajmniej połowa strzałów była celna i śmiertelna. Po prostu organizm był tak "stępiony" że nie rozumiał, że powinien juz paść. nie odczuwał bólu, który normalnie by go zwinał w kłebek itd itp.

Co do alkoholu to berserkerzy wikińscy - pili specjalne wódki ziołowe - zioła "wyłączały" nerwy, czyniły krew gęstszą a alkohol uderzal do głowy, dzieki czemu Ci wojownicy za duzo nei myśleli.
A z mniej czarodziejskich sposobów. To jest taka legenda o Somosierze, że nikt z wojsk napoleońskich nie mógł zdobyć tego wąwozu, więc marszałek Ney ktory nie lubil Polaków, podsunał pomysł Napoleonowi aby własnie im wydac rozkaz ataku. Rozkaz został wydany, Tyle że Polacy zanim ruszyli do bitwy, wiedząc, że ten atak to pewna śmierc postanowili po raz ostatni się zabawić, wytoczyli więc beczki wódki, osuszyli je do dna, i pojechali z przysłowiową ułańska fantazją.
Gdy Polacy na drugi dzień obudzili się z cieżkim bólem głowy, byli już w Madrycie. ;)
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: OneNight » 28 lip 2015, 19:46

Mirek, jakby świadomość była poza ciałem, to nie byłoby zaników tej świadomości np. Gdy stracisz przytomność albo gdy masz niedoczynność tarczycy.

Dopóki jesteś w ciele, twoja świadomość też tam jest.
Awatar użytkownika
OneNight
 
Posty: 2768
Rejestracja: 09 lip 2015, 13:38

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: Achill » 28 lip 2015, 20:15

OneNight pisze:Mirek, jakby świadomość była poza ciałem, to nie byłoby zaników tej świadomości np. Gdy stracisz przytomność albo gdy masz niedoczynność tarczycy.

Dopóki jesteś w ciele, twoja świadomość też tam jest.

wg spirytyzmu (w dużym skrocie) dusza to świadomość.
A wskazany przez ciebie argument zaniku świadomości, jest wynikiem, uszkodzenia lub częsciowego/czasowego wyłaczenia lub zmniejszenia aktywności pewnych obszarów mózgu np przez niedokrwienie mózgu. Czyli zanik jest tylko pozorny.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Konflikty zbrojne

Postautor: cthulhu87 » 28 lip 2015, 20:24

Wybitny fizyk i parapsycholog brytyjski, Oliver Lodge, tak streścił swoje stanowisko w tej kwestii (myślę, że zbieżne w dużym stopniu ze spirytyzmem): "Czy można rzeczywiście wyobrazić sobie, iż pamięć zdarzeń całego życia pozostaje w skupieniu w pulchnej masie mózgowej, której drobiny są w stanie ciągłego ruchu? Jest to cudowny mechanizm przedstawiający splot połączeń włóknistych, wskazujących jak ważny jest narząd, jeśli ma być zdolny do utrzymywania związków między inteligencją i materią i o ile wyżej stoi ponad wszelkim wynalezionym przez człowieka mechanizmem. Lecz instrument sam nie stanowi inteligencji: przenosi myśl, ale jej nie tworzy”.

Henri Bergson dorzuca do tego następujące spostrzeżenia: "Świat pozostawiony samemu sobie podlega nieuchronnym prawom. W warunkach zdeterminowanych materia zachowuje się w sposób zdeterminowany. Nic z tego, co czyni, nie jest nieprzewidywalne: gdyby nasza wiedza była kompletna, a nasza moc obliczania nieskończona, z góry wiedzielibyśmy wszystko to, co zdarzy się w nieorganicznym wszechświecie materialnym, w jego masie i jego elementach, tak jak przewidujemy zaćmienie Słońca czy Księżyca. Krótko mówiąc, materia jest inercją, geometrią, koniecznością. Wraz z życiem pojawia się jednak ruch nieprzewidywalny i wolny. Istota żywa wybiera lub skłania się do wybierania. Jej rolą jest tworzyć. W świecie, w którym cała reszta jest zdeterminowana, otacza ją sfera niezdeterminowania. Skoro w celu tworzenia przyszłości trzeba przygotować jakąś jej część w teraźniejszości, skoro przygotowanie tego, co będzie, może dokonać się jedynie z użyciem tego, co było, życie angażuje się od początku w zachowywanie przeszłości i antycypowanie przyszłości w trwaniu, w którym przeszłość, teraźniejszość i przyszłość wkraczają w siebie nawzajem i tworzą niepodzielną ciągłość: owa pamięć i antycypacją są, jak widzieliśmy, samą świadomością. I to właśnie dlatego świadomości przysługuje cecha – nawet jeśli brak jej w praktyce – koekstensywności wobec życia.
Świadomość i materialność przedstawiają się więc jako radykalnie różne,

a nawet przeciwstawne formy egzystencji, które przyjmują jakiś modus vivendi i układają się lepiej lub gorzej między sobą. Materia jest koniecznością, świadomość jest wolnością; na próżno jednak przeciwstawiają się sobie nawzajem, życie znajduje środek, by je pogodzić. Chodzi o to, że życie jest właśnie wolnością włączającą się w konieczność i obracającą ją na swą korzyść. Byłoby ono niemożliwe, gdyby determinizm, któremu posłuszna jest materia, nie mógł rozluźnić swej surowości. Załóżcie jednak, że w pewnych momentach, w pewnych punktach, materia oferuje pewną plastyczność – tam właśnie zamieszka świadomość. Zamieszka tam w skromnej postaci; następnie, raz usadowiona, rozszerzy się, powiększy swe posiadłości, by wreszcie posiąść wszystko, ponieważ dysponuje ona czasem i ponieważ najmniejsza ilość nieokreśloności, sumując się w nieskończoność sama z sobą, da tyle wolności, ile trzeba. […] […] w całej ewolucji życia na naszej planecie widzę przechodzenie świadomości twórczej przez materię, wysiłek wyzwalania, silą genialności i wynalazczości, czegoś, co pozostaje uwięzione u zwierzęcia i co w postaci ostatecznej ujawnia się jedynie u człowieka."
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości