boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Czyli wasze trudności życiowe, problemy z rodziną, przyjaciółmi i skomplikowane sytuacje. Nie wiesz, jak sobie poradzić? Napisz...

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Estia72 » 12 paź 2016, 21:30

Pawełek pisze:
Xsenia pisze:A Bóg nie jest człowiekiem, nigdy nim nie był, nie jest i nigdy nie będzie :D Bóg nie ma uczuć, jakie mu przypisujecie: nie kocha i nie nienawidzi. Nie jest masochistą, sadystą, ani miłosiernym dziadkiem. :)

To trochę smutne Xseniu. Chciałbym poczuć miłość bijącą od Boga, to byłoby coś niesamowitego i niewyobrażalnego.


Stworca jest duchem tak jak my, jako istoty majace jego pierwiastek zycia posiadamy rowniez moc tworcza tak jak on i wedle wiary naszej nam sie dzieje...(odsylam do prawa rezonansu) Odbijamy na zewnatrz jako doswiadczenia to co jest w srodku nas. Wszyscy jestesmy synami i corkami tak jak Jezus, jako ze mamy wolna wole sami tworzymy swoje doswiadczenia, obwinianie zrodlo o nasze nieszczescia i nieszczescia innych oznacza tylko ze jestesmy jeszcze niedojrzali niczym male dzieci i nieprzyswoilismy lekcji i prawdy o sobie. Jezus zawsze mowil poznajcie siebie inne systemy religijne rowniez zwracaly uwage nam na nasze wnetrze na samopoznanie.

Soldado piszesz ze bog nie istnieje, owszem masz racje bog Twojego dziecinstwa uosobniony w postaci czlowieczej nie jest rzeczywisty...Zrodlo to energia zycia w kazdym przejawie zycia, zrodlo to rowniez prawa rzadzace wszechswiatem, to rowniez Twoja tworcza moc- Jak mowil Jezus "ojciec i ja jedno jestesmy" Mozesz zyc twierdzac ze bog nie istnieje i znajdziesz potwierdzenie/odbicie w otaczajacej Cie rzeczywistosci sam ja tworzac....mozesz rowniez we wszystkim widziec stworce zycia/zrodlo milosci i rowniez znajdziesz potwierdzenie tego. Mysle Soldado ze za bardzo skupiles swoja uwage na cieniach zycia na cierpieniu , przez co straciles z oczu dobro i doskonalosc stad Twoje rozgoryczenie.... ponadto zapomniales ze kazda istota zyjaca tu na ziemi ma wolna wole i przez to rowniez prawo do blednych przekonania i odbioru rzeczywistosci , oskarzanie w tym przypadku Zrodlo jako sprawcy wszystkich nieszczesc istot wcielonych jest zwyklym ludzkim bledem majace swoje podstawy w niezrozumieniu praw duchowych rzadzacych wszechswiatem. Zrodlo nigdy nie wtraca sie w Twoje wybory czy wybory innych bez wzgledu na to czy one sa pozytywne czy negatywne w doswiadczeniach dla nas, to nasz wybor Soldado!
Jesli swiat wydaje Ci sie okrutny i zly to zwroc wpierw prosze uwage kto czyni ten swiat zlym, kto jest sprawca cierpienia innych...nikt inny poza nami samymi Soldado , ludzie sami sobie zafundowali ten smutny los...Nadszedl czas Soldado z dziecka stac sie dojrzala duchowa istota , rozumiejaca i bioraca odpowiedzialnosc za swoje doswiadczenia nie oskarzajac za wszystkie nieszczescia Zrodlo/ bogow / diablow...Moc ktora dal nam Stworca to wielka odpowiedzialnosc bo to my tworzymy albo raj albo pieklo sobie samym Soldado jak i innym.

autor: Pawełek » 12 paź 2016, 20:15

To trochę smutne Xseniu. Chciałbym poczuć miłość bijącą od Boga, to byłoby coś niesamowitego i niewyobrażalnego.

Pawelku mozesz odczuc czesc tej milosc jako wcielony pod warunkiem ile tej milosci sam masz w sobie...najpredzej jednak odczujesz ja w momencie gdy juz odrzucisz cialo , wtedy doswiadczysz ja w pelni :)
Ostatnio zmieniony 12 paź 2016, 21:35 przez Estia72, łącznie zmieniany 1 raz
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Konrado73 » 12 paź 2016, 21:31

Krzysztoff pisze:
Konrado73 pisze:No cóż , obawiam się że możesz mieć rację Drogi Soldado , może bardzo grzeszę wypowiadając te słowa , ale co mi się może gorszego stać ......Już nic , skoro i tak moje życie będzie do końca przepełnione cierpieniem .


Konrado, Soldado , nawet gdyby przyjąć że nie ma Boga, to i tak tylko dobro, miłość, rodzina, piękno, głębokie dobre relacje z innymi ludźmi - tylko to ma wartość i sens na tym świecie.

Spirytyzm pokazuje , że każde nasze życie ma sens, każde cierpienie jest jak gorzkie lekarstwo które trzeba przyjąć - sam powiedziałeś że nikt tego nie zrozumie zanim sam nie doświadczy, właśnie tak- czasami musimy doświadczyć sami , ludowe przysłowie brzmi - jak się nie przewróci to się nie nauczy.
Dzisiaj zmarł dosyć młody człowiek z mojego otoczenia, nikt się tego nie spodziewał, życie jest tak krótkie - że warto już dziś zrobić coś , mały krok w stronę dobra

Soldado - pomogłeś wielu osobom, nie porzucaj tej drogi, będziemy z Tobą myślami i modlitwą , nie załamuj się,

Zgadzam się z Tobą poniekąd , tylko tyle , że przynajmniej w tym życiu , się z tym nieutożsamiam , bo skoro straciłem cały sens życia , i to co było dla mnie najważniejsze , właśnie rodzinę . A ponoszę karę za coś czego nie pamiętam , to mimo wszystko coś jest nie o.k.Zrozumiałbym ja , ale dziecko , które tak naprawdę nie zdążyło zrobić nic złego w swoim życiu , z tym pogodzić się nie mogę .
Konrado73
 
Posty: 105
Rejestracja: 10 gru 2015, 16:19

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Estia72 » 12 paź 2016, 21:40

Konrado jesli zakladasz ze tylko raz zyjesz na ziemi to Twoje twierdzenie ze dzieci sa niewinne byloby prawda, ale jesli zgadzasz sie z systemem wierzen spirytyzmu czyli reinkarnacji to w tym momencie jestes w bledzie...Ja rowniez stracilam dziecko oraz inne bardzo bliskie mi osoby i nie uwazam by to byla kara za moje bledne przekonania czy czyny... :roll: Wszystko zalezy od naszej swiadomosci Konrado, jesli chcesz widziec w tej tragedii kare to masz do tego prawo ale to jest bledne postrzeganie wynikajace z niewiedzy.
"Na poczatku Bog ktory jest plomieniem stworzyl Niebo i Niebian"
Awatar użytkownika
Estia72
 
Posty: 781
Rejestracja: 30 wrz 2015, 13:15
Lokalizacja: Manchester, Anglia

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Mirek » 13 paź 2016, 09:08

Konrado, PAMIĘTAJ na zawsze...

Twoja myśl i twoje nastawienie, a co z tym idzie twoje emocje i czyny to kropla w oceanie... ...ale zmarszczki na tej wodzie rozchodzą się w NIESKOŃCZONOŚĆ.
„Osądzanie, obrazy i jakakolwiek wewnętrzna agresja wobec siebie jest ukrytym życzeniem sobie śmireci."
Awatar użytkownika
Mirek
 
Posty: 4398
Rejestracja: 25 cze 2014, 13:52
Lokalizacja: Śląsk

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: Arronax » 13 paź 2016, 14:57

Soldado przesyłam Ci wyrazy wsparcia, jakie mogę.

Masz dużo empatii a wtedy często siepie nas równo z ziemią i tracimy z oczu radość, przychodzi smutek i rozgoryczenie. Masz wiedzę, doświadczenie, nie trać z oczu, nie trać tego co dobre ... Za dużo wchłaniasz złych emocji i smutku. Znam to. Chodź tyle mogę powiedzieć.

