Moja dziwna sytucja

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: Luperci Faviani » 16 lip 2014, 00:35

Mirek pisze:To czy cierpimy, czy nie tak naprawdę od nas zależy i od naszego nastawienia do świata.

W praktyce nie jest to takie proste, jak wszyscy wiemy.
Luperci Faviani - życie jest niczym, wieczność jest wszystkim.
La certitude est une autre dimension de la croyance.
Awatar użytkownika
Luperci Faviani
 
Posty: 2412
Rejestracja: 22 lip 2008, 16:23
Lokalizacja: Polska

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: Mirek » 16 lip 2014, 08:07

Bo nikt nas tego nie uczy. Musimy dochodzić do tego sami.
To co zostanie nam wprogramowane w dzieciństwie, ma później wpływ na nasze cierpienia w późniejszym wieku.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: becia » 01 wrz 2014, 14:53

Witam wszystkich jestem tu nowa i tak na prawdę szukałam jakiegoś forum na którym mogłabym podzielic sie swoimi odczuciami to troszkę wstydliwe ale nie wiem już z kim mogłabym się tym podzielić i na jakim forum mam nadzieje że nie wyśmiejecie tego co tu teraz opisze .A więc mam problem czuje na okragło czyjąs obecność a na moich zdjęciach często wychodzą jakieś ciemne cienie nie wiem jak to inaczej nazwać myślałam że to może być coś z aparatem ale miałam już robione zdjęcia też innymi aparatami i czasami to tam jest a czasami nie .Nie moge zasnąć w nocy mam wkółko włączone światło lub całą noc chodzi telewizor moja córka która ma 3 lata czasami wita sie z czymś w powietrzu lub bawi się myślałam że to wyobraznia płata jej figle ale było coraz gorzej podawała rękę uśmiechałą się rozmawiała itd zakazałam jej robienia tego bo przerażało mnie to i co jakiś czas patrzy gdzies w przestrzeń ale nie zwracam na to uwagi .Któregoś dnia siedziałam w pokoju z przyjaciółką poczułyśmy nagły chłód choć okna były pozamykane po jakiejś chwili poczułam jakby coś przejechało mi ręką po udzie po chwili poczuła to samo i ona wstałyśmy z przerażeniem i się uspokoiło mam dziwne myśli które aż boje sie mówić ostatnio przez sen poczułam jak coś mnie dusiło czuje że coś się dzieje nie wiem jak to wytłumaczyć i nie mówie już nawet o tych dziwnych oddechach które czuje czasami na swoim ramieniu lub jakby ktoś coś po cichutku do mnie mówił przeprowadzałam się kilka razy ale i to nie pomogło prosze tylko o to by nikt nie brał mnie za wariatkę
becia
 
Posty: 1
Rejestracja: 01 wrz 2014, 13:58

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: Filaretka » 01 wrz 2014, 15:45

Witaj na forum becia! :)
Spokojnie, nikt nie weźmie Cie tu za wariatkę. :) Jeśli przeanalizowałaś te wszystkie sytuacje (Twoje odczucia) i nie znalazłaś innego wytłumaczenia, jak tylko to, że ktoś niematerialny przy Tobie jest, to po pierwsze postaraj się nie bać. W tym celu poproś swojego Anioła Stróża o wsparcie, siłę, odwagę i zrozumienie. On pomoże Ci zachować spokój i poprowadzi Cię dalej, bo być może, skoro już doświadczasz czegoś takiego, masz (powinnaś) pomóc temu Duchowi.
Powinnaś dowiedzieć się, czy Twoja córka i Ty macie styczność z tym samym Duchem i jakie on ma zamiary. Czy jest Duchem niższym, czy dobrym. Jeśli Twoją córkę odwiedza dobry Duch, to nie musisz się niczego obawiać.
Zastanów się, czy był ktoś w Twoim życiu jakoś szczególnie związany z Tobą, kto być może już odłączył się od ciała (mówiąc potocznie: nie żyje). Być może jest to ktoś, kogo znałaś w poprzednim wcieleniu, więc nie będziesz tego pamiętać. Może go skrzywdziłaś, a może wręcz przeciwnie czuje więź z Tobą i nie ma żalu o nic (duszenie przez sen może być także paraliżem sennym). Choć mnie osobiście te cienie na zdjęciach bardziej pasują do niższego, może nieszczęśliwego Ducha, ale aż taką "ekspertką" nie jestem. Duch ten wyraźnie podąża za Tobą, więc jakakolwiek przeprowadzka "nie pomoże", jak już sama zauważyłaś. Zaufaj swojemu Opiekunowi duchowemu (Aniołowi Stróżowi), pomódl się też za tę istotę, o której pisałaś. Możesz poprosić jej Opiekuna, by pomógł jej zrozumieć sytuację, w której się nalazła, a także o wsparcie potrzebne dla niej, o wskazanie drogi.
(...) Bezpieczna... W objęciach jego skrzydeł
Unoszę się, zachwycam i poddaję chwili ulotnej.
Wysoko wśród gwiazd, wśród aniołów...
Tutaj jestem wolna, tutaj jestem w domu.
Awatar użytkownika
Filaretka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 117
Rejestracja: 25 cze 2012, 20:16
Lokalizacja: Poznań

Re: Moja dziwna sytucja

Postautor: Nikita » 01 wrz 2014, 16:15

Witaj Ana i Becia. Ana musze powiedziec, ze zaimponowalo mi to co napisalas...bo oparlas sie w jakis sposob pokusie. Miedzy Wami bylo uczucie ale Ty mialas skrupuly aby nie zniszczyc rodziny. Rzadko sie to zdarza bo najczesciej pary w pracy ida na calosc. A przeciez nie wiadomo czy to byloby czyms powaznym czy tylko romansem. Widac jednak, ze mezczyzna ten byl bardzo zaangazowany uczuciowo i musialas go porzadnie zranic odchodzac z pracy bez slowa. Do tego stopnia, ze nawet po smierci nie moze Cie zostawic i pojsc dalej swoja droga w zaswiaty. Proponuje jak juz inni wspomnieli abys poprosila go o wybaczenie....wybacz takze sobie samej i wybacz jemu. Modl sie za niego i za siebie proszac o ochrone. Powiedz mu jakie byly Twoje intencje....Byc moze znacie sie juz z poprzedniego zycia i byc moze spotkacie sie w nastepnym. W kazdym razei uwazam, ze te probe przeszlas dobrze bo nie doprowadzilas do rozbicia rodziny swojej i jego ani cierpienia waszych partnerow i dzieci. On widocznie nie moze odpuscic ale powiniem ...byloby lepiej dla waszego dobra....proponuje takze palenie swiecy w domu i modliwtwe ....podniesienie wibracji w domu napewno pomoze przywrocic dobra atmosfere.
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 4 gości