Krzysztoff pisze:To że wiedział to jedno , nie znaczy że o to prosił jak sugerujesz , to zupełnie co innego.
Prezentował postawę pogodzenia z losem i misją którą miał wypełnić.
Krzysiu od kiedy to słowa chcieć i prosić są takie same i oznaczają to samo? Nic nie pisałam o prośbie Jezusa by go ukrzyżować. Napisałam tylko , że Jezus doskonale wiedział wszystko o własnej śmierci. A dlaczego napisałam, że chciał? Bo chciał by "wypełniły sie Pisma". Przecież mógł uciec, mógł zawołać "legiony aniołów Ojca" i by się uratował. ALE ON TEGO NIE CHCIAŁ. Mowa była o tym, że Jezus przebaczył własnym oprawcom, a ja stwierdziłam, że łatwo mu to przyszło, bo o wszystkim wiedział. Naprawdę tak trudno czytać ze zrozumieniem?
Krzysztoff pisze:Gdybyś była jasnowidzem i wiedziała że skończysz przejechana przez samochód, to czy oznaczało by to że się o to sama prosiłaś ?
Gdybym wiedziała wcześniej, że mnie samochód przejedzie, to starałabym sie tego UNIKNĄĆ. Albo jak Jezus, pogodziłabym sie z losem i NIE MIAŁABYM pretensji do samochodu, że mnie przejechał.
gaba75 pisze: Jestes Xseniu matką, żoną, przyjaciółką, siostrą. Spełniasz w swoim życiu mnóstwo ról, czy nie bazujesz na zasadzie" Kochaj i sprawdzaj"? Często w kryzysie życiowym ludzie, którzy się budzą mówią potem, że to Bóg ich chciał sprawdzić. Czy uważasz to za zły tok myślenia?
Nie rozumiem twojego toku myślenia, dlatego trudno mi go komentować. Nie, nie bazuję na zasadzie "kochaj i sprawdzaj". Niby co miałabym sprawdzać?
gaba75 pisze:Xseniu skoro tak analizujesz, to przeanalizuj czy nie sprawdzasz nikogo w życiu. Wszystkich.
Gaba piszesz chyba o sobie, bo jedyne co ja sprawdzam to oceny szkolne moich dzieci i nic poza tym. No jeszcze stan konta, ale to jest rzecz a nie osoba.
gaba75 pisze:Więc nie opowiadaj, o swojej odwadze bo odważna nie jesteś niestety.
Gdzie ja na litość boską pisałam o tym, że jestem odważna??????? Do którego mojego postu się to odnosi? Nie rozumiem twojej wypowiedzi.
gaba75 pisze:Nie przyznasz się do tego że sprawdzasz. Analiza to sprawdzanie- wiedziałaś o tym?Och, nie, bo nie doszłaś jeszcze do prawdy. A może w ogóle nie dojdziesz do niej.
ANALIZA TO NIE JEST SPRAWDZANIE. Przeczytaj w słowniku oba słowa i sobie je porównaj. I do jakiej to prawdy nie doszłam? Może mnie oświecisz, bo najwidoczniej nie jestem wystarczająco bystra na to. Znowu nie rozumiem tej twojej wypowiedzi.
gaba75 pisze:I wtedy też mogło do tego nie dojść, do ukrzyżowania Jezusa, tego już nie analizowałaś?
A po co mam analizować gdybanie? Analizuję to co się według Biblii wydarzyło. A wydarzyło się to, że Jezus MÓGŁ odwrócić swój los, ale tego NIE ZROBIŁ. PODDAŁ SIĘ MU, bo CHCIAŁ BY "WYPEŁNIŁY SIĘ PISMA". Czy teraz wystarczająco jasno to napisałam?
gaba75 pisze:Nikt nie ma prawa być ofiarą.
Gaba co ty piszesz? Jezus był ofiarą i NIE MA DO TEGO PRAWA??? Nie rozumiem.
gaba75 pisze:I dajcie już spokój z tymi farmazonami o miłosierdziu.
Znowu nie rozumiem. Gdzie tu ktoś coś pisał o miłosierdziu? Do czego odnosi się ten wpis?
