Nie rozumiem...
Naprawdę nie rozumiem, dlaczego w taki właśnie sposób interpretowane są moje tutaj wpisy? Skąd takie dziwne wnioski, zarzuty, wrażenie? Spotykam się z tym, taką reakcją, po raz pierwszy. Przecież to nie polega na prawdzie.
Oczywiście, że się nie obrażam, i oczywiste, że nad tym, co napisała Atalia, Lukas i generalnie nad tym co i i w jaki sposób tu pisałam, raz jeszcze poważnie się zastanowię.
W tej chwili jest mi zwyczajnie przykro i nic z tego nie rozumiem...
Przepraszam Was. Nikogo nie mam zamiaru pouczać, manipulować, wywyższać się. To naprawdę jakieś kosmiczne nieporozumienie.
Aż się już boję pisać na tym Forum cokolwiek...
Pozdrawiam!
m.

