Życie na planecie Mars

Dyskusje o książkach związanych z tematyką spirytystyczną i dostępnych w Polsce. Recenzje, zapowiedzi, streszczenia książek zagranicznych.

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: cthulhu87 » 12 lis 2015, 20:36

Pablo diaz pisze:Duch Ramatis tłumaczy :
Co dostarczonych zdjęć przez ziemskie sondy kosmiczne,warto pamiętać,że dla zaawansowanej nauki marsjańskiej nie byłoby trudnym rozwiazanie tych ,czy innych problemów.
Prosty hologram ,może spowodować rzeczywistosć witrualną- nieprawdziwą.Takie złudzenie uzasadniają jako obronę
pokoju swojej planety,przed planetą wojowniczą jaką jest Ziemia.

Ramatis potwierdził wiele danych,które zebrali astronomowie ziemscy niektóre błedne itd.Zawsze od Duchów Wyższych zależeć będzie ,co astronomowie ziemscy mogą zobaczyć .Na dzień dzisiejszy jesteśmy jeszcze bardzo daleko od poznania.
Ramatis wspomina ,aby ziemianie rozwiązali problem ,nędzy ,bezdomnych dzieci, generalnie niższosci moralnej,która panuje na Ziemi ,to jest ważniejsze niż badania kosmiczne.


Ja myślę, że różne przekazy dot. życia na Marsie czy Jowiszu to jednak ślepa uliczka spirytyzmu i nie warto przywiązywać do nich większej wagi. Ten przykład z hologramem jest interesujący, bo przesuwa sedno podanych informacji poza obszar empirycznego poznania, aby nie można ich było zweryfikować.

Przypomina mi to również tzw. wielkie rozczarowanie w doktrynie adwentystów. Zwolennicy tego kościoła uważali, że w 1844 roku nastąpi powtórne przyjście Jezusa Chrystusa. Oczywiście nic takiego nie nastąpiło, więc niektórzy członkowie Kościoła doszli do wniosku, że to jednak nie chodziło o paruzję, ale o uroczyste wejście Jezusa "do niebiańskiej świątyni" itd. itp. Niebiańskiej - a więc nikt tego nie sprawdzi... pozostaje już tylko wierzyć.

Podobnie Świadkowie Jehowy: Zapowiadali koniec świata i paruzję Jezusa w 1914 roku... potem uznali, że proroctwo zakładało po prostu, że od tego roku zacznie się "panowanie Jezusa w niebie" i że faktycznie tak się stało... panowanie w niebie - a więc nikt tego nie sprawdzi... pozostaje już tylko wierzyć.

W każdym przypadku najprostszym i najbardziej logicznym rozwiązaniem jest przyznanie się do błędu, a jednak następuje przesunięcie informacji w sferę niemożności jej weryfikacji i zdanie się wyłącznie na wiarę. Mogę oczywiście twierdzić, że mam w szufladzie kosmitę. Gdy ktoś zajrzy do szuflady i powie, że nikogo tam nie ma zawsze mogę powiedzieć, że rozwinięta technologia, którą rozwinął ów kosmita, pozwala mu na pozostawanie niewidzialnym, bezwonnym, bezdotykowym i nierejestrowalnym przez żadne inne zmysły. Pozwolę sobie zażartować, że obiektywnie rzecz ujmując prawdopodobieństwo wystąpienia kosmitów w mojej szufladzie jest nawet większe niż na Marsie, ze względu na warunki panujące na Ziemi, które umożliwiają podtrzymywanie życia. ;)

Pablo diaz pisze:W Księdze Duchów opublikowanej po raz pierwszyw 1875 roku .Allan Kardec mówi ?:Zgodnie z duchami wszystkich światów
,które tworzą nasz układ słoneczny ,Ziemia jest najsłabiej rozwinięta fizycznie i moralnie.Mars jest poniżej?
W magazynie spirytystycznym z pażdziernika 1860 r.jest relacja Ducha Georges,który mówi ,że Mars jest planetą niższą
niż Ziemia.
Kontynuje ,Mars jest pierwszą inkarnacją demonów ? Istoty zamieszkujące Marsa,mają postać ludzką ,ale bez piękna.
Mają wszystkie instynkty człowieka,ale nie szlachetność dobroci.Nie ma tam przemysłu, istoty spędzają
czas na poszukiwaniu jedzenia,piją,walczą są obrzydliwi,zaniedbani i jest w nich wiele zaburzeń ?


Allan Kardec miał prawo się pomylić, gdyż rozwój nauki w połowie XIX wieku uniemożliwiał mu dogłębną weryfikację tego rodzaju przekazów. Można nawet powiedzieć, że wśród ówczesnych astronomów popularne były tezy o istnieniu życia pozaziemskiego i to mogło wręcz uśpić czujność Kardeca. Zwróćmy uwagę na sensacyjne "kanały" na Marsie, które miały być ogromnymi konstrukcjami inżynieryjnymi stworzonymi przez obcą cywilizację i w XIX wieku sporo naukowców uważało, że faktycznie tak jest. Gdy jednak udoskonalono narzędzia astronomiczne okazało się, że są to twory naturalne i naukowcy popełnili błąd.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: Achill » 12 lis 2015, 21:26

cthulhu87 pisze:Zwróćmy uwagę na sensacyjne "kanały" na Marsie, które miały być ogromnymi konstrukcjami inżynieryjnymi stworzonymi przez obcą cywilizację i w XIX wieku sporo naukowców uważało, że faktycznie tak jest. Gdy jednak udoskonalono narzędzia astronomiczne okazało się, że są to twory naturalne i naukowcy popełnili błąd.


Jak na ironię to właśnie te "canali" zauwazone przez Schiaparelliego w 1877r przyczyniły się w znacznym stopniu do ukieunkowania badań nad Marsem pod kątem istnienia wody i zycia jak również rozwoju literatuy z gatunku science-fiction (wcześniej jakoś nikt nie pisał o Marsie). Gdyby nie to kto wie czy nauka tak mocno by się przypatrywala czerwonej planecie.

Ironicznie więc przypadek i zla interpretacja, maja szanse się teraz stać praprzyczynkiem do założenia pierwszej pozaziemskiej ludzkiej osady. :D

Swoja drogą z którego roku jest ten przekaz Ramatisa?
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: Nikita » 12 lis 2015, 21:44

Ja jakos w to nie moge uwierzyc ale z drugiej strony to by wyjasniao skad sie bierze UFO w roznych miejscach Ziemi...bo wielu ludzi widzialo dziwne pojazdy latajace..
Nikita
Sympatyk spirytyzmu
 
Posty: 5352
Rejestracja: 03 maja 2010, 15:31

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: Mirek » 12 lis 2015, 22:09

Tylko te pojazdy mogą pochodzić z innych planet, niekoniecznie z Marsa.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: Achill » 12 lis 2015, 22:23

Nikita pisze:Ja jakos w to nie moge uwierzyc ale z drugiej strony to by wyjasniao skad sie bierze UFO w roznych miejscach Ziemi...bo wielu ludzi widzialo dziwne pojazdy latajace..

Nie dostrzegam związku, co by wyjaśniało UFO.

szacuje się, że około 15 milionow ludzi na Ziemi miało co najmniej 2 stopień kontaktu. Znam raptem maly promil z nich (relacji) ale w pracach zbiorczych na ten temat można przeczytać, że wersja o marsjańskim pochodzeniu należy do rzadkości. Częsciej wskazuje się na pochodzenie z poza naszego Ukladu Słonecznego, lub wręcz odwrotnie... ludzkie tylko z innej czasoprzestrzeni.

To że ludzie wogóle kojarzą UFO z Marsem jest pochodną właśnie powieści science fiction jakie pojawiły się po 1877 czyli odkryciu przez Schiaparelliego "kanałów" - co zostało zinterpretowane jako kanaly wodne skonstruowane przez tamtejsza cywilizację. Bardzo długo przecież Marsjanin było używane jako synonim do Obcy, Ufoludek, Kosmita itp. Wryło się to w naszą kulturę.

Oczywiście to jeszcze niczego nie dowodzi. Ale znając ludzką psychikę i zeznania świadków UFO teoria o pochodzeniu z Marsa wymaga wyeliminowania wspomnianych wyżej zaburzeń obiektywnego postrzegania.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: Achill » 12 lis 2015, 22:30

gaba75 pisze:jeśli Mars oznacza- gniew, to mamy go sporo, jako ludzie, szczególnie mężczyźni. Dlatego Mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus. ;)

Tyle tylko że to Mars okazał się planeta zdecydowanie bardziej przyjazna dla zycia, Wenus... tak się zapędziła we własnej delikatności, że dziś jest jedną wielką prażalnią sond kosmicznych :D
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: Pablo diaz » 12 lis 2015, 22:34

Wiedza o treści kosmologicznej ,właściwie po ścieżce morlanej i po badaniach nad psychologią istoty ludzkiej najbardziej mnie ciekawi.
Jak wcześniej wpomiałem Chico Xavier otrzymywał przekazy od swojej matki ,spisane są w ksiażce ,,CARTAS DE UMA MORTA,,
nie jestem dobry z portugalskiego ,ale tłumaczy się mniej wiecej -Listy od martwej,w tej ksiazce są trzy rozdziały ,gdzie matka Chico rzekomo opisuje Marsa
na stronie 114 O PLANETA MARTE( PLANETA MARS ) ,na stronie 116 PAISAGEM DE MARTE(PEJZAŻ MARSA) oraz na stronie 117. A EVOLUÇÃO MARCIANA(EWOLUCJA MARSJAN)

Pierwszy link od góry PDF https://www.google.pl/?gws_rd=ssl#q=car ... ico+xavier

Zasadniczo w tym wszystkim nurtuje mnie wiarygodność przekazywanych przez duchy treści.Myślę ,że osobiście będąc odcieleśniony duchem ,nie wpadłbym na pomysł przedstawiania fałszywych obrazów ,ponieważ z natury nie jestem mitomanem (takie przynajmniej mam wrażenie :? )
Pytanie stoi pomiędzy ,prawda czy fałsz?jeśli fałsz ,dlaczego media pokroju Chico Xavier wydają na światło dzienne przekazy ,które nie przedstawiają autentycznych faktów.Przez taką postawę narażają spirytyzm na ośmieszenie.
Prawdę mówiąc opisy innych planet oraz ich mieszkańców mało mogą w nas zmienić,ponieważ jesteśmy na Ziemi i tu mamy swoją misję ,obowiązek ,jak i zasady moralne wytrasowane ówcześnie przez Jezusa i innych do wypełnienia tej podróży.
Czyżby duchy przejadały sie nudą?
Sercem Ewangelii jest miłość,a duchem spirytyzmu miłosierdzie.
Awatar użytkownika
Pablo diaz
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1550
Rejestracja: 09 kwie 2012, 10:20
Lokalizacja: kołobrzeg

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: Flavius » 12 lis 2015, 22:40

Zawsze wierzyłem w naukę. Oczywiście nie żebym był jakimś naukowcem, czy coś, ale wierzyłem w dokonania ludzi na tym polu. A wspomniana nauka jest bezlitosna dla koncepcji inteligentnego życia na Marsie. Na innych planetach poza naszym Układem Słonecznym, jestem przekonany, że gdzieś jeszcze inteligencja się narodziła, ale nie na Marsie. Swoją drogą to czy nie uważacie, że spirytyzm i zainteresowanie pozaziemską cywilizacją jest do siebie podobne ? Przecież w obu przypadkach to chyba ta inteligencja, przebywająca w innym wymiarze, rządząca się innymi prawami jest najbardziej fascynująca... W sumie to chyba gdzieś w Księdze Duchów była wzmianka o tym, że są Światy na których żyją duchy wyższe, które są śmiertelne, ale nie wiele mają już wspólnego z materią, więc to wszystko to się chyba trochę łączy...
Awatar użytkownika
Flavius
 
Posty: 35
Rejestracja: 12 lis 2015, 21:55

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: Achill » 12 lis 2015, 22:56

Pablo diaz pisze:Zasadniczo w tym wszystkim nurtuje mnie wiarygodność przekazywanych przez duchy treści.Myślę ,że osobiście będąc odcieleśniony duchem ,nie wpadłbym na pomysł przedstawiania fałszywych obrazów ,ponieważ z natury nie jestem mitomanem (takie przynajmniej mam wrażenie )Pytanie stoi pomiędzy ,prawda czy fałsz?jeśli fałsz ,dlaczego media pokroju Chico Xavier wydają na światło dzienne przekazy ,które nie przedstawiają autentycznych faktów.Przez taką postawę narażają spirytyzm na ośmieszenie.

Rola medium jest przekazać jak najrzetelniej przekaz. Gdyby Chico ingerował w ich treśc podważałby swoja wiarygodność.
Z drugiej storny właśnie takie przekazy wydaja się być wiarygodne. Nasza wiedza naukowa o Marsie jest bardzo świeża, ledwo przekroczyła 50tkę a do setki jeszcze daleko.
w okresie miedzy 1877 kiedy to wzrosło zainetresowanie ta planeta a lipcem 1965 kiedy to dotarla pierwsza sonda marsjańska Mariner 4, więcej dywagowana i zmyslano niż udawało się rzeczywiście zbadać. Informacje o Marsie bardziej przypominały te Ramatisa, Wellsa i pokrewnych niż informacje stricte naukowe. Zatem duch który żyl w tamtych czasach może zupełnie świadomie i szczerze rpzekazywać wiedzę która osiągnął za swojego życia wcielonego.
To świadczy tylko o tym, że nie każdy duch ma od razu po śmierci dostęp do wszystkich informacji. ;)

Na marginesie dodam, że podobne wrazenie odniosłem po przecyztaniu Księgi Duchów. Ze duchy dziela się swoją wiedzą z czasów wcielonych przedewszystkim - lub operują pojęciami które wówczas były im znane.

Prawdę mówiąc opisy innych planet oraz ich mieszkańców mało mogą w nas zmienić,ponieważ jesteśmy na Ziemi i tu mamy swoją misję ,obowiązek ,jak i zasady moralne wytrasowane ówcześnie przez Jezusa i innych do wypełnienia tej podróży.

Zgodze się takie opisy niewiele nam dają. może tylko wskazują czasem kierunek rozwoju. My jako Ziemianie mamy swoją misję do spełnienia i musimy operować takimi narzędziami jakie nam dano. Starając się świat ucznić lepszym.
Tłumić potrzeby pospolite (...) materialne; stwarzać potrzeby intelektualne i podniosłe. Zmagać się, walczyć (...) za postęp ludzi i światów.(...) Kochać prawdę i sprawiedliwość (...) miłosierdzie, życzliwość, oto tajemnica szczęścia (...) oto obowiązek
Awatar użytkownika
Achill
spirytysta
spirytysta
 
Posty: 1177
Rejestracja: 29 sie 2014, 10:57

Re: Życie na planecie Mars

Postautor: cthulhu87 » 13 lis 2015, 09:43

Pablo diaz pisze:Pytanie stoi pomiędzy ,prawda czy fałsz?jeśli fałsz ,dlaczego media pokroju Chico Xavier wydają na światło dzienne przekazy ,które nie przedstawiają autentycznych faktów.Przez taką postawę narażają spirytyzm na ośmieszenie.
Prawdę mówiąc opisy innych planet oraz ich mieszkańców mało mogą w nas zmienić,ponieważ jesteśmy na Ziemi i tu mamy swoją misję ,obowiązek ,jak i zasady moralne wytrasowane ówcześnie przez Jezusa i innych do wypełnienia tej podróży.
Czyżby duchy przejadały sie nudą?


Mnie się wydaje, że nawet najlepsze medium może podawać przekazy błędne, albo naznaczone wpływem psychicznym osób wcielonych albo samego medium. Nie ma w tym nic złego, a na pewno taki fakt medium nie ośmiesza. Jeśli dla kogoś byłby to argument przeciwko spirytyzmowi oznaczałoby to tylko, że ta osoba nie zna całej tej psychologicznej złożoności, która towarzyszy mediumizmowi.

Niedługo wydamy książkę poświęconą medium Leonorze Piper. Myślę, że osoby zainteresowane tą kwestią powinny po nią sięgnąć, bo znajdują się tam bardzo wnikliwe analizy uwarunkowań, które wpływają na jakość otrzymywanych przekazów.
"Widziałem słynne grody starożytności, spoczywające pod całunem piasku lub kamienia, jak Kartagina, miasta greckie na Sycylii, równinę Rzymu z rozwartymi grobami i śpiące pod popiołem Wezuwiusza snem wieków dwudziestu cmentarze." L. Denis
http://www.ksiazki-spirytystyczne.pl
Awatar użytkownika
cthulhu87
Moderator forum
Moderator forum
 
Posty: 4282
Rejestracja: 19 lip 2008, 12:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Literatura spirytystyczna

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości