Rozwój osobisty...

Miejsce, w którym można zadać każde pytanie dotyczące spirytyzmu, świata Duchów, reinkarnacji, sensu życia, praw kierujących naszym światem, Boga.

Re: Rozwój osobisty...

Postautor: konrad » 22 lut 2011, 12:29

O ile pamiętam z zajęć, które miałem na studiach, istnieje kilka sposobów wychowywania dziecka i właściwie tylko jeden jest naprawdę skuteczny: wyznaczanie granic dziecku i konsekwentne stosowanie się do tego, ale oczywiście przy jednoczesnym okazywaniu dziecku miłości i zainteresowania. Dziecko, które nie ma granic, czuje się źle, bo w tym wieku po prostu ich potrzebuje - tzw. bezstresowe wychowanie jest więc dla dziecka o dziwo stresujące. Również nie można być zbyt autorytarnym.

Popieram też wszystkich, którzy są zdania, że dzieci bić nie wolno. Ja sam moich dzieci nigdy nie uderzyłem (nawet klapsa nie dałem) i tego nie zrobię. Przemoc jest zawsze oznaką słabości i bezradności. Wolę moje dzieci przytulać niż je bić ;)
Awatar użytkownika
konrad
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 2952
Rejestracja: 15 lip 2008, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Re: Rozwój osobisty...

Postautor: tadyszka » 22 lut 2011, 19:33

Nawet często dziecko przekracza specjalnie stworzone przez nas granice, byśmy je cofnęli z powrotem.
... Może wojny wciąż wybuchają dlatego, że jeden nigdy w całej pełni nie chce czuć tego, co cierpi drugi...
Bycie empatycznym to widzenie świata oczami drugiego, a nie widzenie własnego odbitego w jego
oczach...


spirytystka na emigracjii
Awatar użytkownika
tadyszka
spirytystka
spirytystka
 
Posty: 724
Rejestracja: 16 lut 2011, 18:21
Lokalizacja: Hamburg

Re: Rozwój osobisty...

Postautor: barsaf » 24 lut 2011, 10:45

Jestem przeciwniczką bicia dzieci. Nie tylko gdy widać krew i siniaki.
Sama byłam wychowywana biciem i wiem jakie spustoszenia ono poczyniło w mojej osobowości.
Skutki czuję do dnia dzisiejszego.
Wychowałam 2 dzieci.
Młodsza nie dostał nawet najmniejszego klapsa. Ze starszą jeszcze nie umiałam tak postępować. Ale ciągle uczyłam się jak to robić, by być dla nich autorytetem bez bicia i wyzwisk. Nie oznacza to że mogły robić co chcą.
Dzieci wiedziały co im wolno, a co nie. Miły swoje granice. Dzisiaj wyrosły na odpowiedzialnych ludzi i nie miałam problemu. Byłam też często z nimi, dużo rozmawiałam, interesowałam się ich dziecięcymi problemami.
System karania nie przynosi rezultatów, nawet w systemie prawnym. Sprawcy przemocy w rodzinie mogą iść na terapie. Zamykanie ich w więzieniu nie zmieni sposobu reagowania w stresującej ich sytuacji.
Używanie przemocy w rodzinie to nieumiejętność reagowania.
Nie są to "źli" ludzie, ale tacy którzy nie potrafią inaczej. Nie mieli odpowiedniego wzorca.
Wiedza o przyczynach pozwala mi zmienić swój stosunek do danej osoby, zrozumieć i wybaczyć. Nie oznacza to akceptacji, ani zgody na takie zachowanie.
barsaf
 
Posty: 11
Rejestracja: 08 sty 2011, 10:09

Poprzednia

Wróć do Pytania i odpowiedzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości