dziwne zajście w kosciele

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

dziwne zajście w kosciele

Postautor: tutti12 » 28 kwie 2015, 00:52

Witam nie wiem gdzie o tym napisać ,nie wiem czy ktoś będzie w stanie.odpowiedzieć tutaj Na moje pytanie ale spróbuję.otóż kilka lat temu spotkała mnie dziwnansytuacja w kościele.było.to dawno Ale.Nie daje mi spokoju. otóż siedziałam w ławce ,niezbyt.dokładnie słuchałam księdza po prostu odplynelam myślami aż w.pewnym momencie cos we mnie tchnelo.wyszłam z.kościoła szybkim krokiem A kolega za mną. Chodziłam energicznie w kółko i nie wiedziałam co się dzieje.zaczęłam płakać i panikować.podeszła do mnie siostra zakonna i zapytała co mi się dzieje szukając w torbie picia
ja nie wiem dlaczego zaczęłam grzebać w jej torbie w.poszukiwaniu picia.znalazłam Kubusia i szybko przytknelam do ust.następnie kolega zaprowadził mnie do zachrystii bo był to zjazd.młodzieży i nie wiedział gdzie ze mną.iść.siedzieliśmy tam dosc dlugo.ja nie pamiętam za dużo ale jedyne co pamiętam to siedzącego ministranta.I chodzących księży.po mszy jeden z księży wziął mnie do pokoju aby ze mną porozmawiać.pytał jak mam na imię lecz.ja mu nie odpowiadała za trzecim razem zrobił to za mnie mój kolega
Po kolejnej serii pytań do której chodzę.klasy znowu.odpowiedział mój znajomy.następnie.ksiądz kazał wyjść koledze.Z. pokoju i sam kontynuował ze mną rozmowę.pamiętam ze nie.potrafiłam odpowiadać na.pytania Ale starałam się ze wszystkich sił na.rozmowę bo chciałam żeby mi pomógł.czułam się fatalnie chciało mi się płakać bo miałam wrazenie jakbym snila,jakby moim ciałem ktoś sterowal byłam przerażona.myśli rozbiegaly się i ten okropny stan snu.na koniec z aprowadzili mnie do pokoju gdzie kazali się.położyć leżała tam i próbowałam uspokoić myśli lecz te nasuwaly się jedna na drugą.czułam się jakbym nie była realna jakby zatracona rzeczywistość.na koniec przuszla do mnie koleżanka i kazała się.modlić.kleknelysmy pod krzyżem i odmawialysmy 10 różańca.słysząc kroki p odnioslam się z kolan bo.uważałam to za nie "mlodziezowe"ona mocno chwycił mnie za rękę szarpnela na dół i powiedziała nie wstydź się modlitewny.po skończonej 10 wstałam p opatrzylam naa nia i w oczy.powiedziałam "przeszło mi" jestem sobą.to pomogło nic mi się nie dzieje... tamte chwile były okropne.chciałabym wiedzieć co to było.jeśli komuś z Was zdarzyło się podobnie.proszeni podzielenie się ze.mna informacjami.dziękuję za przeczytanie i przepraszam za błędy.pisane w pospiechu
tutti12
 
Posty: 3
Rejestracja: 28 kwie 2015, 00:24

Re: dziwne zajście w kosciele

Postautor: Filaretka » 28 kwie 2015, 21:25

Witaj tutti12!

Być może był to atak paniki, choć nie wiem czym spowodowany (zdarza się nawet pogodą). Czasem trudno znaleźć przyczynę, bo taki atak paniki może się pojawić nawet gdy jesteśmy zrelaksowani.
Inna opcja: Mój narzeczony ma coś podobnego, ale nie do tego stopnia, co Ty. Nie pojawia się taki stan często, jednak zwykle (lub zawsze) przy dużym zamyśleniu. Nie potrafi się także skupić. Może uruchomić się lęk, lub panika, ale on zachowuje spokój i stara się nie ruszać. Czym to jest spowodowane, nie wiemy, lecz tak jak wspomniałam, jeśli już, to dopada go to przy dużym zamyśleniu.
Być może powoduje to inny Duch, ale niekoniecznie. Nie wiemy.
Istnieje jeszcze coś takiego, jak depersonalizacja i derealizacja.

Szczera modlitwa płynąca z serca zawsze może pomóc, dać ukojenie.

Pozdrawiam Cię
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: dziwne zajście w kosciele

Postautor: tutti12 » 28 kwie 2015, 22:52

Witam Filaretko:)
Dziękuję za.odpowiedz:) twoje spostrzeenia rzucily inny obraz na to zajscie ;)
tutti12
 
Posty: 3
Rejestracja: 28 kwie 2015, 00:24

Re: dziwne zajście w kosciele

Postautor: tutti12 » 28 kwie 2015, 23:19

Przeczytałam o derealizacji i depersonalizacji.Z pewnością mozna powiedzieć ze moje objawy były identyczne jak opisane w tych przypadkach.sama nie potrafiłam opisać Ale czytając objawy mogłam się z nimi utozsamic.tak poważne dotknęło mnie tylko raz.Ale czasem zdazy mi się zachwianie mojej realności lecz są to krótkie sceny i raczej nie przywiązuje do nich uwagi.A swoją drogą modlitwa w tamtej chwili pomogła mi chyba pokonać ten stan dopóki całkowicie nie zwariowalam jeszcze raz dziękuję ci bardzo Filaretko.pozdrawiam również :).
tutti12
 
Posty: 3
Rejestracja: 28 kwie 2015, 00:24

Re: dziwne zajście w kosciele

Postautor: Filaretka » 29 kwie 2015, 08:06

Nie ma za co, cieszę się, że na coś się przydałam. ;) Życzę Tobie, żebyś nie miała już tak silnych przeżyć. I ja również Tobie dziękuję za podzielenie się tym doświadczeniem, ponieważ szukając nowych informacji i upewniając się w tym, co znałam mogłam dowiedzieć się czegoś nowego. :)

Wszystkiego dobrego!
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań


Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość