Mirek pisze:I tu jesteś w błędzie. Ten negatywny potrzebuje więcej pomocy niż Ci się zdaje. Trzeba mu uświadomić konsekfencje jakie go czekają, gdy nie przestanie szkodzić innym. Że wszystko będzie musiał z nawiązką oddać.
Jestem osobą, która nie robi nic na siłę.
Jeżeli np. masz jakieś swoje poglądy, z którymi się nie zgadzam, to nie będę się z Tobą kłócić.
Uznam, że sam powinieneś dojść do pewnych istotnych kwestii.
Zresztą tak właśnie robią Istoty Wyższe, dokładnie czekają z boku, aż dany delikwent się wykrzyczy, wypomstuje do Boga, czekają aż w końcu po jakimś czasie zastanowi się i wszystko na spokojnie przeanalizuje.
Chyba trzeba nam je chociaż w części starać się naśladować.
Fakt, że inspirują i motywują, ale nie osoby, które idą w jedynie słusznym kierunku
Najpierw trzeba sobie samemu pomóc, by móc oczekiwać pomocy i tej dewizy będę się trzymać.
Jeśli chodzi o to forum, to pewnie uniknę dzięki temu wielu kłótni