Trzymajcie się wszyscy mocno!

Złe informacje nie chcą też odpuścić niestety ... Też wczoraj dopadła mnie zła nowina wśród bliskich ...
Awatar użytkownika
Arronax
 
Posty: 680
Rejestracja: 30 paź 2014, 14:05
Lokalizacja: Kielce

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: danut » 13 paź 2016, 16:58

Estia72 pisze:Konrado jesli zakladasz ze tylko raz zyjesz na ziemi to Twoje twierdzenie ze dzieci sa niewinne byloby prawda, ale jesli zgadzasz sie z systemem wierzen spirytyzmu czyli reinkarnacji to w tym momencie jestes w bledzie...Ja rowniez stracilam dziecko oraz inne bardzo bliskie mi osoby i nie uwazam by to byla kara za moje bledne przekonania czy czyny... :roll: Wszystko zalezy od naszej swiadomosci Konrado, jesli chcesz widziec w tej tragedii kare to masz do tego prawo ale to jest bledne postrzeganie wynikajace z niewiedzy.

Jeśli chcielibyśmy rozpatrywać sprawiedliwość życia w oparciu o okrojony ziemski model jednej rzeczywistości i jej mechanizm szybko traci się jego sens. Sami widzicie, jak to wtedy wygląda, dlatego w obliczu tylu przesłanek o tym, że ono jednak nie jest tylko do niej przypisane, a prawdziwie rozciąga się ono na wieczność powinno wzmacniać naszego ducha, by ten nie ulegał słabościom i nie upadał. Twierdzenie, że niewinne dzieci cierpią, czy odchodzą stąd bardzo wcześnie znajduje w wiedzy o tym wytłumaczenie, przez które powinniśmy odzyskiwać spokój i siłę do dalszego działania.
Konrado, spójrz na to w ten sposób - dusza w pewnym momencie pojmuje, że jej zespolenie się z tą rzeczywistością było tylko jej złym startem w życie, że lepiej będzie jej skupić się na innej rzeczywistości, w której zrealizuje swoje plany. Bo być może to tam będzie mieć więcej do zrobienia i tam będzie w nie bardziej zaangażowana. Śmierć nie istnieje!
danut
 
Posty: 6760
Rejestracja: 27 paź 2015, 09:27

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: soldado » 13 paź 2016, 19:16

agnieszkag pisze:Soldado

Nie ma przypadkow, one nie istnieja, powiedziales.
Zgadzam sie.
Zabiles mi wczoraj klina ...stwierdziles, ze nie ma Boga.
Bije sie z tymi myslami od kilku dni.
Chodze niespokojna, gna mnie do kosciola, slucham wykladow madrych ludzi.
Ale spojrz, jesli Go nie ma , to wszystko jest bez sensu.
Mozemy krasc, klamac , rabowac, robic krzywde bliznim....
Kto nas osadzi w godzine smierci?
Po co byc zatem dobrym czlowiekiem , jesli wszystko jest dzielem jakiegos przypadku?
Tak bardzo Ciebie rozumiem.
Nie ogarniam dlaczego Bog zsyla na nas cierpienie.
Mam zal do Niego ze dal mi taki krzyz , ktory ledwo niose, a przeciez staralam sie byc dobrym i wdziecznym za wszystko czlowiekiem.
Soldado, a co z Jezusem, co z NMP ?
Zawsze mowiles, ze Oni sa wazni.
Dzieki Tobie tak gorliwie modle sie do NMP.
Wiesz tyle o egzorcyzmach.
Mowiles ze wazny jest znak krzyza i ze imie Jezusa jest potezne.
Prosze, jak znajdziesz chwile,napisz.
Gubie sie juz.
Wczoraj dostala wiadomosc od medium. Babunia jest ze mna. Mam tez przewodnika- Indianina.
Oni sa , Soldado.
Wiem bezsprzecznie.
Ale jaki to ma wszysto sens bez Boga ?


Napisałaś prosto z serca to czujesz, tak samo jak napisał to co czuję Konrado.
Masz w tym wszystkim rację.
Przez wiele lat byłem w mroku, po złej stronie.
Wiodłem życie bardzo łatwe i przyjemne.
Niekiedy ta mroczna strona, która jest we mnie, daje o sobie znać.
w 2009 roku zrobiłem zwrot o 180 st.
Zacząłem bardzo dużo odczuwać, chyba więcej niż normalnie się odczuwa.
Ostatnio za dużo odebrałem i sobie z tym chyba nie poradziłem, za co Was przepraszam.
To co piszesz jest bardzo ważne.
Kieruj się zawsze swoją intuicją i sumieniem.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: soldado » 13 paź 2016, 19:18

Konrado73 pisze:No cóż , obawiam się że możesz mieć rację Drogi Soldado , może bardzo grzeszę wypowiadając te słowa , ale co mi się może gorszego stać ......Już nic , skoro i tak moje życie będzie do końca przepełnione cierpieniem .


W swoim życiu wielokrotnie myślałem o samobójstwie, o śmierci.
Wiem jak się czujesz Przyjacielu.
Mogę tylko napisać, że jest mi ogromnie przykro, że tak jest, bo jesteś dobrym człowiekiem.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: soldado » 13 paź 2016, 19:27

Krzysztoff pisze:
Konrado73 pisze:No cóż , obawiam się że możesz mieć rację Drogi Soldado , może bardzo grzeszę wypowiadając te słowa , ale co mi się może gorszego stać ......Już nic , skoro i tak moje życie będzie do końca przepełnione cierpieniem .


Konrado, Soldado , nawet gdyby przyjąć że nie ma Boga, to i tak tylko dobro, miłość, rodzina, piękno, głębokie dobre relacje z innymi ludźmi - tylko to ma wartość i sens na tym świecie.

Spirytyzm pokazuje , że każde nasze życie ma sens, każde cierpienie jest jak gorzkie lekarstwo które trzeba przyjąć - sam powiedziałeś że nikt tego nie zrozumie zanim sam nie doświadczy, właśnie tak- czasami musimy doświadczyć sami , ludowe przysłowie brzmi - jak się nie przewróci to się nie nauczy.
Dzisiaj zmarł dosyć młody człowiek z mojego otoczenia, nikt się tego nie spodziewał, życie jest tak krótkie - że warto już dziś zrobić coś , mały krok w stronę dobra

Soldado - pomogłeś wielu osobom, nie porzucaj tej drogi, będziemy z Tobą myślami i modlitwą , nie załamuj się,


Dziękuję, za wsparcie Przyjacielu.
Nieraz zaczynam w to wszystko po prostu najzwyczajniej wątpić.
Może nie powinienem pewne rzeczy odbierać, może nie powinienem przekazywać.
Może robię źle.
Z tym wszystkim bardzo często zaczynam się bardziej utożsamiać, bo rozwijając to, odczuwam wszystko tak, jakbym był daną osobą.
Przeżywam bardzo często przekazy...
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

Re: boga nie ma i nigdy tutaj nie było

Postautor: soldado » 13 paź 2016, 19:31

Arronax pisze:Soldado przesyłam Ci wyrazy wsparcia, jakie mogę.

Masz dużo empatii a wtedy często siepie nas równo z ziemią i tracimy z oczu radość, przychodzi smutek i rozgoryczenie. Masz wiedzę, doświadczenie, nie trać z oczu, nie trać tego co dobre ... Za dużo wchłaniasz złych emocji i smutku. Znam to. Chodź tyle mogę powiedzieć.

Trzymajcie się wszyscy mocno!

Złe informacje nie chcą też odpuścić niestety ... Też wczoraj dopadła mnie zła nowina wśród bliskich ...


Dziękuję
Dobrze to ująłeś Przyjacielu.
Za dużo wchłaniam i pierwsze co, to rodzi się bunt, przeciwko wszystkiemu temu, co jest tożsame ze Źródłem i przeciwko Jemu samemu.
Czasem w życiu warto jest się zgubić, by móc się na nowo odnaleźć
soldado
Moderator forum.
 
Posty: 3669
Rejestracja: 04 lis 2014, 23:35
Lokalizacja: Stolica Polskiej Piosenki :)

PoprzedniaNastępna

Wróć do Na zakręcie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość